czwartek, 23 wrzesień 2010 11:20

"Nowa wersja drugiej wojny"

Napisane przez

Pan Artur Adamski zrecenzował w ostatnim numerze prace zbiorową historyków niemieckich Kronika Drugiej Wojny Światowej. Nie chcę wypowiadać się na temat samej książki z dość prostego powodu ? jeszcze jej nie kupiłem (ale zrobię to, namówił mnie Pan!). Chciałbym jednak odnieść się do niektórych stwierdzeń Pana Adamskiego.


1. I wojna światowa jest winą Niemiec. Wybuch tego konfliktu był konsekwencją wielu wydarzeń, ale jednostronne przypisywanie roli Niemcom jest po prostu nieprawdziwe. A co z zachowaniem Rosji i jej mobilizacją rozpoczętą 25 lipca? Niemcy rozpoczęli mobilizacje dopiero 1 sierpnia. Co z polityką Austro-Węgier? I w końcu z Francją marzącą o rewanżu za 1870 rok i "przypadkową" śmiercią Jeana Jaurčsa? Akurat Niemcy w tym momencie chcieli tego konfliktu za wszelką cenę uniknąć. I starano się go rozwiązać pokojowo i dyplomatycznie do ostatnich chwil.
2. Krzywdzący Niemcy Traktat Wersalski bezpośrednio doprowadził do następnego konfliktu. ? Tak, niestety, w dużej mierze było! Pisałem już o tym wcześniej i nie będę zanudzał Państwa powtarzaniem tych samych argumentów. Anglia, Francja i Stany Zjednoczone nie dotrzymały ponad 80% warunków, na jakich Niemcy zgodzili się na ROZEJM. Jak Pan to nazwie? Elastyczną dyplomacją? W wyniku tego w społeczeństwie niemieckim narosło potężne uczucie potrzeby rewanżu, a Hitler, głoszący otwarcie potrzebę zniesienia postanowień Traktatu Wersalskiego, w tej części swoich zamiarów miał poparcie prawie każdego Niemca. I to pozwoliło mu dojść do władzy.
3. Materiał zdjęciowy jest dobrany tak, by pokazywać niemiecką przewagę i sukcesy wojsk niemieckich. Sposób doboru materiału i jego proporcje oraz sposób ukazywania wydarzeń jest niewłaściwy. W związku z tym książka ta jest potwarzą dla Polaków. ? Z całym szacunkiem, ale polecam Panu wydaną przez wydawnictwo "Artbooks" w 1992 roku Kronikę Drugiej Wojny Światowej. Książka napisana dobrze, ale na polski rynek uzupełniona o "polski punkt widzenia". Tam zobaczy Pan, co to znaczy przedstawić II wojnę światową w sposób jednostronny. Ta pozycja jest jednak jeszcze w miarę obiektywna w porównaniu z wydanym przez "Letter Perfect International" pod patronatem The Times (Warszawa 1995) Atlasem II Wojny Światowej. Strona 38-17 września: w tym właśnie dniu wojska 2 frontów radzieckich ? białoruskiego i ukraińskiego wkroczyły do Polski od wschodu. Kreml najwyraźniej przezwyciężył swe początkowe trudności wynikające z braku przygotowania i wydał rozkaz ataku, aby zapobiec niemieckiej okupacji wschodnich połaci Rzeczypospolitej. Armia Czerwona nie spotkała się z większym oporem. I jak się Panu podoba taka wersja? O pakcie niemiecko-sowieckim nie ma ani jednego słowa w całej 250-stronicowej pracy! Dziwi Pana taki dobór materiałów przez historyków niemieckich. Ale dla nich pierwszymi ofiarami Hitlera nie byli Polacy, tylko ci, których Hitler eliminował/więził już przed 1939 rokiem. Dla nich największą tragedią były terrorystyczne naloty anglo-amerykańskie na ludność cywilną. Mówi Pan o nowej wersji II wojny światowej, z tego, co Pan napisał, fakty być może dobierane są wybiórczo, ale są to fakty. Tymczasem w Rosji wydano właśnie w tysiącach egzemplarzy książkę całkowicie negującą odpowiedzialność komunistów za Katyń. I nikomu to nie przeszkadza.
4. Mamy też nową wersję bitwy o Monte Cassino ? muszę Pana zmartwić. Polacy nie zdobyli Monte Cassino. Niemcy się z niego wycofali. Wycofali się dlatego, że pozycja obronna została przełamana na ich lewym skrzydle przez Francuzów. Sama zaś bitwa była samowolną decyzją gen. Andersa. Była źle zaplanowana, a atak frontalny na taką pozycję ? bez sensu. Nie ma tu miejsca na rozwodzenie się nad samą bitwą. Zainteresowanym polecam świetny artykuł Pawła Wieczorkiewicza, który ukazał się w Polsce Zbrojnej nr 20/2004. A na koniec zagadka ? o co bili się Polacy pod Monte Cassino po Jałcie? W tym roku, oglądając obchody rocznicowe, dowiedziałem się, że o zjednoczoną Europę. Wyłączyłem telewizor. Zrobiło mi się po prostu mdło.
Ogólnie książkę na pewno kupię. Tak jak mam w domu na półce 12 tomów komunistycznej wersji II wojny światowej (Ba, nie tylko mam ? ja to przeczytałem! Kto z Państwa próbował, rozumie heroizm tego czynu). Kronika Drugiej Wojny Światowej również pokaże mi fragment tego konfliktu widziany oczami jednego z narodów/stron biorących w nim udział. Może zbyt jednostronny ? to zobaczę i ocenię ? ale na spokojnie bez znajdowania winy tam gdzie jej nie ma.

Bartosz Rutkowski
Wyświetlony 5296 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.