środa, 17 marzec 2010 10:01

Sprawiedliwa cena

Napisane przez

Ekonomiczne rozważania nad istotą wartości dóbr zostały zdominowane przez dwa stanowiska. Oto z jednej strony mamy tak zwaną teorię laborystyczną, którą odnajdziemy wśród fundamentów klasycznej szkoły ekonomicznej (a także marksizmu), z drugiej zaś - subiektywną teorię wartości.

 

Pierwsze stanowisko opiera się na poglądzie, że ? w największym skrócie ? wartość towaru jest lub też powinna być rozpatrywana w zależności od ilości pracy potrzebnej do jego wytworzenia (w tym: ilości pracy potrzebnej do zdobycia surowców oraz narzędzi). Szczególnie zagorzałymi orędownikami takiego spojrzenia byli ?ojcowie założyciele? szkoły klasycznej, Adam Smith i David Ricardo ? oraz czerpiący z ich dorobku pełnymi garściami Karol Marks.
 
Teorie laborystyczne, w różnorodnych wersjach, dominowały wśród ekonomistów do połowy dziewiętnastego wieku. Wtedy to, za sprawą przedstawicieli austriackiej szkoły ekonomicznej (w pierwszej kolejności wymienić należałoby Carla Mengera oraz Friedricha von Wiesera), do drzwi głównego nurtu zapukała subiektywna teoria wartości. W paru słowach: opierająca się na twierdzeniu, że cena towaru jest określana przez jego użyteczność krańcową. Użyteczność krańcowa to punkt na skali osobistej satysfakcji, w której pragnienie zdobycia danego dobra przez jednostkę zostaje zaspokojone. Zatem, ujmując rzecz najprościej, cena jest rezultatem indywidualnej, subiektywnej oceny na rynku ? nie da się jej wyliczyć, bazując na nakładach pracy i surowców.
 
Tyle, jeśli chodzi o ekonomię nowoczesną. Co jednak interesujące, dwa podobne spojrzenia w dziedzinie oceniania wartości towaru ? a także i podobne przejście od laborystycznej do subiektywnej teorii wartości, odnaleźć możemy już wcześniej. I to kilka wieków wcześniej ? w dziełach autorytetów Kościoła katolickiego, kanonistów i zakonników.
 
Zacznijmy od najznamienitszego spośród nich, Tomasza z Akwinu (1225-1274), który istotną część swych rozważań poświęcił iustum pretium ? cenie sprawiedliwej ? cenie zgodnej z prawem naturalnym i boskim. Uznając wymianę dóbr za rzecz konieczną i właściwą, przyjął, że sprawiedliwa jest zasada ekwiwalentności wymiany. Ekwiwalentności rozumianej w ten sposób, że w procesie wymiany przekazuje się równowartość czynników występujących w produkcji dóbr: pracy, nakładów rzeczowych i dodatkowych usług, w rodzaju transportowania i składu. Wymiana ? przestrzegał św. Tomasz ? kryje ryzyko społeczne, ponieważ niewłaściwe oszacowanie wymienianych wartości prowadzi do naruszenia zasad ekwiwalentności i rodzi grzech. Jak więc dobrze oszacować wartość i uniknąć grzechu? Mierzyć ją należy przede wszystkim wedle ilości czasu pracy zużytego na produkcję ? Akwinata pisał, że produkt wymagający dwóch dni pracy jest wart dwukrotnie więcej niż owoc jednodniowych wysiłków. Tak więc cena sprawiedliwa rodzi się już w procesie produkcji i jest podstawą, do której powinny zmierzać ceny obowiązujące na rynku, kształtujące się pod wpływem bieżących zmian w popycie i podaży. Mamy tu, chyba po raz pierwszy, do czynienia z próbą wyjaśnienia ?wewnętrznej? wartości towaru, wyraźnie związanej z pracą, jej wyrazem ilościowym. Myślę więc, że można bez ryzyka nadużycia uznać, że św. Tomasz ? podobnie jak Smith i Ricardo, a za nimi Marks ? był zwolennikiem teorii wartości, którą dziś nazwalibyśmy laborystyczną.
 
Już jednak wśród współczesnych Tomaszowi z Akwinu znaleźli się i tacy, którzy w spojrzeniu na sprawę wartości dóbr różnili się odeń znacząco. W pierwszej kolejności wymienić można Henryka z Gandawy (1217-1293). Ów związany z Uniwersytetem Paryskim teolog i filozof w kupieckim zysku, w którym święty Tomasz dopatrywał się grzechu, odnajdował słuszność ? szczególnie jeżeli w grę wchodzi transport towaru z miejsca, w którym danego produktu jest nadmiar, do kraju w którym go brakuje. Wartość dobra ? a co za tym idzie, jego sprawiedliwa cena ? zaczęła więc w oczach Henryka z Gandawy zależeć już od stopnia zaspokajania potrzeby, nie zaś prostego przelicznika nakładu pracy.
 
 (...)
Wyświetlony 5609 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.