czwartek, 11 listopad 2010 17:17

Ostrzegaj nas przed słabym stropem i chroń szybową niwę...

Napisane przez

Św. Barbara, dziewica, męczennica, zmarła w roku 306. Legenda mówi, że była córką Dioskura, bogatego poganina, prześladowcy chrześcijan z Nikomedii, w Azji Mniejszej. Odznaczała się niezwykłą urodą, dlatego dla uchronienia przed licz-nymi zalotnikami ojciec trzymał ją w warownej wieży z dwoma oknami. Pod wpływem Orygenesa z Aleksandrii, który nauczał ją filozofii, przyjęła chrzest i złożyła śluby czystości. Dla uczczenia Trójcy Świętej kazała wybić trzecie okno w swej wieży, a na murze umieścić krzyż. Przed gniewem ojca uciekła między skały, które same się otwarły i dały jej schronienie w niedostępnej jaskini. Pasterz, który ją zdradził, został zamieniony w złom marmuru. Poddana jako chrześcijanka torturom, z wyroku ojca była ścięta mieczem. W czasie pobytu w jaskini, tuż przed śmiercią anioł przyniósł jej komunię świętą. Na okrutnego Dioskura padł piorun z jasnego nieba. Ikonografia przedstawia ją w koronie lub czepku, w rękach trzyma zamiennie kielich z hostią, miecz lub pal-mę męczeńską, w tle wieża z trzema oknami.

Rozprzestrzenienie się kultu św. Barbary na ziemiach polskich, a szczególnie na Śląsku, wiąże się z dwoma wątkami historycznymi: pierwszy to XII- i XIII-wieczne poszukiwania złóż rud i kopalin przez niemieckich wędrownych górników ? wolnych gwarków, co przy pozytywnym efekcie poszukiwań kończyło się zakładaniem osad górniczych. Drugim wątkiem, jest lokowanie na terenie Polski filii zakonów cysterskich: z francuskiego Merimod, Turyngii i saksońskiego Pfort. Prowadziły one w swych dobrach intensywną gospodarkę rolną, leśną, rybną i przetwórstwa złóż mineralnych. Głęboką czcią otaczali cystersi 14 Świętych Wspomożycieli, z których każdy pomagał w innej chorobie, opiekował się jakąś grupą społeczną lub zawodową. Wśród "Świętych Pomagaczy", jak mówią górnicy, św. Barbara była patronką "dobrej śmierci"; opiekowała się ludźmi narażonymi podczas wykonywania swej pracy na nagłą i niespodziewaną śmierć. Dlatego jest patronką górników, murarzy, architektów, artylerii, flisaków i rybaków.
Patronat nad tak rozbieżnymi profesjami wynika z wydarzeń, które były udziałem jej życia. Ale skąd św. Barbara wzięła się nad Wisłą? Dlaczego stała się patronką "ludu wodnego"? Starodawna legenda flisacka przenosi do Polski losy Barbary. Wisła przyjęła świętą w swe nurty i uchroniła ją przed zemstą okrutnego poganina "Dyskursa", pozwoliła św. Barbarze dopłynąć w lepsze miejsce. Od tej pory "Warwarka" ? jak ją nazywają na Mazowszu, polubiła Wisłę i opiekuje się flisakami, żeglarzami i rybakami. Dawna musiała to być historia, skoro Sebastian Klonowic wspomina o niej we "Flisie", wydanym w 1595 r.
Tam mądry retman siedząc na swej barce
Złożył pieśń onę o świętej Barbarce
Tej pieśni jadąc imo Sarkawice
Nauczał frycze

O kulcie, jakim otaczali św. Barbarę, Wincenty Pol pisze w 1876 r.: trudno zapomnieć ... o naszych flisakach i orylach, o flisach którzy wszędzie przybijają do brzegu, gdzie tylko wznosi się kapliczka św. Barbary ? prosząc o śmierć szczęśliwą i dzwoniąc w dzwonek św. Warwarki. Do lat 20. XX w., dokąd istniał jeszcze flisacki spływ drewna, wszędzie tam, gdzie istniały stare cechy retmańskie, pod patronatem św. Barbary, szczególnie w Ulanowie nad Sanem, 4 grudnia odbywały się podniosłe uroczystości kościelno-cechowe połączone z jarmarkiem i wystrzałami ze specjalnej beczki wystrzałowej. Także rybacy na św. Barbarę obchodzili swe święto. W wielu miastach nadwiślańskich nad rzeką były dzielnice zwane Rybaki, targi rybne, a w pobliskich kościołach ? ołtarze św. Barbary. 4 grudnia cechy rybackie organizowały uroczyste nabożeństwa. W Warszawie istniał od 1532 r. cech rybacki pod wezwaniem św. Barbary, w XVIII w. notowano zwyczaj, że na św. Barbarę dwukrotnie, rano i wieczorem, odprawiano nabożeństwo w intencji rybaków. Po rannym nabożeństwie rybacy wraz z rodzinami i czeladzią rozdawali ubogim ryby. Dziś nie ma już flisaków i rybaków wiślanych. Mimo to w Ulanowie dzień 4 grudnia stanowi prawdziwe święto, gdyż mieszkańcy identyfikują się z historyczną tradycją działań flisaków i retmanów, które do początku XX w. były podstawą istnienia miasta.
"Barbara święta o górnikach pamięta" ? wiarę w prawdziwość przysłów potwierdzają górnicze legendy. Ubogi świętokrzyski górnik, Hilary Mala, w pierwsze święto Wielkiej Nocy, na smudze św. Barbary pod Karczówką ujrzał w wirze piasku trzy postacie, które zapadły się pod ziemię, a Mala usłyszał głos: kop w tych miejscach, gdzie osoby się zapadły, a dokopiesz się kruszcu! Górnik podjął prace, sprzedał cały dobytek, nawet ostatnią kurę i gdy tracił już nadzieję, znalazł bryłę kruszcu z napisem, że ma być z niej ulana figura św. Barbary, w drugim miejscu znalazł bryłę, z której ulano postać św. Antoniego, trzeciego miejsca nie pamiętał. Na murze kościoła w Karczówce, obok posągu św. Barbary znajdziemy napis:
Roku tysiąc sześćset czterdziestego szóstego
W Wigiliją Matki Boskiej ? Grudnia dnia siódmego
Trzy były grana wielkie wykopane
W górze Machnowskiej, ale tak nazwane:
Najświętsza Matka, Antoni, Barbara,
Tu dla Karczówki wspaniała ofiara...

(?)
Krzysztof Braun
Wyświetlony 6195 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.