niedziela, 19 grudzień 2010 12:51

Szambo intelektualne

Napisane przez

Pamiętam, jak kilka lat temu były premier ostatniego rządu PRL, Mieczysław Rakowski, ubolewał na jakimś forum, że współczesna lewica to już nie jest ta sama lewica, co dawniej. Co miał konkretnie na myśli? Nie, nie... akurat nie to, że dawniej lewicy można było bezkarnie mordować politycznych przeciwników, dziś natomiast już tak bardzo nie wypada. Chodziło mu o coś zupełnie innego. O to, że dziś lewica popada w nędzę intelektualną. Zabrzmiało to trochę tak, jakby kiedykolwiek reprezentowała ona coś więcej niż nędzę, ale mniejsza o to. Pan Rakowski może przecież myśleć, co chce. Ja też.

?Kiedyś to przynajmniej były jakieś idee, koncepcje, debaty, spory, a dziś? Jedynie pragmatyzm się liczy i to, by się dobrze ustawić? ? tak mniej więcej mówił Mieczysław Rakowski o swoich ?młodszych w wierze braciach?. Tę nędzę intelektualną musiał też najwidoczniej dostrzec lata temu, na długo przed Rakowskim, Jacek Kuroń, skoro już w 1968 roku zaczął pisać książkę, która dopiero niedawno ukazała się na rynku.

Kuroń, niegdyś zagorzały aktywista komunistyczny, potem ?opozycjonista demokratyczny? i wreszcie minister w rządzie III RP wydał niedawno książkę zatytułowaną ?Działanie?. Jest to ponoć (piszę ponoć, gdyż książki tej nie czytałem) zbiór przemyśleń i obserwacji na temat świata, cywilizacji, socjalizmu, kapitalizmu, demokracji itp., pisany od 1968 roku, aż do dziś. Na okoliczność wydania swoich przemyśleń, Jacek Kuroń udzielił niedawno wywiadu ?Gazecie Wyborczej?. To z niego dowiedziałem się, że w ogóle taka książka jest. Ale nie tylko tego się dowiedziałem. Otóż Jacek Kuroń na obronę swoich niejasnych proroctw dotyczących m.in. końca kapitalizmu (jego zdaniem kapitalizm już się skończył) używa niezwykle pokrętnych argumentów, typowych dla współczesnej postępowej mowy-trawy. W rozmowie z Witoldem Gadomskim stwierdza: Na naszych oczach dokonała się wielka rewolucja. Skończyła się cywilizacja maszynowa, zaczęła informatyczna. W ślad za nią nastąpiła globalizacja przepływów kapitałowych, co sprawia, że dziś jesteśmy świadkami obumierania państw narodowych ? przynajmniej w wymiarze gospodarczym. Choć także w wymiarze kulturowym, bowiem internet dyktuje dziś wzór kultury wszystkim ludom i regionom. A właściwie dyktują je wielkie korporacje ? ów potężny McŚwiat.
To jednak nie koniec wywodu.
(?)
 
Paweł Sztąberek
Wyświetlony 6802 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.