wtorek, 21 grudzień 2010 00:04

Komunizm-nazizm

Napisał

Zakończenie wojny nie przyniosło Polakom wyzwolenia, tam, w tej przesmutnej środkowo-wschodniej Europie stało się ono wymianą jednej nocy na drugą, wymianą zbirów Hitlera na zbirów Stalina. Gdy w kawiarniach paryskich rozmaite szlachetne duchy witały radosnym pieniem ?wydobycie się ludu polskiego z feudalnego ucisku?, w Polsce po prostu ten sam zapalony papieros przechodził z ręki do ręki, by przypiekać nadal człowiekowi skórę.

Witold Gombrowicz ?Testament?

Po dzień dzisiejszy w sporach historyków i polityków brak jednoznacznej oceny systemu komunistycznego. Kontrowersyjna wydaje się zatem i teza mówiąca o wspólnych źródłach nazizmu i komunizmu. Efektem braku zdecydowanej oceny komunizmu jako systemu zbrodniczego jest istniejący ciągle jeszcze sentyment skierowany w stronę idei komunistycznych. W roku 1997, gdy wydawano słynną Czarną księgę komunizmu traktującą o zbrodniach tego systemu, ?światowej sławy historycy i znawcy? zakwestionowali rozdział wstępny książki porównujący system komunistyczny z nazizmem. Powodem usunięcia tego fragmentu było rzekome zbytnie uproszczenie tej metody synkretycznej i nazbyt swobodne podejście do liczby ofiar (faktycznie raczej zaniżające liczbę ofiar komunizmu) oraz ujmowanie rzeczy powierzchownie i pewną skłonność do nadmiernych uogólnień, a nade wszystko brak oceny pozytywnych dokonań komunizmu.

Porównanie tych dwu systemów totalitarnych odbierane jest ciągle jeszcze jako polityczna prowokacja, zamach na zdobycze socjalizmu czy wprost jako próba zdyskredytowania lewicy mającej rodowód komunistyczny. Oczywiście, przeciwnikami stawiania na równi nazizmu i komunizmu są ci, którzy współtworzyli system komunistyczny, działając aktywnie w jego strukturach lub go popierając. O ile działalność partii i organizacji nazistowskich jest ? przy ogromnym poparciu medialnym ? zakazana pod każdą formą (działalności partii, symboliki, zrzeszeń, zachowań), tak działalność partii komunistycznych jest wciąż prowadzona (nie tylko na terenie Azji czy na Kubie, ale też w krajach europejskich, takich jak Francja czy Włochy). We Francji premier Lionel Jospin w roku 1997 stwierdził wprost, że dla niego komunizm wpisany jest w kartel lewicy i jako idea nigdy nie podniósł ręki na wolność, wyciągnął bowiem lekcję ze swej historii i reprezentowanie komunizmu w rządach europejskich jest osiągnięciem i dumą wszystkich działaczy lewicowych. I tak po dzień dzisiejszy kontrowersyjna wydaje się teza porównująca nazizm z komunizmem. I nie jest to spowodowanie bynajmniej nieproporcjonalną skalą ofiar, które pochłonęły te dwa systemy totalitarne, bo o ile w przypadku działalności nazizmu możemy z pewną dokładnością mówić o 25 milionach ofiar, tak 100 milionów ofiar komunizmu pozostaje ciągle jeszcze w sferze danych szacunkowych (palma pierwszeństwa należy się tu bezsprzecznie Kambodży, gdzie za komunistycznych rządów pozbawiono życia co 4. mieszkańca tego kraju). Dane te są tylko szacunkowe, komunizm bowiem uczynił z tajności swą ulubioną broń. W odróżnieniu od archiwów dotyczących zbrodni nazizmu archiwa w krajach komunistycznych są niedostępne lub bezpowrotnie zniszczone. Ilekroć oprawcom komunistycznym nie udało się całkowicie ukryć swych zbrodni, obozów koncentracyjnych, masowych rzezi, dokładali wtedy wszelkich starań by dane zafałszować, a swe postępki usprawiedliwić. Jak błyskotliwie zauważa Waldemar Łysiak: pisanie o kłamstwie komunizmu to jak pisanie o wzroście żyrafy. Żyrafa z definicji jest wysoka, a komunizm z definicji kłamliwy. Musimy sobie też zdać sprawę, że wiek XX dzięki mediom stał się wiekiem obrazu, a nie druku, to obraz budzi zaufanie opinii publicznej i kształtuje umysły mas. Dokumentacja faktograficzna, a nawet filmowa, dotycząca zbrodni nazizmu jest ogromna, czego nie można powiedzieć o zatajanych z wielką pieczołowitością zbrodniach komunizmu. O ile nawet mamy mikrodokumentację z Gułagów, to nie mamy, na przykład, prawie żadnych obrazów z tzw. akcji rozkułaczania.
Najczęściej przywoływanym argumentem, mającym obalić wszelkie próby porównania tych bliźniaczych totalitaryzmów, jest kwestia udziału Związku Radzieckiego w zwycięstwie nad nazizmem. Uczucie wdzięczności wobec Armii Czerwonej rzekomo nie pozwala na tego rodzaju synkretyzmy. Bo czy można sobie wyobrazić że ci, którzy odnosząc zwycięstwo nad nazizmem, przyczyniając się do zlikwidowania ludobójczego systemu, sami mogli stosować podobne metody? Powszechnym odruchem jest odrzucenie tej tezy.
 

Symbolika bliźniaczych systemów totalitarnych często była zbieżna.
Mało kto wie, że banknoty radzieckie z 1917 i 1918 roku
jako centralny ornament mają swastykę przyjętą później przez nazizm jako swój symbol.
Pamiętajmy, że symbolika swastyki (symbol pomyślności i szczęścia) imituje drogę słońca i jest symbolem ognia,
lewostronnie skręcona swastyka jest zaś symbolem nocy, straszliwej bogini Kali
i praktyk magicznych związanych z siłą i dominacją.
Słowo svastika (pochodzące z sanskrytu) znaczy "wiodący do pomyślności".
Podobnie czerwień flagi komunizmu była także symbolem narodowego socjalizmu III Rzeszy,
który miast sierpa i młota dodał do czerwieni
czarną lewostronną swastykę na białym tle. Kolor sztandaru pozostał jednak ten sam.
 
Dwa systemy totalitarne ? nazizm i komunizm ? uczyniły ogromne spustoszenie, poczynając od sfery degradacji środowiska, po spustoszenie w sferach intelektualnych, religijnych i kulturowych (dość tu wymienić najbardziej spektakularne zbrodnie na kulturze narodowej: Stalin rozkazał zniszczyć dziesiątki cerkwi w Moskwie, Ceauçescu zburzył zabytkową dzielnicę w Bukareszcie, a na rozkaz Pol Pota rozebrano do ostatniego kamienia katedrę w Phnom Penh). O ile jednak nazizm ograniczony był do III Rzeszy, to komunizm w swych różnych mutacjach ogarnął niemal cały świat za wyjątkiem Ameryki Północnej i Australii. Oba systemy, niezależnie od miejsca i czasu, miały na celu totalne podporządkowanie zarówno jednostki, jak i całych społeczności panującej ideologii skupionej w partii rządzącej (czy to NSDAP, czy w partiach komunistycznych). Rządy jedynej partii oparte były na silnej dyktaturze policyjno-militarnej. Zarówno nazizm, jak i komunizm, tworząc monolityczne państwo, wpisywały w swój ustrój terror ? bezpośredni, fizyczny, jak i psychiczny. W imię doktryny dokonano zbrodni na dziesiątkach milionów niewinnych ludzi, tylko dlatego, że należeli do szlachty, burżuazji lub określonego wyznania. Jeden z twórców Czeka (tajnej policji sowieckiej) Łacisa tak zalecał w biuletynie dla podwładnych: Nie wojujemy z poszczególnymi osobnikami. Likwidujemy całą burżuazję jako klasę. W czasie śledztwa nie szukajcie materiałów i dowodów, pierwsze pytanie, jakie powinniście zadać, to do jakiej klasy się zalicza, jakiego jest pochodzenia, jakie ma wykształcenie, jaki zawód. Niszczenie całych grup społecznych ze względu na rasę, pochodzenie czy nawet wykonywany zawód wpisane było w czynne metody walki i w komunizmie, i w nazizmie.
Ciągle jeszcze wielu historyków lokuje nazizm najwyżej w makabrycznej drabinie okrucieństw, ale musimy pamiętać, że nie ma różnicy między skazaniem na śmierć głodową ukraińskiego dziecka kułaka w 1932 roku (gdzie na wskutek ?interwencji socjalistycznej? umarło z głodu 6 milionów mieszkańców Ukrainy ? najbogatszego w zboże regionu ZSRR) a żydowskim dzieckiem z warszawskiego getta, które umierało z głodu w centrum stolicy. Nie zgadzam się też na makabryczną specyfikę Oświęcimia ? w ten sam bestialski sposób ginęli Ukraińcy czy Ormianie z rąk oprawców komunistycznych (rzadko który historyk wspomina już w cieniu holokaustu likwidację Kozaków dońskich w 1922 roku czy deportację Tatarów krymskich albo Czeczenów w 1944 roku. Ilekroć wspomina się o ludobójstwie, centralnym punktem czyni się zagładę Żydów, a nazwiska Eichmanna czy Himmlera są symbolami współczesnego barbarzyństwa, podczas gdy portrety Dzierżyńskiego, Stalina czy Mao pojawiają się na oficjalnych pochodach narodowych nie tylko w Rosji). Wedle opinii publicznej urobionej przez lewicowych intelektualistów naziści byli gorsi, bo mordowali na niespotykaną dotąd skalę i w sposób bestialski; w rejestrze zbrodni komunizmu zaś nie znajdziemy rzekomo takiej, którą można byłoby porównać z holocaustem. Ciekawe, czy ci sami intelektualiści utrzymywaliby taką tezę, gdyby byli chłopami na Ukrainie czy mieszkali w Kambodży?
 
Prostackie hasła, kiczowata symbolika,
zastšpienie intelektu działaniem, złudne poczucie jedności
- wszystko to "kupowało" Hitlerowi miliony zwolenników.
 

Warto zauważyć, że im bardziej dany kraj przywiązany jest do idei marksistowsko-leninowskich, tym więcej niedostatku, a nawet głodu w danym regionie (na przykład w Mozambiku czy na Madagaskarze ? kiedyś największym eksporterze ryżu, który za pomocą socjalistycznej gospodarki przekształcono w bankruta importującego ryż pastewny).

Nietrudno też w świetle wspomnianych faktów wskazać na wspólne źródła totalitaryzmu klasowego i rasowego, polegającego na segregacji ras wedle określonego klucza ideologicznego. Przyszłe społeczeństwo nazistowskie miało być oparte o czystą rasę aryjską, przyszłe społeczeństwo komunistyczne ? o klasę proletariuszy. Tak jeden, jak i drugi system zakładał, że pewne grupy społeczne (np. Żydzi lub właściciele ziemscy) nie mają racji bytu w nowym ładzie. Wykluczenie znaczyło po prostu śmierć. Nazizm za najdoskonalszą formę struktur społecznych uznawał naród (komunizm zaś ? proletariat), zarówno nazizm, jak i komunizm negowały indywidualizm jednostek (oprócz wodza: w nazizmie führera, w komunizmie ? Stalina, Mao, Pol Pota czy I Sekretarza Partii w socjalizmie), uważały, że każda jednostka powinna podporządkować się narodowi i jego emanacji, czyli państwu. O sile narodu rasy czystej (w komunizmie ? proletariatu) miała stanowić jego jedność i solidarność pod kierownictwem elity (kierownictwo NSDAP czy KC). Narodowy socjalizm podkreślał konieczność silnej władzy, dyscypliny społecznej oraz bezgranicznego zaufania do wodza i partii. W komunizmie idea wyzwolenia wszystkich państw świata spod ucisku wyzyskiwaczy ograniczona była do proletariuszy, a u podłoża ideologii nazistowskiej leżało głębokie przekonanie o wyższości ?rasy? germańskiej nad wszystkimi innymi i związanej z tym predestynacji do rządzenia i panowania nad światem.

Umundurowanie żołnierzy radzieckich z 1938 roku
do złudzenia przypominało późniejsze umundurowanie wojsk III Rzeszy.

 

O ile system komunistyczny swą ideologię oparł o filozoficzne podstawy nauki Marksa, Engelsa i Lenina, to ideologia nazistowska stworzona przez Adolfa Hitlera była połączeniem narodowych mitów romantycznych z wybranymi elementami systemów filozoficznych Nietzschego, Johana Plenge, Hegla i niektórych założeń myśli socjalistycznej Marksa. Podobnie jak nazizm, komunizm miał zniszczyć stary porządek świata, a na jego gruzach miał powstać nowy, wspaniały, sprawiedliwy ład. Ta modyfikacja rzeczywistości dotyczyła także zmiany samego człowieka. Gomułka, otwierając w 1945 roku I Zjazd PPR, mówił: Chcemy w nowej Polsce zlikwidować do końca wszystko, co w starej Polsce było zmurszałe (...) chcemy łamać i będziemy łamać wszystkie przeszkody, jakie staną nam na drodze do tego celu. Nienawidzi nas reakcja nienawiścią warstwy, która wyrokiem ludu skazana została na zagładę. Jeszcze kąsa jadowity gad reakcyjny... Podobnie jak w nazizmie w imię lepszego jutra znoszono swobody obywatelskie, prześladowano religię i duchowieństwo, a majątek prywatny nacjonalizowano. Narodowy socjalizm niemiecki, podobnie jak komunizm, projekt nowego świata rozpoczął od zamachu na wolność i własność. W Mein Kampf Hitler pisał: człowiek jako jednostka nie ma żadnej wartości w sobie, jeżeli nie służy idei narodowego socjalizmu i rasie aryjskiej. Od momentu przejęcia władzy czy to przez partię w komunizmie, czy przez NSDAP w nazizmie partia staje się jedynym depozytariuszem prawdy ? ona ją podaje masom, przepuszczając przez filtr cenzury i użyteczności (szczytem ironii było w Związku Sowieckim nazwanie głównej tuby propagandowej ?Prawdą?). Zgodnie z koncepcją Lenina nie cała klasa robotnicza i nawet nie cała partia jest predestynowana do podejmowania najważniejszych decyzji, ale nieliczna jej awangarda, która wedle jego założeń jest nieomylna i najlepiej dostrzega potrzeby klasy robotniczej. Podobne założenia miała NSDAP ? decyzje podejmowano tam w ścisłym gronie kierowniczym, które również interpretowało oficjalną ideologię partyjną. NSDAP po objęciu władzy w Niemczech w 1933 r. zlikwidowało federalny charakter państwa, tworząc na wzór radziecki państwo jednolite i scentralizowane. Podobnie jak w Związku Radzieckim zdelegalizowano wszystkie inne partie, ugrupowania polityczne, organizacje społeczne i zawodowe. NSDAP stała się więc jedyną partią. Oczywistym następstwem tego kroku było objęcie kluczowych stanowisk w administracji państwowej przez nomenklaturę (jest to zresztą cecha lewicy na całym świecie). Historycy oceniają, że 90 proc. wszystkich stanowisk państwowych zajmowali członkowie NSDAP. Podobnie było w komunizmie ? nie do pomyślenia było, by ktoś bezpartyjny piastował kluczowe stanowisko w administracji państwowej. Zarówno partie komunistyczne, jak i NSDAP kontrolowały całość życia społecznego przez podległe sobie organizacje młodzieżowe (np. Hitlerjugend w III Rzeszy czy w ZSRR ? komsomolcy), a także organizacje zawodowe (np. Stowarzyszenie Nazistowskich Nauczycieli, Związek Nazistowskich Prawników etc.). Partia narodowo-socjalistyczna w III Rzeszy, podobnie jak w ZSRR, była partią o charakterze masowym, w szczytowym okresie jej rozwoju należało do niej ponad siedem milionów członków (czyli co czwarty Niemiec był zrzeszony w NSDAP).
Roman Konik
Wyświetlony 10912 razy
Więcej w tej kategorii: Od redakcji »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.