czwartek, 30 wrzesień 2010 09:53

Sześć milionów - rozmowa Dariusza Ratajczaka z Juergenem Grafem

Napisane przez

W sierpniu 2001 r. miałem okazję osobiście poznać w Opolu p. Juergena Grafa, znaczącą postać w środowisku rewizjonistów holocaustu, autora "The Giant With Feet of Clay" (Capshaw 2001) oraz współautora "Das Konzentrationslager Stutthoff" (Hastings 1999). Juergen jest żywym zaprzeczeniem naszego wyobrażenia o niemieckojęzycznych Szwajcarach. Jest bardzo "kontaktowy", śmieje się "od ucha do ucha", sypie dowcipami... Polaków i Słowian darzy szczerą sympatią, co nie jest normą wśród holocaust deniers. Dość powiedzieć, że biegle mówi po polsku i rosyjsku, rozczytuje Sienkiewicza... Z naszej wielogodzinnej rozmowy, toczonej w cieniu solidnego "ogródka piwnego" na opolskim rynku, poczyniłem stosowne notatki. Składają się one na w miarę uporządkowany wywiad (oczywiście nieautoryzowany), który poniżej prezentuję. Oczywiście, pozostaje on w zgodzie z obowiązującym w moim kraju prawem. Wszak w uzasadnieniu sądowego wyroku "w sprawie Dariusza Ratajczaka" przeczytałem, że "czysta" prezentacja "wyrażanych" poglądów karze nie podlega... Zresztą w wielu punktach z Juergenem się nie zgadzam, co poniżej...

 

Dariusz Ratajczak: Juergen, Żydzi twierdzą, że podczas ostatniej wojny zginęło sześć milionów ich współbraci. Dlaczego sześć, a nie trzy, osiem, dziesięć?

Juergen Graf : Mamy do czynienia ze "świętą liczbą judaizmu". To jest żydowski mit religijny wywodzący się albo z Tory, albo z Talmudu. Ta liczba była ciągle powtarzana przez prominentnych Żydów... na długo przed zakończeniem wojny. W grudniu 1944 r., przed wejściem Sowietów do Auschwitz, znany propagandzista (zresztą zdolny) Ilia Ehrenburg, który w artykułach stale nawoływał sowieckich żołnierzy do dokonywania gwałtów na niemieckich kobietach, pisał: "Zapytajcie jakiegokolwiek niemieckiego jeńca wojennego, dlaczego jego rodacy unicestwili sześć milionów niewinnych ludzi, a ten udzieli prostej odpowiedzi: cóż, byli Żydami". Ehrenburg już podczas kontrofensywy w Ardenach, na pół roku przed końcem wojny, wiedział, że to będzie sześć milionów. Prorok jakiś? Albo słowacki rabin Dov Weissmandel... Już pod koniec maja 1944 r. ów człowiek pisze, że do tej pory sześć milionów Żydów z Europy i Rosji zostało zamordowanych. Być może te rachunki są następstwem szacunków Nahuma Goldmanna, późniejszego prezydenta Światowego Kongresu Żydowskiego, który w połowie 1942 r. przewidywał, że spośród ośmiu milionów Żydów żyjących pod okupacją niemiecką przetrwają jedynie dwa-trzy miliony. Kolejny prorok; przecież według oficjalnej wersji holocaust dopiero rozpoczynał się...

DR: Ja już spotkałem się z osławionymi sześcioma milionami w publikacji z 1919 r...

JG: No tak, chodzi o publikację w "The American Hebrew" o mordowaniu na Ukrainie sześciu milionów Żydów...

DR: W artykule użyto też słowa "holocaust"...

JG: Resztę sobie dopowiedz...

DR: Jestem w kropce... Muzeum w Oświęcimiu obniża liczbę ofiar obozu o trzy miliony, w ogóle większość "równa w dół", a tu ciągle sześć milionów...

JG: Tak, to jest kompletny rozbrat z logiką. Ustaliło się niepisane prawo: nie można zejść poniżej pewnej liczby. Jej dolną granicę zarysował Raul Hilberg: nieco powyżej 5 milionów żydowskich ofiar II wojny światowej. To już i tak postęp.

DR: Niżej nie zejdą?

JG: Mowy nie ma. Kłamią na potęgę. Kłamie Hilberg, kłamie Lucy Dawidowicz...

DR: Zaraz... zaraz. O Lucy Dawidowicz wspomina polski historyk Marek Jan Chodakiewicz w pracy "Żydzi i Polacy 1918-1955". Chyba zalicza ją do tych uczciwych badaczy przeszłości...

JG: Dobre... Dawidowicz uważa, że prawie 5 mln. 400 tys. Żydów zagazowano w "sześciu fabrykach śmierci", natomiast poza obozami zmarło 530 tysięcy... Oczywiście, Hilberg jest innego zdania, ale zawsze wychodzi im pięć-sześć milionów. Dawidowicz niemal podchodzi pod sześć milionów, Hilberg jest bardziej wstrzemięźliwy, ale i tak wychodzi mu nieco ponad pięć milionów.

DR: Jedną chwilę... Mówimy o "biblii holocaustu", czyli pracy Hilberga: "The Destruction of the European Jews", którą mocno skopałeś oraz o pracy Dawidowicz: "The War against the Jews"?

JG: Tak, o te prace chodzi. Obie książki pełne są przypisów dotyczących spraw drugorzędnych, żaden z autorów nie wysila się jednak, aby udowodnić, na czym opiera swoje szacunki. Podane przez nich dane statystyczne nie mają żadnej wartości naukowej. Dawidowicz twierdzi, że na Majdanku zginęło 1,38 mln. Żydów, Hilberg mówi o 50 tysiącach, natomiast podawana przez niego liczba Żydów zabitych poza obozami pięciokrotnie przewyższa tę podaną przez Dawidowicz. W końcu autorzy dochodzą do wspólnego wniosku: podczas II wojny światowej zginęło pięć-sześć milionów Żydów. Oczywiście, tak Hilberg, jak i Dawidowicz uchodzą za rzetelnych badaczy przeszłości... Istna paranoja.

DR: No to ilu Żydów zginęło podczas II wojny światowej?

JG: Metoda polegająca na obliczeniu przed- i powojennej liczby Żydów w Europie jest, moim zdaniem, wątpliwa. Co to w ogóle oznacza "Żyd, żydowskie pochodzenie"? Czy mówimy o narodzie, wyznaniu, "rasie"? A co z ludźmi, którzy porzucili żydowską religię i tradycję? Dobry statystyk, Arthur Ruppin, twierdzi, że w 1939 r. na świecie żyło 16,7 mln Żydów. Dla lat tuż powojennych "The World Almanach" podaje następujące liczby: 15,19 mln w 1945 r. i minimalnie mniej w następnych czterech latach. Potem jednak, zgodnie z danymi dostarczonymi przez Żydów amerykańskich, to samo źródło mówi o 16,6 mln. Żydów w 1939 r. i jedynie 11,2 mln. Żydów w 1947 r. Tu nie ma wiążącej odpowiedzi na pytanie, ilu Żydów zginęło podczas ostatniej wojny.

DR: Ilu?

JG: Mniej niż sądzisz. Polecam lekturę książki Waltera Sanninga oraz obliczenia Carla Nordlinga. Sanning uważa, że w czasie największych triumfów III Rzeszy w zasięgu władzy Hitlera było nie więcej niż 3,5 mln Żydów. To jest, moim zdaniem, liczba za niska. Optowałbym za 5 milionami. Z tego w wyniku polityki okupacyjnej władz niemieckich zginęło około 1 miliona Żydów. Oczywiście, straty żydowskie podczas II wojny światowej są wyższe. Przecież nie uwzględniam np. żydowskich ofiar Józefa Stalina w początkowej fazie wojny i później.
(?)

Wyświetlony 3742 razy
Więcej w tej kategorii: « Komunizm i Żydzi Konrad Adenauer »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.