wtorek, 06 kwiecień 2010 11:02

Kanonada nie milknie

Napisał

Ideowo-polityczny periodyk ?Templum Novum? doczekał się niedawno darmowej kampanii reklamowej. Usiłowano go mianowicie uczynić przedmiotem ?antyfaszystowskiej? afery na łamach ?Gazety Wyborczej? i lewackiego pisemka ?Nigdy Więcej?. Wbrew, jak zwykle pociesznym, staraniom obsesyjnych tropicieli ?faszystowskich? ciemnych mocy ? za jakie uważają oni wszystko, co ich zdaniem niedostatecznie lewicowe i niewystarczająco demoliberalne ? ?Kanonada narodowego romantyzmu? nie przestanie się ukazywać; można natomiast oczekiwać, iż alarmistyczne donosy rodzimej Policji Myśli odbiją się pozytywnie na jej sprzedaży. Na przykład pomogą w promocji numeru siódmego, który niedawno trafił na półki salonów prasowych.

 
Obfitość materiału do przemyślenia przynosi dział ?Idea?, który otwiera zapis wywiadu z doktorem Krzysztofem Kawęckim (Prawica narodowa musi bronić tożsamości kontynentalnej). Maciej Walaszczyk rozmawia z założycielem Stowarzyszenia ?Prawica Narodowa?, między innymi, o powojennej infiltracji obozu narodowego przez specsłużby PRL, europrawicy czy strategiach obrony dziedzictwa cywilizacji łacińskiej. Dr Tomasz Sikorski kreśli portret intelektualny endeckiego krytyka literackiego i eseisty Karola Ludwika Konińskiego (1891-1943), głosiciela nacjonalizmu humanistycznego. W dziełach Konińskiego dają się odnaleźć elementy socjalizmu i konserwatyzmu, liberalizmu i ludowości, demokratyzmu i uniwersalizmu, jednak jego myśl nie mieści się w żadnej z wymienionych szufladek, nie będąc zarazem ich prostą syntezą czy uśrednieniem. Marek Rostkowski, polski propagator tradycjonalizmu integralnego, prezentuje Zarys relacji domen kapłańskiej i królewskiej w ujęciu René Guénona i Juliusa Evoli (Gibelin i gwelf). Dr Dariusz Górski pochyla się nad spuścizną Nicolása Gómeza Dávili (1913-1994) (Reakcyjna myśl Samotnika z Bogoty). Nie zatrzymuje się przy tym, jak to się nieraz czyni, na poziomie jej walorów literackich czy zawartych w niej idei politycznych, lecz schodzi głębiej, próbując dotrzeć do filozoficznych fundamentów światopoglądu kolumbijskiego archaisty. Dział zamyka relacja Macieja Walaszczyka z VIII Sympozjonu Europejskiego, który obradował w październiku ubiegłego roku w zaciszu pewnego podupadłego kurortu gdzieś w Kotlinie Kłodzkiej. Autor omawia krótko świat ?idei zbójeckich?, tym razem eksplorowany przez m.in. postkonserwatystów Tomasza Gabisia (upadek polityki historycznej) i Jarosława Zadenckiego (lewicowy mit dobrego dzikusa na przykładzie Azteków), konserwatywnego liberała doktora Piotra Bartulę (koncepcja prywatyzacji kary śmierci), twórcę portalu Prawica.net Andrzeja Szczęśniaka (przemysł naftowy a geopolityka), prawnika-konstytucjonalistę dr Artura Ławniczaka (legitymizacja polskich ustrojów i konstytucji), znanego pisarza Lecha Jęczmyka (Philipa K. Dicka teoria niewidzialnego imperium), publicystę ?Frondy? Filipa Memchesa (współczesne próby rewitalizacji leninizmu) oraz konserwatystę Przemysława Gębalę (zasada synergii w rządzeniu państwem).
 
Dział ?Kultura? przynosi rozważania Adama T. Witczaka na temat stylu artystycznego jako wyrazu duchowości bądź jej braku (Budowniczowie i burzyciele pomników czyli rzecz o formie) i Sławomira Zajączkowskiego o roli powieści obrazkowej w polityce historycznej PRL i III RP (O zmiennych kolejach losu komiksu wojennego w Polsce). Jego najmocniejszy akcent to jednak Droga do Santiago ? zapiski z pieszej pielgrzymki do grobu św. Jakuba Większego, jaką drogami Galicji i Nawarry odbył latem 1951 r. nieugięty Léon Degrelle (1906-1994). W pielgrzymim dzienniku ostatniego krzyżowca XX wieku podróż w głąb bierze górę nad podróżą w dal: obserwacje dotyczące krajobrazów, sakralnych zabytków czy zwyczajów autochtonów stanowią punkty wyjścia dla rozważań o sekretach człowieczej duszy, wiecznie zabłąkanej między Bogiem a duchem tego świata.
 
W numerze siódmym uwagę przyciąga także reportaż Dawida Zadury z podróży po Półwyspie Bałkańskim, w tym po Kosowie (Sloboda ili smert jest ich hasłem!). Obraz uzbrojonego przyczółka islamu, postępującego naprzód metr za metrem pod osłoną dywizji liberalno-demokratycznego Wielkiego Brata, budzi w sercu niepokój o przyszłość wszystkich chrześcijańskich (niegdyś) krajów Kontynentu. Ponadto Karol Wołek relacjonuje konferencję poświęconą Rafałowi Gan-Ganowiczowi (1932-2002) (Pistolet do wynajęcia na KUL). Postać Ganowicza, polskiego ?psa wojny? i zwolennika utworzenia międzynarodówki antykomunistycznej do walki z czerwoną zarazą, domaga się godziwego upamiętnienia oraz zainteresowania ze strony historyków. Hubert Kozieł przedstawia wnikliwą analizę dziejów konfliktu wietnamskiego, uwypuklając w niej pokrętną politykę kolejnych prezydentów USA. Twierdzenie, że amerykańskim i wietnamskim wojskom wbiło nóż w plecy indoktrynowane przez lewicę społeczeństwo Stanów stało się już truizmem; niestety, wciąż, zbyt Rzadko przypomina się, iż czyn zbrojny obrońców wolnego Wietnamu w o wiele większym stopniu sabotowali amerykańscy politycy, bojąc się nadmiernie rozdrażnić Sowiety i ChRL.
 
Najbardziej smakowity kąsek zostawiliśmy na koniec. To kilkudziesięciostronicowy dokument opatrzony tytułem Wojna polsko-komunistyczna, a przez autora zatytułowany po prostu Wspomnienia. Wyszedł on spod ręki tow. Teodora Krata, działacza Komunistycznej Partii Polski, który od wybuchu II wojny światowej do końca swoich dni żył w ZSRS, a podczas samej wojny walczył w szeregach sowieckiej partyzantki. Wspomnienia ? praca przysłana na konkurs KW PZPR w Białej Podlaskiej ? obejmują przedwojenny okres jego działalności oraz wrzesień 1939 r. Nas, antykomunistów, oskarża się, że ze względu na oczywiste uprzedzenia nie jesteśmy zdolni do rzeczowej, obiektywnej dyskusji na temat fenomenu komunizmu. Ów zaś dokument ukazuje polski (?) ruch komunistyczny oglądany od wewnątrz, z przeciwnej strony barykady ? i, rzecz ciekawa, jawi się on w tej optyce w gruncie rzeczy tak samo, jak jego wrogom. Polskojęzyczni (zresztą nie zawsze) komuniści z KPP nie poczuwają się do żadnej więzi z Polską, za swą ojczyznę uważają czerwony internacjonał. Do państwa polskiego czują jedynie wrogość i nie mogą się doczekać jego zniszczenia przez Związek Sowiecki. Do najbardziej wymownych należą fragmenty, w których tow. Krat chwali się udziałem w zabójstwie polskich żołnierzy i policjantów podczas kampanii wrześniowej?
 
Kończąc, przyjrzyjmy się jeszcze okładce najnowszego ?Templum Novum?, przedstawiającej drakkar sunący po morzu pod pełnym żaglem, i spróbujmy ją powiązać z otwierającym numer mottem EUROPA PATRIA NOSTRA EST. Jeżeli Europa to nasza Ojczyzna, czy musimy dokądkolwiek żeglować, by stanąć na ojczystej ziemi? Niestety, Europa naszych dni nie jest tą łacińską twierdzą chrześcijaństwa, którą zwykliśmy miłować jako naszą kolebkę. Dzieli nas od niej całe morze gnuśności, zdrady własnych korzeni i kramarstwa, w jakim zatonął Stary Ląd ? i morze to trzeba pokonać. Pozostaje nam więc tylko powtórzyć Anno Domini 2008 wezwanie rzucone dokładnie przed stu laty przez włoskiego poetę-nacjonalistę Gabriela d?Annunzio (1863-1938): Uzbrójcie okręty i płyńcie w świat!
 
Kanonada narodowego romantyzmu nie milknie ? co znaczy, że walka trwa.
 
www.templumnovum.com
Wyświetlony 3087 razy
Więcej w tej kategorii: « Sztuka i władza Chleb »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.