środa, 17 marzec 2010 14:34

Kapiszony i szczucie na niedźwiedzia

Napisane przez

Decyzja Michaiła Saakaszwilego o użyciu otwarcia Igrzysk Olimpijskich jako przykrywki dla gruzińskiego ataku na zbuntowaną prowincję Południową Osetię może rywalizować o pierwszeństwo w głupocie z decyzją Gamala Abel-Nassera, aby zamknąć Cieśninę Tirańską dla izraelskich statków. Błąd Nassera kosztował go utratę Synaju w Wojnie Sześciodniowej. Błąd Saakaszwilego prawdopodobnie oznacza utratę Południowej Osetii i Abchazji.

 

 

Po ostrzale i atakach dokonywanych, jak twierdzono, w ramach własnego terytorium, zabiciu sporej liczby własnych osetyjskich obywateli i zmuszeniu tysięcy z nich do ucieczki do Rosji, armia Saakaszwilego wróciła do Gruzji w ciągu czterdziestu ośmiu godzin. Władimir Putin wykorzystał tę okazję zarówno do wypchnięcia gruzińskiej armii z Abchazji, jak też zbombardowania Tbilisi oraz zajęcia Gori, miejsca urodzin Stalina.
 
Cieszący się opinią serdecznego przyjaciela Geogre?a Busha, Dicka Cheneya i Johna McCaina, Saakaszwili ? samotny amerykański sojusznik na Kaukazie ? sądził, że może sobie pozwolić na błyskawiczne uderzenie, stawiając świat przed faktem dokonanym. Michaił nie wziął pod uwagę wściekłości i determinacji niedźwiedzia.
 
Amerykańskie oskarżenia Rosji o agresję rozbrzmiewały w pustce. To Gruzja zaczęła ten konflikt, a Rosja go zakończyła. Ludzie, którzy rozpoczynają wojnę, nie decydują o tym, jak i kiedy się ona zakończy.
 
Jak stwierdził Bush, odpowiedź Rosji była ?nieproporcjonalna? i ?brutalna?. To prawda. Ale czy nie poparliśmy Izraela w trakcie trzydziestopięciodniowego bombardowania Libanu w odpowiedzi na graniczną potyczkę, w której zginęło kilku izraelskich żołnierzy, a dwóch zostało wziętych do niewoli? Czyż nie było to wielekroć bardziej ?nieproporcjonalne??
 
Rosja dokonała inwazji na suwerenne państwo, skarżył się Bush. Ale czy to nie Stany Zjednoczone bombardowały przez siedemdziesiąt osiem dni Serbię, dokonując zakończonej jej kapitulacją inwazji na Kosowo, do którego Serbia miała dalece większe historyczne prawa niż Gruzja do Abchazji i Osetii, które wolą Moskwę od Tbilisi?
 
Czy hipokryzja Zachodu nie jest uderzająca?
 
Świętowaliśmy, kiedy Związek Sowiecki rozpadł się na 15 krajów. Cieszyliśmy się, kiedy Słowenia, Chorwacja, Macedonia, Bośnia, Czarnogóra i Kosowo oderwały się od Serbii. Dlaczego zatem oburzamy się, gdy dwie prowincje, których mieszkańcy są etnicznie odmienni od Gruzinów i walczą o niezależność, odnoszą sukces? Czy secesja i rozpad narodów są godne pochwały jedynie wówczas, gdy dokonują się pod egidą neokonserwatystów, z których wielu nie znosi Rosji?
 
Trudno zaprzeczać temu, że Putin wykorzystał okazję stworzoną przez prowokacyjny i nierozsądny wyczyn Saakaszwilego, aby wymierzyć dodatkową karę. Przez lata Zachód ucierał Rosji nosa w swego rodzaju zimnej wojnie, traktując ją niczym weimarskie Niemcy. Co zrobiliśmy, kiedy Rosja wycofała Armię Czerwoną z Europy, zamknęła bazy na Kubie, rozwiązała imperium zła, pozwoliła rozpaść się Związkowi Sowieckiemu na piętnaście krajów i próbowała rozwijać partnerskie stosunki z USA? Amerykańscy wysłannicy wraz z moskiewskimi spryciarzami okradali rosyjski naród. Łamiąc zobowiązania dane Gorbaczowowi, rozciągnęliśmy militarny sojusz na Europę Wschodnią, tuż pod bokiem Rosji. Sześć krajów z dawnego Układu Warszawskiego i trzy byłe republiki ZSRR są dziś członkami NATO.
 
(?)
Wyświetlony 3548 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.