czwartek, 11 marzec 2010 17:08

Kapitalizm po chińsku

Napisał

 Z Young Zhao, chińskim przedsiębiorcą,
rozmawiają Roman Konik i Damian Leszczyński

 

Jaki ustrój panuje obecnie w Chinach? Czy jest to komunizm czy kapitalizm?
W gospodarce mamy z pewnością kapitalizm, w polityce natomiast panuje komunizm.
 
Jak ocenia pan tę sytuację z punktu widzenia przedsiębiorcy?
Myślę, że system ten początkowo jest dobry dla gospodarki, gdyż zapewnia wzrost, jednak w dalszym etapie powinny nastąpić pewne zmiany.
 
Czyli obok wolności gospodarczej powinna pojawić się wolność polityczna?
Myślę że tak, jednak zmiany w chińskiej polityce następują dość wolno. Taka jest jej specyfika.
 
Chiny na świecie postrzegane są jedynie przez pryzmat łamania praw człowieka i zdarzeń Tybecie. Co pan sądzi o takim obrazie Chin i jego przyczynach?
Uważam, że wynika to z zupełnego niezrozumienia chińskiej kultury wśród ludzi Zachodu. Nie sądzimy, na przykład, że człowiek ma prawo do mówienia czegokolwiek. Nie ma także zgody co do kwestii wyboru politycznych liderów: Zachód preferuje demokrację, my mamy swoje rozwiązania, równie stare. Jeśli natomiast chodzi o Tybet, to obszar ten w trakcie dziejów należał do Chin i pod tym względem wśród Chińczyków panuje zgoda, że nadal powinien być częścią naszego terytorium.
 
Na Zachodzie panuje również przekonanie, że Chiny są krajem olbrzymich przepaści kulturowych i ekonomicznych, w którym istnieją tylko bardzo bogaci i bardzo biedni, nie ma natomiast klasy średniej. Jak pan może to skomentować?
Myślę, że klasa średnia właśnie się pojawia i dzięki możliwościom, jakie daje wolny rynek, będzie rosnąć. Ja sam zresztą uważam się właśnie za przedstawiciela klasy średniej.
 
Jakie są przyczyny tak silnego rozwoju ekonomicznego Chin w ostatnim okresie?
Myślę, że wynika to przede wszystkim z niskich kosztów pracy, co sprawia, że nasze wyroby są tanie i atrakcyjne dla Amerykanów i Europejczyków. Praca zaś jest tania z kilku powodów. Po pierwsze, Chiny mają olbrzymią liczbę ludzi, z których każdy poszukuje pracy. Po drugie, w Chinach są bardzo niskie podatki. Dla przykładu, podatek dochodowy w moim wypadku wynosi ok. 25 procent, koszt zatrudnienia przeze mnie jednej osoby wynosi około 10 procent jego pensji. W tej chwili średnia płaca robotnika w mojej fabryce wynosi około 2000 juanów, a więc ok. 340 dolarów, przy czym trzeba pamiętać, że koszty utrzymania w Chinach są co najmniej dwa razy niższe niż na Zachodzie, poza tym robotnicy mają zapewniane wyżywienie. Natomiast pracujący w tej samej branży menadżer zarabia około 1000 dolarów, tak więc różnice w zarobkach nie są tak wielkie, jak często się uważa.
 
(?)
Wyświetlony 2253 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.