poniedziałek, 05 kwiecień 2010 21:45

Samorządowy mit

Napisane przez

Wyniki kontroli przeprowadzonej przez NIK w latach 2005-2007, ograniczających się tylko do najlepiej funkcjonujących samorządów, dla niektórych mogą być szokujące. Stwierdzono m.in. powszechną korupcję, niegospodarność, łamanie przepisów, brak kontroli wydatków (ponad 40% płaconych przez nas podatków trafia do samorządów) oraz marnotrawienie majątku wartości około 350 miliardów złotych.

Do niedawna "dyżurnym" przykładem patologii w samorządach był Henryk Stokłosa. Przez nikogo niekontrolowany, sam kontrolował większość przejawów życia społecznego w Pile. Miał wielu pomocników  - policja przymykała oczy na jego działania, inspektorzy z różnych organów kontrolnych ślepli, a prokuratorzy umarzali niewygodne dla S. śledztwa. Jednak siedzący dzisiaj w areszcie były senator, w odróżnieniu od większości prezydentów miast i burmistrzów, karierę budował z własnych pieniędzy, a nie z publicznych - jak w kilku poniższych przykładach.

 

Polska samorządowa
 
Starachowice to przykład ochraniania przez posłów z Wiejskiej swoich ludzi w samorządach. Posłowie SLD Andrzej Jagiełło i Zbigniew Sobotka, wówczas wiceminister MSWiA, ostrzegli samorządowców o planowanych aresztowaniach członków grupy przestępczej działającej w Starachowicach.
 
Burmistrz Helu Mirosław Wądołowski zatrzymany został przez CBA po przyjęciu 150 tys. zł łapówki w zamian za ustawienie przetargu na działkę nadmorską. Miał gwarantować, że ?jego? radni przegłosują odpowiednie uchwały na sesji rady miejskiej.
 
W Opolu miejscowi notable, m.in. były prezydent miasta Leszek Pogan, brali łapówki za korzystne rozstrzygnięcia przetargów, za koncesję na sprzedaż alkoholu i zgodę na dzierżawę lokali.
 
Prezydent Poznania Ryszard Grobelny naraził miasto na wielomilionowe straty ? działkę o wartości przekraczającej 13 mln zł sprzedano firmie Grażyny Kulczyk za 6 mln zł.
 
Prezydentowi Olsztyna Czesławowi Małkowskiemu prokuratura postawiła zarzut gwałtu oraz zarzuty dotyczące przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajności. Pan M., mający w Olsztynie ksywę Pinochet, podobno organizował specjalne atrakcje dla swoich kolegów z warszawskiej SLD. Miały to być ?rejsy? statkiem, wynajętym przez władze miasta, z dużą ilością alkoholu, wybornym jedzeniem i z ?panienkami?.
 
W Krakowie prokuratura postawiła kilkadziesiąt zarzutów Janowi T., byłemu dyrektorowi Zarządu Dróg i Transportu, mającemu ksywę ?niezatapialny?, zaufanemu człowiekowi obecnego Prezydenta Krakowa. Zarzuca mu się korupcję, mobbing, przekroczenie uprawnień oraz molestowanie seksualne.
 
W Warszawie powróciły już metody rządzenia z czasów Pawła Piskorskiego, m.in. zawyżanie wartości umów i przeprowadzanie fikcyjnych konkursów na stanowiska w mieście.
 
W Szczecinie CBA stwierdziło straty 3 mln zł przy sprzedaży mieszkań komunalnych z puli dla najbiedniejszych. Prezydentowi miasta Piotrowi Krzystkowi zarzuca się sprzedaż 148-metrowego mieszkania, wartego 180 tys., za kwotę 32 tys zł.
 
Płock to miejsce z rafinerią przynosząca miliardowe zyski, nie tylko oficjalne. To jednocześnie miasto, gdzie lokalni notable regularnie balowali razem z policjantami, przedstawicielami sprawiedliwości i biznesmenami, a nierzadko z gangsterami. Tylko dzięki determinacji rodziny zamordowanego Krzysztofa Olewnika poznaliśmy wiele szczegółów o rządzących tym miastem. We ?Wprost? (R. Pasztelański, Państwo z nami walczyło) słusznie stwierdza się: Układ płocki to doskonała ilustracja mafijnego systemu wymuszeń i nacisków działających w całej Polsce. W każdym regionie lokalni przedsiębiorcy, zwłaszcza ci bogatsi, słyszą od polityków bądź związanych biznesmenów propozycje nie do odrzucenia.
 
(...)
Wyświetlony 4329 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.