wtorek, 06 kwiecień 2010 10:24

Kalendarium I batalionu 45 pp 27. Wołyńskiej Dywizji AK

Napisane przez

Prezentowane tu kalendarium to wyimek z naszych dziejów sprzed 65 lat, suchy zbiór faktów. Dla większości czytelników zarówno nazwy miejscowości, jak i postaci czy wydarzenia są nieznane. A przecież historia składa się z takich epizodów, z ich sumy tworzy się znany nam później obraz dziejów. Każdy z podanych tu faktów to materiał na odrębną opowieść. Ten zaś zbiór to jedynie katalog, rodzaj przewodnika do poznawania fascynującej historii własnego narodu.

 

8 lipca 1943 r.
Inspektor rówieński Armii Krajowej, kpt. Tadeusz Klimowski ps. ?Ostoja? skierował w rejon Kostopola kapitana Władysława Kochańskiego ps. ?Bomba? vel ?Wujek? z zadaniem odbudowania tamtejszej sieci konspiracyjnej, porwanej przez niemieckie aresztowania. Kapitan Kochański zatrzymał się we wsi Wyrka, w sąsiedztwie samoobrony w Hucie Stepańskiej.
 
16-18 lipca 1943 r.
Fala rzezi ukraińskich, jaka rozszalała się na Wołyniu na wiosnę i w lecie tego roku, sięgnęła również rejonu Huty Stepańskiej, gdzie zorganizowana była samoobrona. Okoliczne punkty obrony z Siedlisk, Wilsza, Wyrki ewakuowały się wraz z ludnością i dobytkiem do Huty. Po zniszczeniu polskich osiedli bandy ukraińskie rozpoczęły formalne oblężenie Huty Stepańskiej, gdzie Polacy podjęli rozpaczliwą obronę. Obroną kierował kpt. Władysław Kochański. Bój był zacięty. Rozpoczął się wieczorem 16 lipca i trwał bez przerwy do 18 lipca rano. Wielokrotnie dochodziło do walki wręcz. Po 32 godzinach walki, ranny już kpt. Kochański zdecydował przebijać się poza pierścień oblężenia wraz z ludnością. Dzięki porannej mgle oraz bohaterskiej postawie obrońców, manewr udał się. Ludność dotarła do Wydmaru, a po kilku dniach rozjechała się do Kowla i Sarn. Część ludności znalazła schronienie w Przebrażu. W czasie walk w Hucie Stepańskiej zginęło ok. 30 osób. Około 300 osób zginęło z grupy, która, nie ufając samoobronie, wcześniej opuściła Hutę. Po upadku Huty Stepańskiej zawiązał się na trwałe oddział partyzancki kpt. Władysława Kochańskiego ps. ?Bomba? vel ?Wujek?. Oddział ten przeszedł później do Moczulanki i Starej Huty, wspierając skutecznie naszą samoobronę.
 
24 lipca 1943 r.
Por. ?Gzyms? napada na niemiecką wartownię w Szepetówce, zdobywając 6 karabinów i amunicję, zaczątek uzbrojenia przyszłego Oddziału Partyzanckiego. W akcji obok ?Gzymsa? wzięli udział: ?Kontroler? ? Stefan Gajewski, ?Kaczka? ? Wacław Rybarczyk, ?Jankiel? ? Jerzy Groncki, ?Syrena? ? Henryk Przepiórka, ?Zecer? ? NN i ?Czarny? ? NN.
 
29 lipca 1943 r.
Oddział partyzancki kpt. ?Bomby? z Perespy przeniósł się do wsi Karaczun, położonej wśród lasów. Oddział gromadził żywność i rozrastał się liczebnie.
 
Lipiec 1943 r.
Na przełomie lipca i sierpnia 1943 r. powstały zaczątki oddziału partyzanckiego por. ?Gzymsa? ? Franciszka Pukackiego. Zaczątki stanowiła grupa 10 ludzi z ?Wachlarza? (II odcinek), która z por. ?Gzymsem? wyszła z Szepetówki, przechodząc do lasów Sławucko-Zasławskich, a następnie do rejonu samoobrony polskiej w miejscowości Stójko koło Ostroga nad Horyniem. W kilka dni później dołączył do grupy ?Gzymsa? Feliks Sawicki ?Szczęsny? z grupą ludzi zabranych z Charkowa, gdzie pełnili służbę w ?Wachlarzu?. Powstał oddział liczący 20 dobrze uzbrojonych ludzi, wypróbowany w działaniach dywersyjnych. Do tych pierwszych żołnierzy OP ?Gzyms? należeli:
?Stanisław? ? Schallenberg
?Zecer? ? NN
?Kaczka? ? Wacław Rybarski
?Jankiel? ? Jerzy Groncki
?Syrena? ? Henryk Przepiórka
?Wilk?
?Czarny? ? NN
?Klon?
?Paluszek? ? Wacław Wierkowski wchm. 13 p.nt.
?Olcha?
?Leon? ? Leon Wierciński plut.
Białowąs kpr.
Wiszniewski
Faliński
 
20 sierpnia 1943 r.
Oddział kpt. ?Bomby? opuścił wieś Karaczun i po sforsowaniu rzeki Słucz wyruszył w marsz na tzw. Zasłucze, do rejonu Ludwipola. Po dobie uciążliwego marszu oddział dotarł do Starej Huty, biorąc w opiekę tamtejszą samoobronę polską.
 
Sierpień 1943 r.
Na skutek donosu miejscowego Ukraińca, kwaterujący w lesie niedaleko Stójła pod Ostrogiem oddział ?Gzymsa? został nagle zaatakowany przez Niemców. Przy pełnym zaskoczeniu oddział został rozproszony, mając jednego rannego i dwóch pokaleczonych. Stracono część broni i amunicji. Rozproszeni ludzie gromadzili się w Ostrogu oraz w Stójle, gdzie ?Gzyms? podjął wysiłki odbudowy oddziału.
 
4 września 1943 r.
Dowództwo samoobrony w Starej Hucie pow. kostopolski, wysłało około 80 furmanek dla zwózki zboża z rejonu wsi Wilia. Dla ochrony furmanek d-ca oddziału kpt. ?Bomba? wyznaczył grupę żołnierzy pod dowództwem por. Pomiana ps. ?Podkowa?. W akcji brała udział również grupa partyzantów radzieckich z oddz. im. Dzierżyńskiego. Gdy furmanki wjechały na pola ze zbożem, zostały ostrzelane gęstym ogniem oddziału UPA. Obie grupy ochrony podjęły walkę. Upowcy górowali jednak liczebnie. Zanim nadeszła pomoc, poległo 9 polskich i 5 radzieckich partyzantów. Poległ również por. ?Podkowa?.
 
Wrzesień 1943 r.
Po wielkiej fali aresztowań pośród działaczy konspiracji inspektoratu równieńskiego AK por. ?Gzyms? miał duże trudności w werbowaniu żołnierzy do oddziału. Współpracując z por. Feliksem Sawickim ps. ?Sędzimir?, inż. Stanisławem Walento ps. ?Polus? oraz por. Marianem Orlińskim ps. ?Jerzy? zdołał jednak zaprzysiąc wielu ludzi z rejonu Ostroga i Zdołburzowa, którzy gotowi byli podjąć otwartą walkę z Niemcami. Nie mając żadnych dyrektyw, por. ?Gzyms? wraz ze ?Szczęsnym? udali się do Warszawy, gdzie spotkali się z płk. Kazimierzem Bąbińskim ps. ?Luboń?, mianowanym już Komendantem Okręgu AK Wołyń. Tam otrzymali dyrektywy organizowania oddziału.
 
Październik 1943 r.
Oddział partyzantki radzieckiej gen. Kowpaka po akcji na ?Trójkąt naftowy? Drohobycz-Stryj-Borysław znalazł odpoczynek i gościnę przy oddziale kpt. ?Bomby?. Kowpak z oddziałem odpoczywał tam 3 dni.
 
Listopad 1943 r.
był okresem wzmożonych walk polskich oddziałów partyzanckich AK z oddziałami UPA. Polacy opanowywali coraz rozleglejsze tereny, wypierając Ukraińców, stwarzając bezpieczniejsze warunki bytowania ludności polskiej, zgromadzonej w ośrodkach samoobrony. W listopadzie 1943 r. nastąpiły pierwsze wyraźne oznaki konfliktu między oddziałami partyzantki radzieckiej a oddziałami AK, działającymi na Wołyniu.
 
8 listopada 1943 r.
Oddział kpt. ?Bomby? wizytował oddział por. ?Strzemię? ? Zenona Blachowskiego, stacjonujący we wsi Rudnia Lwa pod Rokitnem na wschód od Sarn. Zamierzeniem było wspólne zaatakowanie Rokitna, obsadzonego przez Niemców, co nie doszło do skutku. Tutaj dnia 10 listopada 1943 r. oba oddziały były wizytowane przez kpt. Jana Gana ps. ?Turbacz? vel ?Trojan?, wysłannika płk. ?Lubonia?, dowódcy okręgu AK Wołyń.
 
16 listopada 1943 r.
Oddziały UPA, liczące około 1200 ludzi, zaatakowały rejon Starej Huty, zamierzając spędzić zamieszkałą tam ludność polską nad rzekę Słucz i tam dokonać jej rzezi. Przeciwko bandom wystąpił oddział ?Bomby? oraz oddziały partyzantki radzieckiej ze zgrupowania kpt. Szytowa. W ciężkich trzydniowych walkach zdołano rozbić i rozproszyć oddziały UPA, zdobywając wiele broni i amunicji. Nazwano to później bojami pod Moczulanką, gdzie losy boju przechyliły się na stronę polską.
 
24 listopada 1943 r.
Oddział partyzancki por. ?Strzemię? ? Zenona Blachowskiego opuścił rejon Rudni Lwa pow. Sarny i połączył się z oddziałem kpt. ?Bomby? w Starej Hucie. Czyniono przygotowania do marszu na koncentrację oddziałów w zachodniej części Wołynia.
 
Listopad (lub koniec października) 1943 r. Por. ?Gzyms? zdecydował z ?Sędzimirem?, czasowo przenieść oddział do konspiracji, przygotowując się do rychłego zdecydowanego wymarszu.
 
29 listopada 1943 r.
Wypełniając nakaz Komendanta Okręgu AK Wołyń, kpt. ?Bomba? ruszył ze swoim oddziałem na koncentrację w rejonie Kowla. Na linii kolejowej Sarny-Równe kolumna oddziału została ostrzelana przez Niemców z bunkrów przykolejowych. Wobec bliskiego dnia, kpt. ?Bomba? zawrócił swój oddział i zatrzymał się w Rudni Lwa, czyniąc dalsze przygotowania do marszu.
 
Grudzień 1943 r.
Urosła liczebność i siła ogniowa polskich oddziałów partyzanckich i oddziałów samoobrony, które skutecznie dawały odpór bandom UPA, kontrolując tereny na dziesiątki kilometrów. Ludność polska odetchnęła. Nie groziła jej już zagłada, chociaż bandy UPA ciągle były jeszcze groźne. Zbliżał się jednak front wschodni. Teren Wołynia coraz bardziej nasycony był Niemcami i Węgrami, coraz trudniej było polskim oddziałom operować w terenie, szczególnie że również oddziały partyzantki radzieckiej wykazywały wrogie nastawienie do Polski. Realizowano więc plan koncentracji oddziałów polskich w zachodniej części Wołynia.
 
7 grudnia 1943 r.
Oddział kpt. ?Bomby? kwaterujący w Rudni Lwa pow. Sarny, został zaatakowany przez duży oddział UPA. W nocnym boju atak został odparty. Z polskiej strony był ranny jeden podoficer oraz zginęło kilka osób spośród ludności cywilnej.
 
22 grudnia 1943 r.
Kpt. Kochański, stwierdzając możliwość przejęcia oddziałów polskiej policji, utworzonej przez Niemców w Kostopolu i Bereżnem, opuścił kwatery w Rudni Lwa i skierował oddział z powrotem do Starej Huty, gdzie zamierzał spędzić święta Bożego Narodzenia. W miejscowości Bronisławka zatrzymał sie na odpoczynek. Otrzymał tutaj wiadomość, że jeden z dowódców partyzantki radzieckiej, gen. Naumow, chce się z nim zobaczyć, zapraszając do swego sztabu w niedalekiej wiosce Zawołcze. Pojechał tam ?Bomba? w towarzystwie por. ?Strzemię? i ks. Leona Śpiewaka ps. ?Oboźnik? oraz kilkoma podoficerami eskorty. Podczas biesiady w Zawołczu, suto zakrapianej alkoholem, cała grupa polska została rozbrojona i zaaresztowana. Oddział radziecki ruszył w pospiesznym marszu na wschód. Podczas odpoczynku żołnierze eskorty zostali zastrzeleni, a kpt. ?Bomba?, por. ?Strzemię? i ks. ?Oboźnik? odstawieni do Kijowa, a później do Moskwy. Tam byli sądzeni i skazani na obozy pracy, jako ?przedstawiciele obcej agentury?.
 
24 grudnia 1943 r.
Po aresztowaniu i porwaniu kpt. ?Bomby? jego oddział został znacznie zredukowany, wielu żołnierzy przeszło do samoobrony, wielu wycofało się z walki. Nad pozostałą grupą wielkości kompanii piechoty objął dowództwo ppor. Feliks Szczepaniak ps. ?Słucki?, podejmując marsz na koncentrację w kierunku Kowla. Oddział ten dotarł do Ganek pod Sarnami, gdzie odbył smutną Wigilię, przeżywając utratę swojego dowódcy.
 
25 grudnia 1943 r.
W dzień Świąt Bożego Narodzenia przygnębionych żołnierzy oddziału ?Bomby? w Jankach odwiedziło niespodziewanie wielu znajomych i krewnych z Huty Stepańskiej, Siedlisk, Wyrki, Ugier, Wydymeru, Perespy, Sumi i Mołyńska, którzy znaleźli schronienie w Sarnach. Dzień minął pogodnie.
 
26 grudnia 1943 r.
Oddział ?Bomby? prowadzony przez ppor. ?Słuckiego? zostawił w Jankach pod Sarnami 13 chorych i rannych żołnierzy i ruszył w drogę do Przebraża. Po opanowaniu podstępem mostu na Horyniu i schwytaniu 9 oficerów UPA, oddział dokonał nagłego ataku na wieś Horodziec, przechodząc ją jak huragan. Za wsią nastąpiło zwarcie z odsieczą ukraińską, która ostrzelana z bliska została zupełnie rozbita. Kolejna potyczka z oddziałem UPA na futorach między Werbczą a Bulejkami. Odpoczynek w spokojnej wsi polskiej Wyrka.
 
27 grudnia 1943 r.
Oddział ?Bomby? w trudnym marszu do Przebraża. Wyszedł on z Wyrki rano, przez Siedliska przeszedł do lasów koło Czepelki i Borsuków. Ludzie i konie byli bardzo zmęczeni. O zmroku dalszy marsz. Między Mielnikowem a Orzgowem kolejna potyczka z bandą UPA. W ręce polskie wpadło 8 zaprzęgów końskich z saniami. W wielkim napięciu oddział minął wsie ukraińskie Chołoniewicze i Herejniówkę, zapadając w lasy Radziwiłła kolo Łopatnia, gdzie mógł odpocząć.
 
28 grudnia 1943 r.
Oddział ?Bomby? po przeszło trzech dobach uciążliwego marszu przybył do ośrodka samoobrony polskiej w Przebrażu, gdzie znalazł odpoczynek.
 
28 grudnia 1943 r.
Por. ?Sędzimir? ? Stanisław Możejko po rozmowie w Kowlu z płk. ?Luboniem? przywiózł rozkaz poderwania do działania oddziału partyzanckiego por. ?Gzymsa? i maszerowania z rejonu Ostroga do rejonu koncentracji pod Kowlem.
 
4 stycznia 1944 r.
Wypełniając rozkaz ?Lubonia?, por. ?Gzyms? wyruszył ze swoim oddziałem na koncentrację. Zbiórka żołnierzy nastąpiła w Ostrogu, skąd sformowany oddział przeszedł do samoobrony w Witoldówce. Tam, po uzupełnieniu stanu, stworzył kompanię piechoty w sile ok. 70 ludzi.
 
6 stycznia 1944 r.
Oddział ?Gzymsa? po odpoczynku w Witoldówce wyruszył w dalszy marsz na koncentrację. Nocą w kolonii Dermanka oddział stoczył potyczkę z patrolem UPA, rozbijając go. Ranny był jeden żołnierz. W następnych etapach oddział maszerował nocą, na dzień zatrzymując się w lesie. Droga wiodła przez dziesiątki spalonych i wymordowanych osiedli. Por. ?Gzyms? omijał rejon Dermania i Moszczenicy, opanowany przez oddziały UPA.
 
10 stycznia 1944 r.
Oddział ?Gzymsa?, maszerujący na koncentrację, zatrzymał się w kolonii Zamczysko, blisko szosy i toru kolejowego Dubno-Zdołbunów-Równe. Tutaj, podczas manewrowania bronią zginął z ręki kolegi jeden żołnierz. Pochowano go na miejscu.
 
11 stycznia 1944 r.
Dnia tego oddział ?Gzymsa? zatrzymał się w m. Sady Małe, gdzie został otoczony przez oddział UPA, który śledził trasę jego przemarszu. Na rozmowy pojednawcze poszedł do Ukraińców por. ?Jerzy? ? Marian Orliński z młodym Rosjaninem ?Żorką?. Nie wrócili już nigdy. Por. ?Gzyms? podjął próbę przebicia się przez linię okrążenia. Nagły atak na pozycje ukraińskie dał pełne powodzenie. Oddział wyrwał sie z matni, mając jedynie dwóch rannych. Jeden z nich, Józef Ostaszewski, umarł potem z upływu krwi. Udane przebicie było dla dużej części żołnierzy oddziału, przekonanych dotąd o potędze Ukraińców, podstawą do nabrania większej pewności siebie ? pisał później ?Gzyms? w swoich wspomnieniach.
 
12 stycznia 1944 r.
Oddział ?Gzymsa? w nocy przeprawił się przez rzekę Ikwę i rano dotarł do samoobrony polskiej w Pańskiej Dolinie, gdzie komendantem był Albert Kozłowski. Dni następne poświęcono na odpoczynek, szkolenie żołnierzy oraz współdziałanie z samoobroną Pańskiej Doliny.
 
22 stycznia 1944 r.
Do Pańskiej Doliny dotarła ze Zdołbmowa grupa dowodzona przez pchr. ?Wronę? ? Kaszleja, jako uzupełnienie oddziału ?Gzymsa?. Z tą grupą maszerował por. ?Sędzimir? ? Stanisław Możejko, który zasłabł w drodze. Nie chcąc opóźniać marszu, postanowił poczekać na trasie i, ukryty w stogu siana, czekać na pomoc. Pozostała z nim Helena Różańska ps. ?Jagoda?. Mimo natychmiastowych poszukiwań, podjętych z Pańskiej Doliny, nie znaleziono ich. Zapewne wykryli ich Ukraińcy i zamordowali. Por. ?Gzyms? przypuszczał, znając ich, że popełnili samobójstwo.
 
26 stycznia 1944 r.
Do rejonu koncentracji oddziałów AK pod Kowlem przybył z Przebraża oddział kpt. ?Bomby?, prowadzony przez ppor. ?Słuckiego?. Spotkanie oddziału ?Bomby? z oddziałem ?Jastrzębia? ? por. Władysława Czerwińskiego nastąpiło w Jezioranach. Ze względu na tyfus w oddziale ?Bomby? został on izolowany w Wyrach pod Kupiczowem. Akcję zwalczania choroby podjęli dr ?Gryf? ? Grzegorz Federowski oraz siostra ?Dana? ? Janina Włodarska.
 
4 lutego 1944 r.
Wydzielona grupa z oddziału ?Trzask? pod dowództwem por. ?Zagłoby? ? Mikołaja Bałysza, patrolując teren, stoczyła dramatyczną walkę pod Nowym Dworem, tracąc jednego zabitego. Odparcie przeważających sił UPA nastąpiło przy pomocy części oddziału ?Bomby?, atakującego od strony Nyr.
 
10 lutego 1944 r.
Do oddziału ?Gzymsa?, stojącego czasowo w Pańskiej Dolinie, przybyła grupa uzupełniająca, dowodzona przez plut. ?Misia? ? Rauta. W tym dniu nastąpił kolejny wypadek z bronią, powodujący śmierć jednego żołnierza.
 
14 lutego 1944 r.
Oddział ?Gzymsa? wyruszył z Pańskiej Doliny w kierunku Kowla. Po przeprawie przez Styr w Targowicy oddział maszerował na Zaturce w rejonie Łucka, gdzie była samoobrona polska. Do Zaturca oddział doszedł nad ranem następnego dnia, zajmując kwatery w kolonii Lipnik.
 
12 lutego 1944 r.
Dowódca 27. Dywizji wydał oficerom i żołnierzom rozkaz nałożenia opasek biało-czerwonych, dystynkcji i orzełków.
 
13 lutego 1944 r.
Oddział ?Gzymsa? po południu opuścił Zaturce, pokonując ostatni etap swojego marszu na koncentrację. Bezkarnie przeszedł przez bazy ukraińskie w Kisielinie i Twerdyniu. O świcie dnia następnego żołnierze słyszeli toczący sie bój w stronie Osmigowicz. Nie wiedzieli, że walczyły tam oddziały ?Jastrzębia? i ?Siwego? Oddział maszerował w stronę Kupiczowa.
 
16 lutego 1944 r.
Do rejonu zgrupowania ?Gromada?, do Kupiczowa przybył spod Ostroga 80-osobowy oddział por. ?Gzymsa?. Zajął on kwatery w m. Ossa.
 
20 lutego 1944 r.
Zagłada patrolu z oddziału ?Gzymsa?. Patrol dowodzony przez plut. pchor. ?Hela? ? Lecha Burzyńskiego w sile 22 ludzi, jadący na trzech saniach wpadł w zasadzkę UPA we wsi Twerdyń. Na miejscu poległo 13 żołnierzy. W dramatycznej obronie poległ dowódca patrolu, jeden z żołnierzy wysadził sie granatem. Pięciu dalszych było rannych. Uratowało się siedmiu partyzantów, którzy wyrwali się z ognia zasadzki, dotarli do polskiej samoobrony w Lipnikach, gdzie znaleźli pomoc i schronienie.
 
29 lutego 1944 r.
Akcja na Oździutyczne. Pod dowództwem mjr. ?Pogroma? ? Stanisława Piasczyńskiego, oddziały ?Gzymsa?, ?Trzaska? i ?Krwawa Łuna? zaatakowały duże zgrupowanie UPA w Oździutyczach w rejonie Kisielina. Napotkały tam silny opór przeciwnika. Po całodziennym ciężkim boju oddziały polskie przy błędach w dowodzeniu wycofały się, nie osiągając zamierzonego celu. Straty własne 29 zabitych i 30 rannych, głównie z oddziału Łuna.
 
1 marca 1944 r.
Por. ?Gzyms? ? Franciszek Pukacki obejmuje dowództwo I batalionu 45 pp, w którego skład weszły oddziały partyzanckie ?Gzymsa? (1 kompania) i ?Bomby? (2 kompania).
 
4 marca 1944 r.
Oddziały Armii Czerwonej weszły w rejon północny (pod Kowlem) działań WDAK. Rozpoznawczy oddział kawalerii radzieckiej osiągnął Dąbrowę i Zasmyki. Dowódca tego oddziału, kpt. Gusiew otrzymał niezbędne informacje o obronności niemieckiej Kowla, a mjr Kowal oficjalnie zgłosił wojskom radzieckim działania na tamtych terenach Polskiej Dywizji Partyzanckiej, prosząc o kontakty z wyższym dowództwem radzieckim.
 
9 marca 1944 r.
Przez Bug w rejonie wsi Binduga przybyła z Warszawy na Wołyń Kompania Warszawska, dowodzona przez por. ?Piotra? ? Zdzisława Złocińskiego.
 
23 marca 1944 r.
Realizując współdziałanie z wojskami radzieckimi, oddziały polskie zaatakowały stację kolejową Turopin oraz most kolejowy na Turii pod Owadnem. Akcją dowodził por. ?Gzyms?. Oprócz batalionu ?Gzymsa? z kompaniami ppor. ?Bartka? ? Jerzego Wolaczana oraz ppor. ?Słuckiego? ? Feliksa Szczepaniaka w akcji wzięła udział Kompania Warszawska, 2 kompania baonu ?Łuna? ppor. ?Remusa? ? Romualda Górnickiego oraz pluton z baonu ?Jastrzębia?, dowodzony przez ppor. ?Chana? ? Borysa Wartłomiejewa.
 
Po zajęciu bez walki opustoszałej wsi Turopin baon ?Gzymsa? zbliżył się do stacji kolejowej, gdzie przez parlamentariuszy nawiązano porozumienie z Węgrami, którzy, nie chcąc walczyć z Polakami, zgodzili sie przy pozorowanym boju opuścić stację kolejową. Rzeczywiście, przy pozorowanym ataku Węgrzy opuścili bunkier ubezpieczający, a następnie stację kolejową, wycofując sie do załogi, strzegącej mostu na Turii. Po południu do polskich ubezpieczeń dotarł patrol węgierski od strony mostu. Wegrzy komunikowali, że w podobny sposób oddadzą również most. Jednak wieczorem, pośród śnieżycy i zamieci, ten patrol przybył ponownie, odwołując wcześniejsze ustalenia, jako powód podając wzmocnienie obsady mostu przez Niemców. Por. ?Gzyms? nie zaniechał jednak akcji. Na odprawie oficerów ustalono zadania dla poszczególnych kompanii, wyznaczając działania na godzinę 6 dnia następnego.
 
24 marca 1944 r.
Atak polski na most kolejowy na Turii. Natarcie ruszyło o świcie. Baon ?Gzymsa? atakował od stacji kolejowej Turopin wzdłuż torów, kompania warszawska od zachodu, kompania ?Łuny? wzdłuż Turii od wschodu, pluton z baonu ?Jastrzębia? oczekiwał w grupie budynków przed bunkrem niemieckim obok mostu. Silny opór nieprzyjaciela, wspierany ogniem 6 moździerzy załamał polskie natarcie. Do akcji weszły polskie działka ppanc. Pluton baonu ?Jastrzębia?, wysunięty blisko mostu, wycofał się po ciężkiej walce. Niemcy i Węgrzy opuścili bunkry, przenosząc się na drugą stronę Turii, utrzymując jednak most w swoim władaniu. Ogółem straty własne wyniosły 6 zabitych i 9 rannych. Strat niemieckich i węgierskich nie ustalono.
 
29 marca 1944 r.
Poszczególne bataliony zgrupowania ?Gromada? opuściły swoje stare miejsca postoju i docierały do nowego rejonu działania, zajmując wyznaczone punkty w rejonie Lubomla. Baon ?Gzymsa? ? I/45 pp ? opuściwszy Ossę i Rzewuszki, zajął wieś Pustynkę.
 
Kwiecień 1944 r.
Kwiecień był miesiącem najcięższych walk 27 WDAK, związanych z operacją wojsk radzieckich na Kowel, którego Niemcy rozpaczliwie bronili. Po przegrupowaniu dywizji utworzyły się dwa ośrodki oporu oddziałów polskich AK: północny ?Gromada? na płd.-zach. od Kowla i południowy ?Osnowa? na północ od Włodzimierza Wołyńskiego, odległe od siebie o ok. 20 km.
 
4, 5 kwietnia 1944 r.
Obie kompanie I/45 pp biorą udział w walkach o Sztuń i Czmykos. Ginie 1. drużyna pod dowództwem plut. ?Burzy? z 2. kompanii (?Bomby?), zaskoczona na ubezpieczeniu przez czołgi.
 
9 kwietnia 1944 r.
Natarcie Niemców na Pustynkę w sile 2 plutonów z 3 czołgami. Zaminowany przez Kompanię Warszawską most na przedpolu nie został wysadzony przez czujkę. Niemcy wdarli się do połowy wsi. Kontratak por. ?Gzymsa?, wsparty częścią batalionu por. Sokoła, zmusił Niemców do wycofania się. Pod ?Gzymsem? został ubity koń. Szczególnie skuteczny był ogień plutonu dowodzonego przez sierżanta ?Bostona? ? Zygmunta Żołędziowskiego.
 
Przeciw czołgom niemieckim prowadziły ogień dwa działka ppanc, przyprowadzone przez oddział ?Bomby? z Zasłucza. W nocy pchor. ?Podkowa? (J. Popowski) i pchor. ?Tadeusz? (T. Żupański) minowali przedpole Pustynki. ?Gzyms? został odznaczony przez płk. ?Oliwę? Krzyżem Virtuti Militari V Klasy.
 
10 kwietnia 1944 r.
(Poniedziałek Wielkanocny)
O godz. 12 na całej linii od Pustynki do Owłoczyna natarcie batalionów na północ. Załamało sie w ogniu przeważających sił niemieckich i węgierskich. Kontratak Niemców na Pustynkę znów odparty.
 
11 (?) kwietnia 1944 r.
Batalion ?Gzymsa?, Kompania Warszawska oraz oddział radziecki w sile ok. 100 ludzi, nacierały o świcie z Pustynki na północ. I tym razem natarcie się załamało.
 
13 kwietnia 1944 r.
Batalion ?Gzymsa? ostatecznie opuszcza Pustynkę.
 
15 i 16 kwietnia 1944 r.
Walki opóźniające w lasach mosurskich.
 
19 kwietnia 1944 r.
Próba przebicia sie dywizji wraz z taborami na wschód, za Turię. Ciemna noc i ogień niemiecki udaremniły próbę.
 
22 kwietnia 1944 r.
Przebicie się Dywizji z oblężenia przez tory na północ. Batalion por. ?Gzymsa? przechodzi przez tory bez strat (?).
 
23 kwietnia 1944 r.
Bój batalionu pod Sokołem.
 
27 kwietnia 1944 r.
Bój pod Szudarami Stoleńskimi.
 
2, 10 maja (?) 1944 r.
Pluton z batalionu ?Gzymsa? rozbija tabory niemieckie pod m. Sumy w lasach szackich, zdobywając żywność i amunicję.
 
25 maja 1944 r.
Przebicie się z lasów szackich na północny zachód.
 
27 maja 1944 r.
Pierwsza próba przejścia Bugu całym batalionem.
 
28 maja 1944 r.
Mjr ?Żegota? i por. ?Gzyms? z jedną kompanią batalionu przechodzi Bug na południe od Kodnia.
 
31maja 1944 r.
Druga kompania batalionu ?Gzymsa? i Kompania Warszawska pod dowództwem por. ?Piotra? ? Zołocińskiego próbuje ponownie przejść przez Bug ? bez powodzenia.
 
Czerwiec 1944 r.
Miesiąc przyniósł szereg decydujących rozstrzygnięć dla 27 WD AK. Przede wszystkim ważnym faktem było opuszczenie przez nią Polesia i przejście do walk na Ziemi Lubelskiej. Wymęczone i wykrwawione wojsko znalazło nareszcie upragniony odpoczynek, jak również nie cierpiało już z głodu.
 
2 czerwca 1944 r.
Kompania dowodzona przez por ?Gzymsa? w marszu przez cztery noce dotarła do m. Uścimów na południe od Ostrowia Lubelskiego i zatrzymała się na dłuższy odpoczynek w oczekiwaniu na oddziały Dywizji. Został tego dnia nawiązany kontakt z miejscowym dowództwem AK, poprzez rtm. ?Rokicza? ? Romualda Kompfo.
 
9 czerwca 1944 r.
Druga kompania batalionu ?Gzymsa? i Kompania Warszawska pod dowództwem por. ?Piotra? przechodzi Bug w rejonie wsi Przybotowy. Ginie por. ?Biały? ? Klaudiusz Stysło z Kompanii Warszawskiej.
 
15 czerwca 1944 r.
Stojące we wsi Hola dwie kompanie pod dowództwem por. ?Piotra?, opuściły wieś na wiadomość o nadchodzącym silnym oddziale niemieckim. Wieczorem kompanie mogły powrócić do wsi.
 
Ok. 16 czerwca 1944 r.
Por. ?Gzyms? udał się do Warszawy.
 
18 czerwca 1944 r.
W rejonie Ostrowia Lubelskiego wobec zbliżania się Niemców w akcji Vagabund (włóczęga) ogłaszono alarm. Baon ?Gzymsa? i Kompania Warszawska pod dowództwem por. ?Piotra? opuściły rejon zakwaterowania i przez Głębokie, Jedlonkę dotarły do Lasów Parczewskich.
 
21 czerwca 1944 r.
Baon ?Gzymsa? i Kompania Warszawska przeszły do Orzechowa, a następnie zatrzymały się we wsi Bobrek.
 
25 czerwca 1944 r.
Oddziały jak wyżej wkroczyły do Ostrowia Lubelskiego i zajęły tam kwatery.
 
16 lipca 1944 r.
Wszystkie oddziały Dywizji wobec przygotowań Niemców do akcji ?Cyklon? otrzymały rozkaz wymarszu w stronę Lasów Parczewskich, do południowej ich części w okolicę m. Stara Jedlonka.
 
17 lipca 1944 r.
Dywizja przerywa okrążenie i z baonem por. ?Gzymsa? na czele przechodzi pod ogniem npla przez tory kolejowe Lubartów-Parczew. Pod naporem batalionów ?Gzymsa? i ?Sokoła? Niemcy ustępują w kierunku na Parczew i Lubartów. Droga dla Dywizji jest wolna.
 
18 lipca 1944 r.
Podczas przechodzenia przez szosę Lubartów-Parczew następuje starcie baonu ?Gzymsa? z kolumną samochodów niemieckich. Dwa samochody zostały spalone, Niemcy cofnęli się. Droga dla następnych oddziałów była wolna. W czasie walki ciężko ranny został erkaemista ?Grab? ? Wacław Bomba. Sanitariuszka ?Czarna Maryśka? ? Maria Wiercińska pospieszyła mu z pomocą i została także trafiona, umierając na miejscu. W nocy oddziały Dywizji przeprawiły się przez Wieprz i znalazły się poza rejonem niemieckiej operacji ?Cyklon?.
 
23 lipca 1944 r.
Jedna kompania I baonu 45 pp pod dowództwem por. ?Gzymsa? zaatakowała z zasadzki koło m. Firlej kolumnę samochodów niemieckich, wycofując się z Lubartowa, rozbijając ją, zabijając wielu Niemców i biorąc ok. 30 do niewoli. Zginął jeden żołnierz polski.
 
24-26 lipca 1944 r.
Pobyt w Kozłówce.
 
26 lipca 1944 r.
Rozbrojenie 27 WD AK w Skrobowie.
 
Wyświetlony 7064 razy

Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.