czwartek, 11 marzec 2010 16:30

Naiwność grobem słabego

Napisane przez

 

Tzw. główny nurt publicystyki i myśli politycznej przez ostatnie dwa dziesięciolecia nie potrafił zdefiniować polskiego interesu narodowego. Mentorzy z wielkonakładowej prasy potrafili wręcz stwierdzać, że pojęcie to jest trudne do określenia, archaiczne bądź z samej natury rzeczy nacechowane ksenofobią. Głoszenie takich poglądów wynikać może stąd, że dla wielu hołubionych przez media komentatorów głównym źródłem dochodu są nie polskie redakcje czy gazety, lecz instytuty i fundacje zagraniczne. Przyczyną może być też całkowita obojętność na sprawy kraju. Nie pierwszy raz głos zaprzańców brzmi w Polsce najdonośniej. Nie inaczej wyglądała panorama elit Rzeczpospolitej np. w XVIII w.
 
Ryszard Surmacz stawia oczywisty wniosek: bez wyartykułowania naszej racji stanu każde słowo na temat polskiej geopolityki jest bezprzedmiotowe. Brak wskazania, co jest niezbywalnym interesem naszej wspólnoty, musi przynieść jej podrzędność i destrukcję. Elementarna wiedza o historii Polski rodzi wiele wniosków, wśród których jednym z naczelnych jest sceptycyzm wobec zamierzeń politycznych partnerów. Jeśli w naszych czasach zdarzy się zbudować cokolwiek korzystnego na daleko posuniętej ufności ? będzie to pierwszy tego rodzaju przypadek w naszych dziejach. Jak dotąd, zawsze oznaczała ona nieszczęście, a nawet katastrofę. Do spektakularnego rozkładu naszego państwa nie doszło jeszcze zapewne tylko z powodu dość wyjątkowej w dziejach Europy sytuacji międzynarodowej, której cennym walorem jest zasada unikania otwartej, militarnej zaborczości. Być może jednak żyjemy w czasach cichych narodzin zaborczości innego typu, w której orężem jest pieniądz, a polem konfliktu szachownica ekonomicznych potencjałów. Taka diagnoza oznaczałaby, że położenie wątłego gospodarczo państwa zależeć będzie już tylko od morale obywateli i jakości elit. Tymczasem ostatnie siedemdziesięciolecie zaczęło się kilkuletnim okresem systematycznej eksterminacji najbardziej wartościowej części narodu, po czym nastąpiło niemal półwiecze rządów obcej agentury, dążącej do uformowania Polaków na kształt ludzi sowieckich oraz dwie dekady upartego nobilitowania zdrajców i cynicznych szumowin. Konsekwentne obrzydzanie ojczystej historii, stawianie na głowie fundamentów etyki, finansowe uprzywilejowanie łajdaków ? musiało przynieść skutek. W dorosłe życie wkracza dziś generacja moralnego chaosu, w dużej mierze wykorzeniona i na los kraju ojców obojętna. Zjawiskiem powszechnym jest nakładanie się na siebie mentalności homo sovieticus i homo economicus, dla której pieniądz jest wartością naczelną, stanowiącą niemal wyłączne kryterium.
 
Położenie Polski nie jest jednak beznadziejne. Tysiącletnie dzieje zaowocowały ogromnym, oryginalnym dorobkiem kulturalnym. Niewiele krajów Europy może poszczycić się równie świetną tradycją państwową. Polskość to też obszary duchowego bogactwa, wyrosłego na silnym gruncie chrześcijaństwa i przez długie wieki wyjątkowo częstych postaw nacechowanych szlachetnością, dobrodusznością i męstwem. Tragedią naszego kraju jest jednak rwana ciągłość pokoleń. Nie jest pewne, czy następcy planowo wyniszczonych depozytariuszy najcenniejszych wartości w pełni pojmują i doceniają wagę obejmowanego dziedzictwa.
 
Autor Geopolityki to tytułowe pojęcie postrzega nie tylko jako grę strategicznych celów, stanowiących przedmiot usiłowań możnych tego świata. Ważką rolę przypisuje narodowej świadomości i kulturze. One bowiem stanowią najważniejsze spoiny państwowej wspólnoty oraz zdrowe kryterium wyłaniania opiniotwórczych i przywódczych gremiów.
 
R. Surmacz, Geopolityka, System ? Graf, Lublin 2008.
Wyświetlony 2198 razy
Więcej w tej kategorii: « Pipes świetny jak zawsze Kamikadze »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.