niedziela, 19 grudzień 2010 12:52

Czy świat zaleje Trzecia Fala?

Napisane przez

Adepci nowej duchowości powiadają, że teorie New Age to rodzaj niewinnej, intelektualno-duchowej zabawy, którą można uprawiać ignorując zasady jakiejkolwiek metodologii. Koniec wieku, ich zdaniem, winien pozwalać na wszelkie rodzaje "umysłowych gier"; każdy ma coś znaleźć dla siebie, gdyż sposobów interpretacji nowoczesnej utopii jest wręcz nieskończenie wiele.

Ruch Nowej Ery jest światem nieopisywalnym za pomocą tradycyjnych metod. Zwłaszcza że sposób myślenia charakterystyczny dla tego kierunku stopniowo zaczyna charakteryzować środowiska elit, ludzi kultury i nauki, jak i obywateli, nieświadomych zmian, które zachodzą w ich dotychczasowym świecie wartości i sposobie życia.

 
Wolni od zła i przemocy
 
Jedna z definicji określa New Age jako współczesny ruch społeczny, odrzucający cywilizację Zachodu jako materialistyczną, wrogą ludziom i przyrodzie. Głosi za to konieczność przemian świadomościowych jednos­tek (m.in. poprzez ćwiczenia duchowe, jogę, medytację, wizualizację, a czasem środki halucynogenne). Efektem przemian jednostek ma być przemiana społeczeństw, a tym samym nadejście Nowej Ery idealnej formy społeczeństwa i kultury opartej na zasadach powszechnej miłości, pokoju i osobowego rozwoju. Przedstawiciele zaś RNE często wykazują zainteresowanie reinkarnacją, okultyz­mem (wg K. Olechnickiego, P. Załęckiego, Słownik so­cjologiczny, Toruń 1997).
Opis ten dobrze akcentuje dwie jego cechy, które wydają się być najbardziej niepokojące ? nadejście nowej, idealnej formy społeczeństwa oraz fakt, że owa idealna zbiorowość ma trwać pogrążona w bliżej nieokreś­lonym błogostanie, jakoby wolna od zła i przemocy. Warunkiem zaistnienia przed­stawianego systemu ma być odrzucenie obowiązujących dotychczas wartości, religii chrześcijańskiej i dotychczasowego dorobku cywilizacji łacińskiej. Jej miejsce mają zapełnić zachodnie odmiany hinduizmu, buddyzmu, krisznaizmu, gnozy czy nawet formy filozoficznego sataniz­mu. Nie mniej niepokojące jest także to, że New Age odrzuca w znacznym stopniu dotychczasową metodologię i naukę.
 
Wizjonerzy globalizacji
 
Teoretycy i znawcy ?nowego? podejmują wysiłki mające przygotować masy na zderzenie z nadchodzącą transformacją. Znaczącymi jej przedstawicielami są Hei­di i Alvin Tofflerowie. Głośne są również propagowane przez media koncepcje innego wizjonera Francisa Fukuyamy.
?Ta nowa postać świata, która nas czeka, zarysowuje się już, ciągle jednak jeszcze niewyraźnie i w sposób jeszcze nie do końca dla nas zrozumiały? ? pisze we wstępie do ?Budowy Nowej Cywilizacji? Tofflerów, amerykański polityk Newt Gingrich. Ten sam republikanin, który w Polsce jest uważany za przyjaciela Polski i któremu Polska zawdzięcza wejście do NATO. Nazywany przez amerykańskich republikanów Mojżeszem przeprowadzającym ich do Ziemi Obiecanej, przez liberałów zaś ?prawicowym ekstremistą?, określił teorie Tofflerów jako ?fascynujące wizje przyszłości?. Być może dał się zwieść ich wizjom, gdy krytykowali ustrój ZSRR, wyjaśniając, że rządy socjalistyczne upadły nie za sprawą spisków CIA, ale za sprawą wysokich technologii krajów Zachodu, przekonując, że teoretycy marksistowscy ugrzęźli w industrialnej przeszłości drugiej fali.
?Dla marksistów sprzęt i przedmiot były ważniejsze od teorii i symbolu; rewolucja komputerowa pokazuje nam dzisiaj, że jest odwrotnie? ? pisali Tofflerowie w ?Budowie nowej cywilizacji?. Ich zdaniem ?Świat socjalistyczny okazał się kompletnie nieprzygotowany do nadejścia ekonomiki trzeciej fali, której podstawowy surowiec jest w istocie nie­widzialny, nienamacalny. Zderzenie socjalizmu z wymogami przyszłości doprowadziło do dziejowej kraksy?. Takie opinie mogły podobać się nie tylko Gingrichowi, ale wszystkim obywatelom tak zwanego wolnego świata.
  
Władza w ręce mniejszości
 
Oczywiście, nie sposób zaprzeczyć, że rozwój nowych technologii prowadzi do przemian gospodarczo-politycznych na niespotykaną skalę. Jednak trudno zgodzić się z fundamentalnymi propozycjami Tofflerów w kwestii tego, co nazywają demokracją trzeciej fali i jej duchowością. Pamiętajmy też, że krytykowane przez nich państwa i ustroje również korzystają z dobrodziejstw rewolucji informatycznej. Wśród najbardziej niebezpiecznych hakerów komputerowych są młodzi Chińczycy czy żołnierze Bin Ladena. Zanurzenie wszystkich i wszystkiego w ogólnoświatowej sieci wcale nie musi okazać się nowym sposobem zbawienia świata. Przeciwnie, może stać się ko­lejnym wyrafinowanym narzędziem w rękach np. przestępców. Przecież rozwój moralny ludzkości nie jest wprost propor­cjo­nalny do rozwoju techniki.
(?)
Hanna Karaś
Wyświetlony 5821 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.