wtorek, 06 kwiecień 2010 09:52

Benedykt XVI a katolicy w Chinach

Napisane przez

O pinia publiczna krytykuje Papieża Benedykta XVI za powściągliwość w skrytykowaniu władz chińskich tłumiących zamieszki w Tybecie. Pewien włoski senator wezwał z tego powodu nawet do demonstracji pod Watykanem. Następca Świętego Piotra jest krytykowany za to, że nie przyjął Dalajlamy, co często czynił Jan Paweł II. Warto sobie zadać pytanie, czy powstała z tego powodu wrzawa nie jest przesadzona oraz o politykę Stolicy Apostolskiej wobec chińskich katolików.

W bardzo długiej historii Chin przez państwo to przewinęły się masy wyznawców różnych religii. Chiny wydały dwie rodzime religie ? konfucjanizm oraz taoizm. W granicach Chin można spotkać wyznawców buddyzmu, islamu oraz chrześcijaństwa. Historia chrześcijaństwa w Chinach jest dość długa. Nie jestem w stanie w jednym artykule dokładnie przedstawić jego dziejów. Postanowiłem więc skupić się głównie na najważniejszych, z naszego punktu widzenia, wydarzeniach.
 
Pierwsi wyznawcy Chrystusa pojawili się na chińskiej ziemi za panowania dynastii Tang w 631 roku. Byli to zwolennicy heretyckiego nurtu zwanego nestorianizmem. Dowodem na ich istnienie jest kamienna stella z chińskimi i syryjskimi napisami pochodząca z 781 roku, znajdująca się w Changanie. Do pierwszych kontaktów Kościoła katolickiego z władzami chińskimi doszło w Średniowieczu, a konkretnie w połowie XIII wieku. Należy tu jednak pewną rzecz wyjaśnić. W owym czasie Chiny znajdowały się pod panowaniem mongolskim. Wizyta przedstawicieli Kościoła rzymskiego, odbyta w latach 1245-1247, była wizytą w Imperium Mongolskim. Jednym z posłów był nasz rodak, franciszkanin Benedykt Polak. Ówczesny papież Innocenty IV pragnął skłonić chana Gujuka do zawarcia sojuszu przeciwko napierającym na Ziemię Świętą muzułmanom. Dopiero później część misjonarzy dotarła na ziemie chińskie. Największe sukcesy miał franciszkanin Jan z Montecorvino. Dotarł do Pekinu (nazwanego przez Mongołów Chanabałykiem), którego został biskupem. Zmarł w 1328 roku. Później ślady istnienia chrześcijaństwa w Chinach znikają.
 
Na większą skalę chrześcijaństwo pojawia się w Państwie Środka w II połowie XVI wieku za sprawą jezuitów. Jednym z najwybitniejszych członków zakonu ewangelizujących Chińczyków był Matteo Rici. Sposób, w jaki prowadził pracę misyjną, był skuteczny i ciekawy. Misjonarz musiał stać się bardziej chiński od samych Chińczyków. Powinien przesiąknąć chińską kulturą, poznać literaturę, filozofię, historię i dzięki temu bez problemów dyskutować z cesarskimi urzędnikami. Pośród jezuitów działających w ówczesnych Chinach było także dwóch Polaków: księża Michał Boym oraz Mikołaj Smogulecki. Dzięki metodom Matteo Riciego na katolicyzm przeszli ludzie z otoczenia cesarza. Sami jezuici dzięki swej wiedzy (byli m.in. dobrymi matematykami, kartografami oraz astronomami) trafili na cesarski dwór. Ostatnia cesarzowa chylącej się ku upadkowi w połowie XVII wieku dynastii Ming przyjęła dzięki nim katolicyzm. Władze chińskie w roku 1692 ogłosiły edykt o tolerancji religijnej. Mimo dobrej pozycji i opieki kolejnych cesarzy pozycja katolików zaczęła się pogarszać na początku XVIII stulecia. Powodem tego były spory między jezuitami a franciszkanami (tzw. Spór o ryty, kwestia tłumaczenia słowa ?Bóg? po chińsku). Jezuici zdobyli poparcie w tej sprawie cesarza Chin. Naturalnie rozsierdziło to Papieża. Cesarz za ingerencję w sprawy wewnętrzne swego państwa i rozpoczął ograniczać wpływy chrześcijaństwa. Nastąpiły prześladowania, część misjonarzy wypędzono. Mimo utrudnień liczba katolików 100 lat później, na początku wieku XIX, oscylowała między 150 000, a 200 000 ludzi, aby na początku wieku XX osiągnąć stan 1 400 000. Nie było to mało. Mniej więcej w tym samym czasie do Chin dotarli misjonarze protestanccy.
 
Na początku XX wieku było ich już 250 000. Katolicy prowadzili działalność misjonarską raczej w głębi kraju, protestanci zaś głównie na wybrzeżu. Jedni i drudzy zakładali szkoły (chrześcijanie jako pierwsi zakładali szkoły dla dziewcząt) oraz szpitale. Wkładu chrześcijan w rozwój Chin trudno nie docenić. Trzeba, jednak pamiętać, że druga połowa XIX wieku była okresem upadku Państwa Środka. Imperia zachodnie uczyniły z Chin kraj półkolonialny. Chrześcijan nierzadko postrzegano jako kolaborantów, wichrzycieli (uczestnicy krwawego Powstania Tajpingów w latach 1851- 1864 byli zainspirowani mieszanką idei chrześcijańsko-konfucjańskich). Spowodowało to serie antychrześcijańskich incydentów w schyłkowych dziesięcioleciach panowania ostatniej dynastii Qin. Do najbardziej znanych antychrześcijańskich wystąpień doszło podczas słynnego Powstania Bokserów (1899-1901). Mimo tego chińskie chrześcijaństwo nie osłabło. Znalazło ono poparcie wśród twórców przewrotu republikańskiego z 1912 roku, np. ?ojca? Republiki Chińskiej Sun Jat-sena (był anglikaninem). Rządzący oficjalnie Chinami w latach 1928-1949, a potem na Tajwanie Przywódca Partii Narodowej generalissimus Czang Kaj-szek przyjął chrzest w 1929 roku, jako metodysta. Naturalnie kwestią dyskusyjną pozostaje, czy ochrzcił się z przyczyn duchowych, czy politycznych. Będąc przywódcą Chin, zwalczał ruch komunistyczny, a od 1937 roku stawiał opór mocarstwowym dążeniom imperium japońskiego. Konwersja na chrześcijaństwo przysporzyła mu wzrost zwolenników pośród zachodnich polityków. Te dość dobre czasy dla chrześcijaństwa w Chinach skończyły się w roku 1949, wraz ze zdobyciem władzy przez partię komunistyczną. Do 1958 roku zginęło 30 000 wyznawców chrześcijaństwa. Wskutek wypędzeń oraz aresztowań misjonarzy w ChRL pozostało tylko 10% duchownych z 1949 roku. Do niszczenia, zamykania kościołów oraz dużych rozmiarów prześladowań doszło podczas rewolucji kulturalnej w latach 1966-1976. Poprawa sytuacji chrześcijan nastąpiła dopiero po przejęciu władzy przez Denga Xiaopinga w 1978 roku.
 
Jak obecnie wygląda sytuacja katolików, a także pozostałych chrześcijan w Chinach? Jak już wspominałem, po roku 1978 zaczęła się ona poprawiać. Po latach brutalnych represji katolicy, a także protestanci wyraźnie ?odżyli?. Zostało oddanych wiele zabranych wcześniej kościołów. Dobrym tego przykładem jest historyczny kościół katolicki Beitang w Pekinie. Władze zamknęły świątynię w roku 1958. Następnie została ona odnowiony z miejskich funduszy, a w roku 1985 oddana do użytku. Na mszę z okazji otwarcia przybyły tysiące wiernych.
 
(...)
Wyświetlony 3427 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.