środa, 17 marzec 2010 14:40

Kronika nie-kulturalna

Napisane przez

 

Piramida kłamstw
Stołeczny magistrat, który do tej pory nie wskazał miejsca na lokalizację pomnika Wołyńskiego Ludobójstwa, który skąpi na działalność Instytutu Kresowego, funduje projekt Krystyny Piotrowskiej ?Dokumenty podróży? ? a jakże ? ?na salonach? narodowej instytucji kultury Zachęta. Okrągła rocznica Marca`68 nie rozwiała niedomówień ? przeciwnie, przywaliła je patosem jubileuszowych kłamstw, które miały ?wstrząsnąć polskimi sumieniami?.
 
Zanim dostali tzw. dokument podróży, stwierdzający, że nie są obywatelami polskimi i uprawniający do jednokrotnego przekroczenia granicy ? większość z nich z powodzeniem utrwalała władzę ludową, już to w aparacie przymusu, już to w propagandzie, czerpiąc z tego należyte profity. Wśród tubylców żydowskiego pochodzenia było wielu moskiewskich nasłańców i wszystkim udało się ujść odpowiedzialności za stalinizację kraju. Wyjeżdżali (zresztą ze swoim dobytkiem) na skutek walk frakcyjnych w partii, ale odium antysemityzmu ? dlaczegóż by nie ? zrzucili na całe społeczeństwo.
 
W ?projekcie? mówi się o ?fali rosnącego antysemityzmu?, o ?masowej emigracji ludzi pochodzenia żydowskiego?. Jak więc wytłumaczyć wiece solidarnościowe z ?komandosami? na uczelniach? Podaje się zawyżone szacunki ? 15 tys. osób w latach 1968-72 (dotychczas liczono 12 tys.), a przecież ?masowa? to była emigracja ?solidarnościowa? w latach 80. W końcu wyjechać z PRL-owskiego raju było marzeniem nie tylko tubylców żydowskiego pochodzenia (tym bardziej że wyjeżdżali do państw, z którymi Polska nie ma umowy o ekstradycji, i to w roli pokrzywdzonych). Milcząca większość pozostaje jednak bezradna wobec tej jubileuszowej kampanii propagandowej, bo rację ma ten, kto ma bogatszych sponsorów, większy nakład, więcej częstotliwości w eterze.
 
Nie ma dyskusji
W tychże salonach narodowej instytucji kultury wideoinstalacja ?Po Jedwabnem?, której autorka ? Zofia Lipecka ? pokazywała ją już wielokrotnie we Francji. Emitowane filmy pokazują twarze ludzi, reagujących na tekst ?Sąsiadów? T. Grossa, czytany przez A. Seweryna. Lustra odbijają je w nieskończoność. Widzowie, znajdując się wewnątrz instalacji, są bombardowani ową projekcją, recytacją i własnymi odbiciami. Czy mogą reagować negatywnie na kłamstwa Grossa, gdy to niepoprawne politycznie?
 
Szmul Wasersztajn nie był świadkiem wydarzeń w Jedwabnem ? znał je tylko z relacji. Nie przeszkadza to Grossowi uczynić go koronnym oskarżycielem ?Sąsiadów?. Zresztą prawdy o Jedwabnem nie wyjaśniono do końca (przerwana ekshumacja), choć prezydent Kwaśniewski pospiesznie odegrał ceremonię przeprosinową. W tej sytuacji widzowie, wpisani w wideoinstalację, mogą odczuwać pewien dyskomfort, choć powinni mieć uczucie winy. Bo przecież ? jak utrzymuje środowisko ?Gaz.Wyb.? ? Jedwabne przeorało polskie sumienia.
 
Pamięć o ludobójstwie jest problemem uniwersalnym ? pisze autorka wideoinstalacji w wielojęzycznym katalogu. Takie kwantyfikatory jeszcze bardziej zacierają niewyjaśnioną prawdę o Jedwabnem. Z relacjami w książce Grossa nie ma dyskusji ? stwierdza kategorycznie M. Małkowska, recenzując wystawę dla ?Rzeczpospolitej?. Skoro tak, to po co konstruować wideomanipulacje? Niemniej przygotowany przez wystawców program edukacyjny sugeruje, że nie mają oni nic przeciwko temu, by widzowie przyznali się do winy. Nie najlepiej to świadczy o przyszłej działalności Muzeum Historii Żydów Polskich, współautora programu.
 
(?)
Wyświetlony 3520 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.