środa, 17 marzec 2010 10:02

Legitymizm- historia i teraźniejszość (VII): Legitymizm habsburski w Austrii i na Węgrzech

Napisane przez

Widniejące w tytule tego odcinka naszego cyklu zawężenie terytorialne jest niezbędne dla czytelności wywodu, niemniej domaga się opatrzenia go uściślającym komentarzem.

 

 

W ścisłym znaczeniu, legitymizm habsburski nie jest ograniczony terytorialnie, lecz obowiązuje (lub obowiązywał) wszędzie tam, gdzie dynastia Habsburgów wchodziła prawowicie w suwerenne prawa panowania. Dodać tu można od razu, że typową, i można rzec: ulubioną dla tego rodu metodą uzyskiwania owych nabytków było wchodzenie w związki małżeńskie dające prawo dziedziczenia w razie wygaśnięcia rodu współmałżonka. Cała seria szczęśliwych trafów tego rodzaju już na przełomie wieków średnich i nowożytności uczyniła dość skromny zrazu, bądź co bądź, ród hrabiów na Habsburgu1  najpotężniejszą dynastią świata ? a nawet obu ?światów?: Starego i Nowego. W ten właśnie sposób ? poprzez ożenki i spadkobrania ? Habsburgowie stali się (i byli przez dłuższy lub krótszy czas) władcami, prócz Austrii rzecz jasna, prowincji niderlandzkich i burgundzkich, Hiszpanii i Portugalii wraz z ich imperiami zamorskimi, Neapolu i Sycylii, Toskanii, Lombardii, Czech, Śląska i Węgier. Jedynie tzw. galicyjska część Polski (w XVIII wieku), Wenecja (w XIX wieku) i Bośnia-Hercegowina (na początku XX wieku) znalazły się pod berłem tej dynastii per nefas, drogą zaboru i aneksji, toteż tu o żadnym legitymizmie mowy być nie może. Tę szczęśliwą passę rodu Habsburgów skomentował już w XV wieku ich rywal, król Węgier Maciej I Korwin, ukuwając słynne odtąd porzekadło ? zresztą sparafrazowane z Owidiusza2  ? bella gerant alli, tu, felix Austria, nube! [?niech inni toczą wojny, ty, szczęśliwa Austrio, żeń się!?]3 .
 
Drugą okolicznością, którą koniecznie należy tu podkreślić jest to, że chociaż od 1806 roku, tj. od czasu wymuszonej likwidacji Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego4 , tytuł cesarski w Domu Habsburgów5  nie oznaczał już nic więcej, jak protokolarne pierwszeństwo pośród równorzędnych monarchów wszystkich suwerennych państw, to jednak, wskutek kilkusetletniej, z małymi tylko przerwami6, praktyki piastowania godności cesarza rzymsko-niemieckiego, Dom Habsburski, a poprzez niego i Austria, stały się niejako depozytariuszami transcendentalnej już tradycji Sacrum Imperium. Tym samym, trwała też ? acz w sposób niezupełnie zgodny z uniwersalistycznymi intencjami autora ? dewiza głównego twórcy potęgi dynastii, cesarza w latach 1452-1490 Fryderyka III Habsburga (którego wspaniały grobowiec znajduje się w katedrze św. Szczepana w Wiedniu, po prawej stronie ołtarza), złożona z pięciu samogłosek: A-E-I-O-U, wykładanych jako Austria est imperare orbi universo [?Austria jest władczynią okręgu ziemskiego?]7. Należy wszelako pamiętać, że nigdy nie istniało ?Cesarstwo Austrii? ani też ?Cesarstwo Austro-Węgierskie?, jak to się często mówi i pisze. Austria była zawsze jedynie ?skromnym? księstwem, podniesionym od 1477 roku do godności arcyksięstwa. Pod tym względem niczego nie zmieniło przybranie ?asekuracyjnego? (wobec, rychło ziszczonej, groźby utraty godności cesarzy rzymskich) tytułu cesarskiego (Kaiser von Österreich) przez cesarza Franciszka w 1804 roku, gdyż oznaczał on wprawdzie, iż to Austria, a nie na przykład Czechy czy Węgry, została wybrana na kraj korony cesarskiej, lecz tytuł związany jest odtąd dziedzicznie z Domem Habsburgów, nie zaś z terytorium. Jednocześnie cesarz zachował tytuły króla Czech i Węgier. Kiedy zaś w 1867 roku Węgry odzyskały równorzędną z Austrią pozycję i państwo stało się dualistyczne, to odtąd jego urzędowa nazwa brzmiała: Monarchia Austro-Węgierska. W odniesieniu zaś do osoby cesarza w Austrii i apostolskiego króla Węgier oraz króla Czech, Moraw i Śląska w powszechnym użyciu była skrótowa forma Kaiser und König [?Cesarz i król?].
 
Od tronu na ołtarze
?Archetypową? postacią monarchii naddunajskiej, do której sentyment odczuwają nawet ludzie, którzy zdziwiliby się, gdyby ich nazwać monarchistami, był oczywiście cesarz Franciszek Józef I, jeden z najdłużej, bo aż 68 lat (od 1848 do 1916), panujących władców w historii Europy. Opatrzność pozwoliła mu łaskawie nie dożyć upadku jego monarchii. Kielich goryczy musiał do dna wychylić za to jego następca, cesarz Karol I. Można powiedzieć, że przeciwko młodemu władcy, obejmującemu rządy w samym środku ogólnoeuropejskiej rzezi, sprzysięgło się wszystko: sytuacja wojenna i dezintegracja wewnętrzna, rewolucja i nacjonalizmy ? w tym austro-niemiecki, brutalny i fałszywy ?sojusznik? (Wilhelmińskie Niemcy) i nieubłagany wróg w postaci zwycięskich demokracji, trójczłonowej ?obediencji?: neojakobińskiej (Francja Clemenceau), ?antypapistowskiej? (Wielka Brytania Lloyd George?a) i prezbiteriańskiej (Stany Zjednoczone Wilsona). Trzeba albowiem pamiętać, że dla polityków tego pokroju wrogiem najbardziej znienawidzonym wcale nie był butny militaryzm i szowinizm protestanckiego prusactwa, lecz właśnie wielonarodowe, patriarchalne imperium Habsburgów, które tkwiło jak nieznośny cierń w ciele ?nowoczesnej?, postępowej, masońskiej i laickiej Europy swoim ? choćby już tylko urzędowym ? apostolskim katolicyzmem, legitymizmem i arystokratyzmem. Dlatego właśnie to monarchia habsburska została potraktowana przez zwycięzców jak najgorszy ?winowajca wojny?, bo dokonano jej całkowitego rozbioru po szwach narodowościowych, a najgorszą hekatombę zgotowano w Trianon Węgrom, których pozbawiono 2/3 ich historycznego terytorium.
 
Socjalistyczna rewolucja w Wiedniu wybuchła 11 listopada 1918 roku. Cesarz stracił władzę, lecz ? wspierany w tym przez swoją równie niezłomną małżonkę, cesarzową Zytę ? nigdy nie zgodził się formalnie abdykować. Podpisał jedynie, tego samego dnia, ?rezygnację z prowadzenia spraw państwowych? (Verzicht auf den Anteil an der Führung der Regierungsgeschäfte)?8. Następnego dnia zdominowany przez socjalistów i chadeków parlament proklamował republikę, która ? co warto podkreślić ? nazwana została Republiką Niemco-Austrii (Republik Deutschösterreich)9. Trudno o bardziej wymowny dowód etnocentrycznych, ?wielkoniemieckich? inklinacji, a brak patriotyzmu austriackiego (nie mówiąc już o ?wierze monarchicznej?), również socjalistów i chadeków austriackich, których złowrogim finałem będzie anschluß do III Rzeszy. Tym aktem ?niemiecko-austriackiego? republikanizmu spełni się literalnie przestroga, którą w usta polskiego zresztą arystokraty, hrabiego Chojnickiego, włożył w powieści Krypta Kapucynów ?ostatni rycerz monarchii? Joseph Roth: Chcę powiedzieć, że to, co gdzie indziej uchodzi za dziwactwo, w Austro-Węgrzech jest rzeczą zwyczajną. Pragnę również nadmienić, że tylko w tej zwariowanej Europie, pełnej narodowościowych państw i nacjonalizmów, dziwnymi wydają się rzeczy zwyczajne. Oczywiście, że tylko Słoweńcy oraz galicyjscy Polacy i Rusini, tylko chałaciarze z Borysławia i handlarze koni z Baczki, tylko muzułmanie z Sarajewa i sprzedawcy pieczonych kasztanów śpiewają jeszcze Boże, wspieraj. Bo niemieccy studenci z Brna i Chebu, dentyści, aptekarze, czeladnicy fryzjerscy i artyści-fotografowie z Linzu, Grazu i Knittelfeldu, wszyscy ci wołowaci Alpejczycy śpiewają Wacht am Rhein. Zobaczycie, moi panowie, że ta wierność Nibelungów zgubi Austrię! Istotę Austrii stanowią jej peryferie, a nie centrum. Nie znajdziecie Austrii w Alpach! Tam znajdują się kozice, szarotki i krokusy, lecz ani śladu podwójnego orła. Substancję Austrii żywią i zasilają jedynie kraje koronne!10.
 
Tym ?krajem koronnym?, który dochował najgłębszej wierności dynastycznej były Węgry (przypomnijmy, że 30 grudnia 1916 roku Karol odbył w Budapeszcie ostatnią, jak dotąd, w dziejach Europy koronację według rytu katolickiego, jako apostolski król Węgier Karol IV). Utworzyła się tam Partia Legitymistyczna, na której czele stanął sędziwy patriarcha węgierskiego ruchu narodowego, Albert hr. Apponyi de Nagyappony (1846-1933), innymi zaś jej czołowymi działaczami byli: Guyla hr. Andrássy młodszy (1860-1929), István Rakovszky (1858-1931), József hr. Cziráky de Czirák (1889-1960), Antal hr. Sigray (? 1948) i ekonomista Gusztáv Adolf Gratz (1875-1946). Król Karol dwukrotnie, w ciągu 1921 roku (marzec ? kwiecień, październik), podejmował próbę restauracji swojego panowania na Węgrzech, ciesząc się zresztą przychylnością większości swoich madziarskich poddanych oraz armii, w której najbardziej oddanym mu oficerem był gen. Anton bar. Lehár11 (1876-1962). Podczas bytności w kraju powołał nawet swój rząd, złożony z wymienionych wyżej osobistości, z Rakovszkym jako premierem. Niestety, restaurację uniemożliwiło w pierwszym rzędzie wiarołomstwo samozwańczego ?regenta? Królestwa, admirała Miklósa Horthy?ego de Nagybána, który zamyślał skrycie o koronie dla siebie samego lub dla swojego syna12. Za drugim zaś razem, w sytuacji dla Horthy?ego niemal beznadziejnej, gdy garnizon za garnizonem przechodziły na stronę prawowitego suwerena, uzurpację admirała uratował kapitan Gömbös, który na czele małego oddziału ochotników otworzył ogień do wojsk Karola, ten zaś cofnął się przed przelewaniem krwi swoich poddanych, nawet gdy są buntownikami i zdrajcami (nieszczęsna przypadłość, typowa dla monarchów współczesnych, od Ludwika XVI począwszy). Ten sam Gömbös, już jako premier, kilkanaście lat później zapoczątkuje kurs profaszystowski i proniemiecki w polityce węgierskiej.
 
Zdradzony i schorowany cesarz ? król zmarł w zaledwie 35 roku życia na wygnaniu (na portugalskiej Maderze), lecz in odore sanctitatis. 12 kwietnia 2003 roku, papież Jan Paweł II podpisał dekret stwierdzający heroiczność cnót chrześcijańskich, a 3 października następnego roku wyniósł na ołtarze błogosławionego Karola Habsburga. Tym samym, uwieńczona została misja Ligi Modlitewnej na rzecz beatyfikacji cesarza, która swoją działalność rozpoczęła już w 1925 roku.
 
Między legitymizmem a paneuropeizmem
Dziedzicem praw dynastycznych po śmierci Karola został jego (ur. 1912) syn, Otton von Habsburg13. Wychowany przez swoją niezłomną matkę, Otton przez wiele lat wytrwale podtrzymywał swoje prawa monarsze. Bodaj najbliżej ich realizacji, tym razem w Austrii, był w latach 1934-1938, kiedy to kanclerz państwa zreformowanego przez jego poprzednika14, Engelberta von Dollfußa (1892-1934), w duchu chrześcijańskiego korporacjonizmu, Kurt von Schuschnigg (1897-1977) postrzegał w restauracji monarchii jedyną szansę powstrzymania anschlussu do Niemiec i pronazistowskiego nastawienia wielu czujących się Niemcami Austriaków. Niestety, i tym razem dla ?wielkich demokracji zachodnich? mniej wstrętne było poszukiwanie, kosztem Austrii, ugody z Hitlerem ? bądź co bądź republikaninem, nienawidzącym monarchii, arystokracji i katolicyzmu ? niż dopuszczenie do wskrzeszenia reakcyjnego cesarstwa. Jednak to właśnie austriaccy legitymiści tworzyli po 1938 roku jedyny podziemny ruch oporu przeciwko hitleryzmowi, co życiem przypłaciło 4500 osób, zamordowanych w obozach koncentracyjnych, między innymi przywódca konspiracji, kpt. Karl Burian (1896-1944).
 
Arcyksiążę Otton w 1966 roku zrzekł się oficjalnie praw do korony cesarskiej (lecz nie do królewskiej korony węgierskiej!), co było warunkiem możliwości legalnego przebywania na terenie Republiki Austriackiej. Używa on odtąd oficjalnie nazwiska: Dr. Otto Habsburg-Lothringen (również bez szlacheckiej partykuły ?von?, albowiem jest ona w Austrii zakazana konstytucyjnie). Posiada też obywatelstwo niemieckie i z ramienia bawarskiej Unii Chrześcijańsko-Społecznej zasiadał czterokrotnie (1979, 1984, 1989, 1994) w Parlamencie Europejskim. Kontrowersyjnym aspektem publicznej działalności arcyksięcia Ottona jest również jego zaangażowanie w Unię Paneuropejską, której masońskie korzenie i ideologia są dobrze znane. Rezygnacja Ottona z praw cesarskich nie ma atoli większego znaczenia z punktu widzenia zasad legitymizmu, albowiem ma ona jedynie wartość decyzji osobistej, natomiast prawa dynastyczne przechodzą po prostu na jego bezpośredniego zstępnego, którym obecnie jest jego starszy syn, arcyksiążę Karol Tomasz (ur. 1961).
 
(?)
 
Przypisy:
 1 ?Ten biedny hrabia? ? mówił o Rudolfie Habsburgu jego potężny konkurent, król Czech Przemysł Otokar II.
 2 Nam quae Mars allis, dat tibi diva Venus (Heroides, 13,84).
 3 Nawiasem pisząc, w tym samym XV w. wydawało się, że trwałą potęgę analogicznym sposobem zbuduje dynastia Jagiellonów; wszakże to żonę króla Kazimierza IV Jagiellończyka i matkę trzynaściorga dzieci, królową Elżbietę (zresztą de domo Habsburżankę) nazywano ?matką królów?. Niestety, w następnym pokoleniu Jagiellonowie wszystkie trony, prócz polsko-litewskiego, stracili, i to właśnie na rzecz Habsburgów.
 4 Zob. poprzedni odcinek naszego cyklu: Legitymizm w krajach byłej Rzeszy Niemieckiej.
 5 Ściślej zaś mówiąc: Domu Habsbursko-Lotaryńskiego [Habsburg-Lothringen], albowiem ostatni Habsburg w linii męskiej, cesarz Karol VI, zmarł w 1740 roku.
 6 Pierwszym ?królem rzymskim? z rodu Habsburgów był Rudol I w latach 1273-1291, po sześcioletniej przerwie zaś, jego syn Albrecht I (1298-1308). Po 130-letniej przerwie, godność cesarska znajdowała się już w Domu Habsburgów od 1438 do 1806 roku, z jedną tylko przerwą na panowanie Karola VII Wittelsbacha w latach 1742-1745.
 7 Istnieje wszelko również bardziej eschatologiczna (być może kabalistyczna) wykładnia tych głosek: Austria erit in orbe ultima [?Austria będzie do końca świata?].
 8 Cyt. za: G. Kucharczyk, Ostatni cesarz. Bł. Karol I Habsburg, Poznań 2004, s. 80.
 9 Dopiero na żądanie Ententy, wyrażone w traktacie pokojowym z Saint-Germain-en-Laye z 10 IX 1919 r., zmieniono nazwę państwa na: Republika Austrii.
 10 J. Roth, Krypta Kapucynów, przeł. J. Wittlin, Warszawa 1960, s. 20.
 11 Brat słynnego kompozytora operetek, Ferenca Lehára (Franza Lehara).
 12 Co było i tak niemożliwe, gdyż Horthy był kalwinistą.
 13 Właściwie: arcyks. Franciszek Józef Otton Robert Maria Antoni Karol Maksymilian Henryk Sykstus Ksawery Feliks Renat Ludwik Kajetan Pius Ignacy von Habsburg-Lothringen.
14 Zamordowanego przez nazistów.
Wyświetlony 3327 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.