sobota, 02 październik 2010 15:48

Perła Afryki

Napisane przez

Sześć lat temu przybyłem do Botswany na misje. Nie wiedziałem zbyt wiele o tym państwie, położonym w Kotlinie Kalahari, w Afryce Południowej. Przed wyjazdem przeczytałem, że pierwsi katoliccy misjonarze rozpoczęli tu pracę ewangelizacyjną dopiero w 1926 r.

 

Słyszałem, że w momencie odzyskania niepodległości był to jeden z najbiedniejszych krajów na świecie. Jednak w chwili mojego wyjazdu na misje Botswana należała już od dawna do najzamożniejszych państw Czarnego Kontynentu. Nie zrobiło to jednak na mnie żadnego wrażenia. Byłem już wcześniej w Afryce Równikowej i wyjeżdżając do Botswany, nie obiecywałem sobie za dużo. Po przyjeździe okazało się, że odkryłem prawdziwą perłę.
Zaskoczy to na pewno niejednego czytelnika "Opcji na Prawo", ale Botswana jest najstarszym państwem o nieprzerwanej demokratycznej tradycji w pokolonialnej historii Afryki. Elementy sytemu demokratycznego nie pojawiły się jednak w tym kraju po raz pierwszy wraz z przyjęciem projektu konstytucji opartej na Westminsterskim Statucie w czasach protektoratu brytyjskiego. Botswańczycy mają system demokratyczny we krwi. Tradycyjna władza plemiennych wodzów była tu zawsze ograniczona przez zwyczaje i prawo w postaci wioskowych rad zwanych kgotla (w jęz. setswana ? spotkanie przedstawicieli starszyzny plemiennej).
W przeciwieństwie do pozostałych krajów afrykańskich, gdzie ich przywódcy po uzyskaniu niepodległości przechodzili na system jednopartyjny lub w wyniku licznych zamachów stanu władzę przejmowały wojskowe junty, Botswańczycy wybierali w tym czasie regularnie swoich przywódców w demokratycznych wyborach. Obecna scena polityczna Botswany jest wyraźnie spolaryzowana. Liczą się właściwie dwie partie: prawicowa Demokratyczna Partia Botswany (DPB), utrzymująca się przy władzy od momentu odzyskania niepodległości przez Botswanę w 1966 r., i lewicowy Narodowy Front Botswany (NFB), będący w wiecznej opozycji parlamentarnej. Reprezentację parlamentarną w postaci jednego mandatu ma obecnie Partia Kongresowa Botswany, a poza parlamentem istnieje jeszcze 10 innych małych partii politycznych.

Powstanie DPB
Kluczem do zrozumienia politycznej stabilizacji Botswany i jej sukcesów gospodarczych są okoliczności powstania DPB oraz sylwetka jej założyciela, Seretse Khamy. DPB została założona pod koniec 1961 roku, jeszcze w czasach protektoratu brytyjskiego jako Demokratyczna Partia Beczuany. Celem, który sobie partia wyznaczyła, była oczywiście walka o odzyskanie niepodległości. Jednak bezpośrednia przyczyna powstania DPB to stworzenie opozycji w stosunku do innej, istniejącej już w protektoracie Ludowej Partii Beczuany (LPB), założonej rok wcześniej przez K. T. Motsetse.
Wart odnotowania jest tu fakt, że Brytyjczycy w przeciwieństwie do Francuzów stosowali w swoich koloniach zasadę rządów pośrednich, i tak np. po odzyskaniu niepodległości przez Ghanę w 1957 roku w brytyjskich posiadłościach nasilił się proces stopniowego przekazywania władzy miejscowej ludności. W 1960 roku Beczuana otrzymała pierwszy projekt konstytucji, który uwzględniał ustanowienie Rady Ustawodawczej, złożonej z równej liczby Afrykańczyków i Europejczyków. Konsekwencją tych przemian było powstawanie nowych partii politycznych.
Na powstanie partii LPB duży wpływ miały wydarzenia w Związku Południowej Afryki. Po rozruchach w Sharpville w 1960 roku wprowadzono tam zakaz funkcjonowania afrykańskich partii politycznych. Około 1400 osób związanych z Afrykańskim Kongresem Narodowym Południowej Afryki (ANC) i Kongresem Panafrykańskim (PAC) uciekło do Beczuany. Niektórzy z nich byli Botswańczykami i próbowali kontynuować działalność polityczną w swoim kraju. Wśród tej grupy był między innymi Motsami Mpho, który był członkiem ANC i został sekretarzem generalnym LPB.
Program LPB nie odbiegał od socjalistycznych manifestów politycznych ANC i PAC. Członkowie LPB żądali radykalnych zmian socjalnych i politycznych. Byli za wydaleniem wszystkich białych osadników i za natychmiastowym wprowadzeniem nowej konstytucji potępiającej rasizm i kolonializm brytyjski. Khama nie tylko był przekonany, że partia pozostająca pod obcym wpływem może być niezdolna do rządzenia krajem, ale mocno wierzył, że tylko konstytucyjne zmiany, a nie rewolucja, są w stanie zapewnić odzyskanie niepodległości. W przeciwieństwie do panafrykanistycznych poglądów LPB ("Afryka dla Afrykańczyków") opowiadał się wyraźnie za społeczeństwem wielorasowym. Miał też inne poglądy na rolę, jaką Wielka Brytania odegrała w historii Botswany. Musimy pamiętać, że to Khama III, wódz plemienia Bamangwato, wraz z innymi wodzami plemiennymi z grupy Tswana poprosili Koronę Brytyjską o protektorat. Mimo poważnych zaniedbań w rozwoju protektoratu i nawet osobistych urazów do Brytyjczyków, Khama widział Wielką Brytanią jako przyszłego politycznego i gospodarczego partnera. Był również, w przeciwieństwie do LPB, zwolennikiem wyborów w okręgach jednomandatowych.

Seretse Khama
DPB bardzo szybko zdobyła popularność w całej ówczesnej Beczuanie i zawdzięczała to głównie swojemu założycielowi. Khama pochodził z rodu wodza plemienia Bamangwato. Wyższe wykształcenie zdobył w Związku Południowej Afryki (ZPA) na Uniwersytecie Fort Hare i w Wielkiej Brytanii na Oksfordzie, gdzie studiował prawo. W tym czasie Khama należał do nielicznych wodzów plemiennych z wyższym wykształceniem. W roku 1948 ożenił się z białą Angielką Ruth Willimas. To romantyczne małżeństwo afrykańskiego wodza i białej dziewczyny przyciągnęło w tamtych czasach uwagę całego świata. Początkowo R. Williams nie została zaakceptowana w Beczuanie. Później, z powodu obiekcji wysuwanych przez białych osadników w ZPA, władze Brytyjskie skazały Khamę na wygnanie z Botswany i wydziedziczyły go jako wodza w 1952 r. Pozwolenie na powrót do kraju uzyskał dopiero w roku 1956. Wracając z wygnania jako "osoba prywatna", zaangażował się w życie polityczne. Szybko dał się poznać jako sprawny polityk. Będąc osobą prywatną, a nie wodzem plemienia Bamangwato, zyskał poparcie innych plemion i szybko zdobył sobie uznanie narodowego przywódcy, zwłaszcza w ośrodkach wiejskich, co nie udało się innym partiom, które opowiadały się za osłabieniem tradycyjnych struktur plemiennych. Najsilniejsze poparcie "wywalczył", oczywiście, wśród swojego plemienia Bamangwato, które było najliczniejszym w protektoracie.
Pod wpływem nacisków ze strony nacjonalistów Wielka Brytania zgodziła się na dalsze ustępstwa. Powstało Zgromadzenie Narodowe, do którego członkowie mieli być wybierani w wyborach powszechnych, oraz Izba Wodzów, jako organ doradczy. Zniesiono urząd wysokiego komisarza. W marcu 1965 roku odbyły się wybory, w których zdecydowane zwycięstwo odniosła DPB, zdobywając 28 z 31 mandatów w Zgromadzeniu Narodowym. Khama objął urząd premiera Autonomicznego Rządu Protektoratu Beczuany, a po odzyskaniu niepodległości przez Botswanę (30 września 1966), został pierwszym prezydentem i szefem rządu niepodległej Republiki Botswany. Porażka LPB była, między innymi, wynikiem wewnętrznych sporów i różnic w szeregach przywódców partyjnych. W 1964 r. doszło do rozłamu LPB i M. Mpho założył nową partię, o nazwie Niezależna Partia Botswany.

Prawica górą
W 1969 roku, w pierwszych wyborach parlamentarnych po odzyskaniu niepodległości, wygranych zdecydowanie przez Khamę, reprezentację parlamentarną w postaci trzech mandatów zdobył Narodowy Front Botswany. Ta nowa partia została założona w 1966 roku przez socjalistę Kennetha Koma, który tuż przed odzyskaniem niepodległości powrócił ze studiów w Moskwie, gdzie ukończył Uniwersytet im. P. Lumumby, szkolący socjalistyczne kadry dla krajów rozwijających się. Koma uważał, że Botswana, zarządzana przez DPB, nie miała pełnej kontroli nad swoimi bogactwami. Jednym z głównych punktów socjalistycznego programu NFB była oczywiście nacjonalizacja gospodarki. DPB była krytykowana za zbyt konserwatywną politykę wewnętrzną i zewnętrzną. Nowa partia główne poparcie zdobyła w miastach. W pierwszych wyborach w niepodległej Botswanie NFB uzyskał w Gaborone, stolicy Botswany, więcej głosów niż DPB. Prestiż Khamy gwarantował jednak DPB pewną wygraną w każdych wyborach i opozycja nie odgrywała większej roli aż do momentu jego przedwczesnej śmierci na raka w 1980 r.
Przekazanie władzy przebiegło, jak na warunki afrykańskie, niezwykle sprawnie i zgodnie z demokratycznymi zasadami. Wieloletni przyjaciel Khamy, współzałożyciel partii i zarazem wiceprezydent, Masire, został niemal jednogłośnie wybrany przez parlament na prezydenta, w tym również głosami opozycji. Pod przewodnictwem Masire rząd odnosił kolejne sukcesy gospodarcze, a partia wygrywała wszystkie kolejne wybory, przypominając wyborcom w każdej kampanii wyborczej, że oddanie władzy socjalistycznej opozycji byłoby zagrożeniem dla gospodarki. Po śmierci Khamy nie obyło się jednak bez personalnych nieporozumień wewnątrz rządzącej partii. Prawdopodobnie najbardziej szkodliwa w skutkach była sprawa wyboru następcy po Masire. Podczas wyborów w 1994 roku NFB po raz pierwszy naruszył niezachwianą większość parlamentarną DPB, zdobywając 40 procent głosów i uzyskując 13 mandatów w Zgromadzeniu Narodowym. Był to najlepszy wynik NFB w całej jego historii.
Wiele przyczyn złożyło się na spadek popularności DPB w tym czasie. Jedną z nich była korupcja. Do największych afer należy zaliczyć nielegalne sprzedawanie państwowej ziemi, afery w Spółdzielni Mieszkaniowej Botswana, Narodowym Banku Rozwoju i w Ministerstwie Edukacji, które było wplątane w nielegalne transakcje związane z dostarczaniem pomocy naukowych dla szkół podstawowych. Należy tu podkreślić, że korupcja w Botswanie była znikoma w porównaniu z takimi korupcyjnymi gigantami, jak Demokratyczna Republika Konga (dawny Zair) czy Nigeria. Według najnowszego rankingu państw o najmniejszej korupcji na świecie (według the Berlin-based organization Transparency International) Botswana została sklasyfikowana na 24. pozycji. Warto tu odnotować, że Polska znajduje się dopiero na 49. miejscu. W tym samym rankingu na miejscach pomiędzy Botswaną i Polską znajdują się jeszcze tylko dwa państwa afrykańskie: Tunezja oraz Namibia. Reszta Afryki jest daleko w tyle za Polską.
Inną przyczyną spadku popularności DBP była szybka urbanizacja, jaka miała miejsce w ostatnim czasie w Botswanie. Tradycyjnie miasta były zawsze najsilniejszymi ośrodkami opozycji i spodziewano się, że w kolejnych wyborach FNB może odnieść jeszcze większy sukces. Przewidywania politycznych analityków się jednak nie sprawdziły. Do ostatnich wyborów parlamentarnych stanęło sześć partii politycznych i dwóch niezależnych kandydatów na prezydenta. DPB jeszcze raz wygrała i odniosła spektakularne zwycięstwo, zdobywając 33 z 40 miejsc w parlamencie. NFB pozostał w roli partii opozycyjnej, ale tylko z sześcioma mandatami. Ostatnie wybory w 1999 roku pokazały, że DPB poczyniła znaczne postępy w zdobywaniu elektoratu w tradycyjnych bastionach partii opozycyjnych. Przewaga DPB była widoczna również w wyborach regionalnych, gdzie partia rządząca wygrała w 11 z 14 dystryktów.
Wydaje się tutaj stosowne nadmienić, że w porównaniu z resztą Afryki, bardzo zaskakującą cechą nowoczesnej Botswany jest pełna godności prostota życia miejscowego establishmentu. Nie było tu nigdy pompatycznych parweniuszy próbujących zwrócić na siebie uwagę ekstrawaganckim stylem bycia, znanych we Wschodniej Afryce jako Wabenzi (termin pochodzi od ich ulubionej marki samochodu ? Daimler-Benz). Styl pierwszego prezydenta Botswany jest w dalszym ciągu naśladowany przez obecnych polityków. Były prezydent kraju, Q. Masire, sam odbiera telefony. Obecny prezydent, F. Mogae, mówi do gości w sposób prosty, porusza się po stolicy bez zbędnej parady samochodów i wystrzega się drogich, prywatnych samolotów, ulubionych środków transportu prezydenta RPA Thabo Mbeki, prezydenta Namibii Samuela S. Nujomy i króla Suazi Mswati III, który na prywatny odrzutowiec wydał jedną trzecią dochodu narodowego swojego małego królestwa.

Jeszcze jedno zwycięstwo
Zwycięstwu DPB przypisuje się różne czynniki. Najważniejszym z nich jest z pewnością reforma partii. Uznanie frakcji wewnątrz partii za szkodliwe i odmłodzenie partyjnej kadry to kolejne fenomeny, niespotykane nigdzie indziej w polityce na Czarnym Kontynencie. Powrót Iana Khamy, najstarszego syna pierwszego prezydenta i byłego naczelnego dowódcy sił zbrojnych, przyczynił się do złagodzenia rozłamów. Duża część zwolenników DPB, która przeszła do opozycji, wróciła znowu na stronę rządzącej partii.
Ian Khama, startując w wyborach w północnym okręgu wyborczym w Serowe (miasto rodzinne jego ojca), zdobył ponad 6 tys. głosów. Żaden z jego przeciwników nie uzyskał więcej niż 500 głosów. W przeciwieństwie do innych partii, przedsiębiorcy i prywatni sponsorzy byli więcej niż hojni dla DPB. Z kwotą 680 tys. USD DPB mogła zorganizować spektakularną jak na warunki Botswany kampanię wyborczą z billboardami, wykupionym czasem antenowym w lokalnych komercyjnych stacjach radiowych i ogłoszeniami w prywatnych gazetach. Dla potrzeb kampanii wyborczej zakupiono nowe samochody dla każdego z czterdziestu okręgów wyborczych do wyjazdu w teren. Większość Botswańczyków, która poszła do urn wyborczych w 1999 roku, znowu okazała zaufanie DPB.
Rok przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi Botswana dokonała następnego wielkiego wyczynu. Masire zrezygnował z funkcji prezydenta i następcą został Festus Mogae, były minister finansów, ekonomista i zdolny technokrata. Był to dopiero czwarty przypadek w historii Czarnego Kontynentu, gdzie prezydent ustąpił dobrowolnie z zajmowanego stanowiska. W tym samym czasie wniesiono również poprawkę do konstytucji Botswany, ograniczając sprawowanie urzędu prezydenta do dwóch pięcioletnich kadencji. Należy podkreślić wymiar tego wydarzenia w skali regionu Afryki Południowej. W sąsiedniej Namibii również wprowadzono poprawkę do konstytucji, ale dzięki tej zmianie urzędujący prezydent Nujoma został w 1999 roku wybrany na trzecią pięcioletnią kadencję. W 2000 roku, Robert Mugabe, prezydent Zimbabwe od momentu odzyskania niepodległości przez ten kraj w 1980 roku, poddał pod referendum projekt nowej konstytucji, z poprawką dającą mu możliwość pozostania przy władzy przez następne dwie pięcioletnie kadencje. Projekt konstytucji został w referendum odrzucony przez Zimbabwiańczyków, ale następne wybory w 2002 r. zostały sfałszowane i bez zbędnych kosmetycznych poprawek w konstytucji Mugabe utrzymał się przy władzy.
(?)
 
Wyświetlony 6450 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.