poniedziałek, 05 kwiecień 2010 22:33

Spsiały świat

Napisane przez

Nikt nie może wyjąć z gniazda jajka, dajmy na to orła bielika, i usmażyć jajecznicy, nie ryzykując więzienia. Z drugiej strony niemal w całej Europie każdy ginekolog może bezkarnie rozkawałkować i spuścić do ścieku kilkumiesięczny ludzki płód. Oto nasz świat.

Zresztą to nie całe jego zatrute oblicze. Po ubiegłorocznym incydencie, w którym włoska lekarka zabiła zdrowe dziecko, choć planowała zabić chorego na zespół Downa bliźniaka (nieutuleni w żalu rodzice natychmiast zażądali ponownej aborcji – i zabieg przeprowadzono!), pewien naukowiec wyartykułował wprost to, co inni jeszcze szepczą po kątach: eugeniczna aborcja jest prawem każdej kobiety, ponieważ każda kobieta ma prawo do posiadania zdrowego potomstwa.

 

Ten sam efekt
 
No pewnie. Czyż można temu zaprzeczyć? Nie można, należy jedynie zauważyć, że w tej sytuacji, z praktycznego punktu widzenia, najlepiej byłoby dokonywać zabójstwa jakiś czas po urodzeniu, gdy medyczna diagnoza nie będzie budziła żadnych wątpliwości. Przecież, gdyby rodzice tych nieszczęsnych bliźniaków poczekali do dnia rozwiązania, do pomyłki by nie doszło. Zdrowe dziecko dostałoby się matce, a chore... no cóż, na pewno odbyłoby się to w pełni humanitarnie, bez sprawiania mu bólu.
 
Sprawdzonym sposobem jest podanie morfiny i zaprzestanie karmienia. Tego rodzaju procedury na masową skalę stosuje się podobno w kilku stanach USA w stosunku do upośledzonych dzieci, którym zostało dane się urodzić.
 
Przypominam te wypadki, zastanawiając się, czym prenatalna selekcja ludzkich zarodków i płodów różni się od selekcji, jakiej dokonywali Niemcy na rampie kolejowej Auschwitz? Że odbywa się w szpitalnych ambulatoriach i za sterylnie czystymi drzwiami prowadzącymi do banków embrionów? Komuś, kto twierdzi, że to rozróżnienie ma jakiekolwiek znaczenie, odpowiadam: tylko z pozoru wygląda to inaczej, skoro efekt jest ten sam.
 
Normy i pryncypia
 
I jeszcze jeden obrazek. Oto brytyjska instytucja, kodyfikująca zasady badań naukowych nad ludzkimi płodami, zaakceptowała metodę, umożliwiającą tworzenie zarodków ludzko-zwierzęcych. Nowe przepisy pozwalają również na dokonywanie zapłodnienia in vitro w celu, uwaga: Tworzenia dzieci mających być wykorzystywane jako zasób zapasowych narządów. Jeśli wszystko pójdzie po myśli naukowców, deklarujących, że Wielka Brytania stanie się światowym liderem w badaniach medycznych, nowe przepisy mogą wejść w życie dosłownie za parę miesięcy, na przełomie 2008 i 2009 roku.
 
Nie, to w żadnym razie nie jest nasz świat. A na pewno nie mój. W moim świecie cel nie uświęca środków. W moim świecie nie wolno aprobować poczynań o wątpliwym etycznie charakterze. Nie wolno także wtedy, gdy wiodą one do realizacji celu zdefiniowanego jako godny. W moim świecie pryncypia moralne usytuowane są w kategorii dogmatów i tak należy je traktować, nawet gdy nie istnieje jednomyślność w kwestii moralnych rozstrzygnięć.
 
A wszystko to, gdyż człowieczeństwo to nie tylko rejestr zysków, jakie udało się nam zgromadzić. To także lista rzeczy, z których potrafimy rezygnować ? w imię zasad, które powinny obowiązywać zawsze. A norma, jeśli zahacza o życie, nie może stanowić przedmiotu negocjacji.
 
Życie dla wybranych?
 
I jeszcze jedno: tytuł tego felietonu jest nieadekwatny do treści. Niechcący obraża nie tylko psy, które wypada mi natychmiast przeprosić (co niniejszym czynię). Obraża wszystkie zwierzęta na tej nieszczęsnej planecie. Bo proszę odpowiedzieć na pytanie: jakie inne zwierzę, poza człowiekiem, podobno myślącym, poddaje swoje młode genocydowi, masowo je mordując?

(...)

Wyświetlony 2240 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.