środa, 17 marzec 2010 14:35

Widok z Moskwy

Napisane przez

Jako uzupełnienie aktualnych debat dotyczących polityki międzynarodowej przedstawiamy Czytelnikom próbkę obecnego rosyjskiego stanowiska. Warto się mu przyjrzeć uważnie, gdyż stanowi ono dość reprezentatywny przykład tego, jak Moskwa postrzega obecną sytuację na świecie i swoje w niej miejsce. Wnioski pozostawiamy już samym Czytelnikom.

 

Rozmowa z Aleksandrem Witalewiczem, generałem lejtnantem w stanie spoczynku, byłym zastępcą dowódcy wojsk transportu, obecnie wiceprezesem Akademii Bezpieczeństwa i Obrony
 
Opcja na Prawo: Jak można dziś określić miejsce Rosji w świecie?
 
Rosja jest obecnie stabilnym krajem. Prezydent Putin doprowadził do ożywienia gospodarczego i obecnie Rosja ma niezłe tempo rozwoju. Nie jesteśmy przy tym w konfrontacji z żadnym państwem ani z żadnym blokiem. Dostrzegamy w działaniach Unii Europejskiej, podobnie jak w działaniach USA, pewną niechęć, co wiąże się z zastosowaniem dwóch standardów w stosunku do Rosji: mówi się jedno, a robi się coś innego. Weźmy np. nasze ostatnie wybory. Obserwatorzy międzynarodowi nie chcieli przyjechać na wybory, nim rozpoczęły się one, już mówiono o naruszaniu w Rosji demokracji itd. Widzieliśmy to również w odniesieniu do Czeczenii, gdzie Rosja walczyła z międzynarodowym terroryzmem. Sam, będąc w Czeczenii, widziałem wielu Arabów, którzy jako ?turyści? przyjeżdżali przez Gruzję do Rosji, do Czeczenii, gdzie walczyli. Widziało się takich wśród zabitych i uwięzionych. Świat, a szczególnie Europa, nie chciał tego dostrzec. Dlaczego? Bo jest to wykorzystywane dla destabilizacji sytuacji np. na Kaukazie. Dotyczy to choćby ludzi znajdujących się obecnie w Londynie, prowadzących propagandę wobec Rosji, oczerniających ją wszelkimi możliwymi sposobami.
 
Chcę jasno powiedzieć, w Czeczenii wszystko jest teraz w porządku. Cokolwiek myśleć o dzisiejszym prezydencie Czeczenii, człowiek ten zaprowadził tam porządek. Co prawda, niektórzy twierdzą, że trwa tam jakaś wojna, jednak faktycznie żadnej wojny w Czeczenii już nie ma. Ludzie tam spokojnie pracują, a w okresie ostatnich lat, za prezydenta Kadyrowa, praktycznie Czeczenia została odbudowana. Zburzony niegdyś Grozny to dziś pięknie odbudowane miasto. Ludzie mają swobodę działania w rozwiązywaniu swoich spraw, np. jest możliwość zajęcia się biznesem. Uważamy, że mieszkańcy Czeczenii to nie jacyś ?mieszkańcy gór?, ale w praktyce jest to rosyjski naród i nie było właściwie nigdy różnic między Rosjanami a Czeczenami.
 
W odniesieniu do sprawy drugiej. Kategorycznie protestujemy przeciwko temu, by NATO okrążało Rosję. Dobrze wiemy, że okrążanie Rosji rakietami i radarami nie jest związane z działaniami przeciwko Iranowi. Widzimy, że NATO coraz bardziej zbliża się do granic Rosji. Żołnierze NATO są dzisiaj w miejscach bardzo bliskich Rosji, np. w krajach bałtyckich. Te radary i inne środki radiolokacyjne są zagrożeniem dla pokoju w świecie. Uważam, że nasze państwo i nasz prezydent na taki stan zareaguje odpowiednio. Żadne z normalnych państw nie może być obojętne wobec obiektów wojennych rozlokowanych wzdłuż swoich granic.
 
OnP: Czy w takim razie Polska powinna obawiać się Rosji?
 
Nie trzeba się niczego obawiać. Należy zakończyć wzajemne spory. Być może przyjaźń, która niegdyś była między Rosjanami i Polakami, pojawi się w przyszłości. I jeśli politycy tego nie widzą, to wynika to jedynie z głupoty. Byłem w Polsce przez jakiś czas, spotykałem się z Polakami. To ludzie otwarci, nie ma wrogości między nami, a wręcz przeciwnie. Wszyscy Słowianie myślą podobnie. W Polsce jest doskonała atmosfera, ludzie są otwarci. Natomiast niewątpliwie są siły, którym zależy na tym, aby pogłębiać niechęć między Rosjanami a Polakami.

(...)

Wyświetlony 4312 razy

Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.