Wydrukuj tę stronę
wtorek, 07 grudzień 2010 10:13

"Demokracja niszczy wolny rynek"

Napisane przez

Dziękując redakcji Opcji za bardzo rzetelne traktowanie głosów polemicznych, chciałbym dodać jeszcze kilka słów do mojej dyskusji z panem Łukaszem Kluską ("Demokracja niszczy wolny rynek").

Przede wszystkim chcę jeszcze raz uspokoić Autora, że nie jestem zatwardziałym demokratą. Z drugiej jednak strony, nie mam Jego łatwości w formułowaniu recept tak prostych i ? rzekomo ? niezawodnych, jak np. aksjomat, że "istotą systemu autorytarnego (...) jest ochrona wartości". Ten aksjomat służy chyba tylko samouspokojeniu Autora i prowadzi do tautologii: "system, który dba o wartości jest systemem autorytarnym" i odwrotnie: "jeśli system jest autorytarny, to dba o wartości". Jest to odkrycie tyleż kojące, co jałowe i oczywiście zamyka wszelką dyskusję.
Posługując się tą optymistyczną teorią, musimy dojść do wniosku, że w dziewiętnastowiecznej Rosji carskiej wolny rynek kwitł na niespotykaną skalę (wszak był to ustrój autokratyczny?), a dziewiętnastowieczne Stany Zjednoczone miały się pod względem gospodarczym fatalnie (wszak konstytucja USA zaczyna się od słów: "We the People...") albo też nie były demokracją.
Nie czuję się ponadto usatysfakcjonowany skwitowaniem przez p. Kluskę poglądów Misesa krótką uwagą, że "liberalizm zarysowany w jego koncepcjach nie istnieje dzisiaj nigdzie".  Oczywiście, że nie istnieje i właśnie dlatego, że nie istnieje, nie weryfikuje w żaden sposób teorii Misesa.
Konkludując, należy się zgodzić, że słabości systemu demokratycznego są liczne. Zapewne też liczne są takie cechy autorytaryzmu, które sprzyjają wolnemu rynkowi. Jednakże z historycznego punktu widzenia, autorytaryzmowi brak przynajmniej jednej zalety. Otóż nie potrafił on wykazać swojej doskonałości na tyle skutecznie, żeby trwać po wsze czasy, nie niepokojony rewolucjami i królobójstwami. Przy całym więc szacunku dla idei konserwatywnych i monarchistycznych, trwanie autorytaryzmu przy rozwiązaniach "przyjętych od zawsze", jak mówi pan Kluska, najwyraźniej nie wychodzi mu na zdrowie. A zatem, godząc się z ogólną tezą pana Kluski, że demokracja niesie w istocie dla wolności gospodarczej i sprawiedliwości zagrożenia, muszę z przykrością stwierdzić, że Jego ujęcie tematu bardziej przypomina serię pobożnych zaklęć, niż system spójnych argumentów, które mogłyby pomóc w poszukiwaniach alternatywy dla panującego dziś w świecie zachodnim demo-soc-liberalizmu koncesjonowanego.

Witold Falkowski
Wyświetlony 7131 razy
Witold Falkowski

Najnowsze od Witold Falkowski

Artykuły powiązane

Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.