środa, 17 marzec 2010 14:19

Od bezrobotnego pracownika do przedsiębiorcy. Uwolnij się od mentalności pracownika i bądź wreszcie wolny!

Napisane przez

Wiesz, że któregoś dnia wyrzucili mnie z firmy, w której pracowałem jako przedstawiciel handlowy, bo nie z mojej winy - w czasie pracy i 80 km od domu - zepsuł mi się samochód-narzędzie mojej pracy najemnej?

 

Po utracie pracy poleciałem na planowane wcześniej, fantastyczne zresztą, wakacje do Tunezji. Wyluzowałem się, starając się jak najmniej myśleć o tym traumatycznym wydarzeniu; wierząc, że jakoś to będzie, bo zawsze było lepiej, kiedy zmieniałem pracę. A po przyjeździe uruchomiłem swój mózg tak jak nigdy dotąd, żeby zaczął pracować inaczej niż wcześniej. Całkowicie zmieniłem swoją mentalną rzeczywistość i porzuciłem pracownicze aksjomaty, jakie wpajano mi wszędzie, gdziekolwiek się zwróciłem od najwcześniejszego dzieciństwa, które, niestety, nigdy nie były aksjomatami przedsiębiorcy-biznesmena.
 
Zdany tylko na siebie stwierdziłem, że już nie chcę pracować u kogoś, ale chcę pracować, sprzedając swoje usługi i produkty innym. Powiedziałem sobie, że nie ma takiej pracy, która zaspokoiłaby moje ambicje i oczekiwania, jeśli to nie ja będę właścicielem firmy, w której będę pracował. Spaliłem za sobą wszystkie mosty łączące mnie z przeszłością, kiedy pracowałem u kogoś na etacie lub umowie przedstawicielskiej.
 
Zacząłem myśleć inaczej niż zdecydowana większość otaczających mnie ludzi. Oni ? mający pracę pracownicy lub emeryci ? mówili mi: przecież musisz znaleźć sobie jakąś pracę, jak ty chcesz żyć? Jak zarobisz na życie? ? O nie ? powiedziałem! Już nie chcę, by ktoś kontrolował mnie, wyliczał z każdej minuty, traktował jak śmiecia, którego może w każdej chwili wykopać z pracy i na moje miejsce znaleźć kogoś innego. Odtąd jestem WOLNY! Nie mam zbyt dużo pieniędzy (na koncie miałem jakieś 1000 zł), ale zacznę coś robić nawet bez dużych pieniędzy. Będę się cieszył, jak dzikie zwierzę wypuszczone z klatki na wolność, i nie tylko przetrwam, ale zwyciężę! A wy nadal jesteście jak te zwierzątka w klatkach. Cieszycie się, że zapewniają wam bezpieczeństwo i karmią... Czasami się buntujecie, strajkujecie, na znak protestu głodujecie i przestajecie jeść tylko po to, by... dawali wam jeść więcej... Ale mnie to już nie odpowiada. To już nie jest mój styl, mój sposób życia. Rozumiecie!?
 
Zdarzało się, że w chwilach, kiedy brakowało gotówki, sięgałem jeszcze po gazetę w poszukiwaniu jakichś ofert pracy, ale moja podświadomość była już tak zaprogramowana, że znalezienie jakiejkolwiek pracy okazywało się niemożliwe. A dziś? Dziś śmieję się z ośmiu dolarów na godzinę za ciężką i niewolniczą pracę fizyczną za Oceanem... Pomimo wielu trudności i wyzwań od tamtego momentu pracuję na własny rachunek ? swoje upadki i wzloty oraz ciągły rozwój zawdzięczam tylko i wyłącznie sobie.
 
Co musisz najpierw zrobić?
Po pierwsze ? to jest najważniejsze ? naucz się sprzedawać. Mój mentor, który m.in. pokazał mi, czym różni się życie człowieka pracującego na etacie od człowieka wolnego, tj. takiego który nie musi pracować za pieniądze, Robert Kiyosaki, w ciągu swojego życia pracował dla kogoś innego (i miał wtedy nad sobą tłuste tyłki swoich szefów) tylko przez cztery lata i tylko po to, aby opanować tę najważniejszą i najbardziej wartościową umiejętność, jaką musi posiąść przedsiębiorca, tj. sztukę sprzedaży. Robert mawia: JEŚLI UMIESZ SPRZEDAWAĆ, NIE POTRZEBUJESZ PRACY. Jeśli więc chcesz być wolny, to naucz się sprzedawać. Powtórzę: NAUCZ SIĘ SPRZEDAWAĆ. Nigdy bowiem nie będziesz wolny, jeśli nie opanujesz tej umiejętności. Jest to umiejętność tak ważna, jak umiejętność zdobycia pożywienia przez zwierzę wypuszczone z klatki na wolność. W większości przypadków zwierzęta przyzwyczajone od najmłodszych lat do życia w niewoli, w klatce, po wypuszczeniu na wolność nie potrafią przetrwać ? giną w zderzeniu z surową rzeczywistością ? dziką naturą tego świata. Podobnie jest z ludźmi, których od najmłodszych lat uczy się i przyzwyczaja do życia w niewoli i ciągłej pracy za pieniądze. Rozejrzyj się wokół siebie i zobacz, ilu ludzi jest tak naprawdę zadowolonych z pracy za pieniądze dla państwa i u innych?
 
(?)
Wyświetlony 4547 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.