wtorek, 06 kwiecień 2010 11:09

Zamieszanie patologiczne

Napisane przez

Bioetyk, osoba szczycąca się profesorskim tytułem, wzywa do złagodzenia aktualnie obowiązujących unormowań dotyczących eutanazji, opowiadając się za uśmiercaniem ludzi chorych psychicznie oraz osób cierpiących na depresję. Oto, dokąd zabrnęliśmy

 

I gdzie dalej brniemy, skoro ten sam ?autorytet? uważa, że zachęcanie do samobójstw osób ciężko chorych może być ?racjonalne?, nawet gdy istnieje możliwość leczenia czy złagodzenia dolegliwości? Profesor Jacob Appel (Brown University, Providence, USA) z całą powagą twierdzi również, że chorych cierpiących na choroby psychiczne nie należy poddawać terapii, lecz... powinno się postępować tak, by utwierdzić ich w przekonaniu, że samobójstwo będzie znakomitym panaceum na ich problemy!
 
Prawo i bezprawie
Pozornie wstrząsający, głos Appela wcale nie jest odosobniony, jak to na zdrowy rozum mogłoby się wydawać. Przeciwnie, w istocie coraz częściej powtarzane są postulaty, by do grupy osób, które powinny dysponować ?prawem do eutanazji?, włączyć ludzi cierpiących na choroby psychiczne.
 
Wystarczy depresja. W przypadku 53-letniego mężczyzny, który dwukrotnie próbował popełnić samobójstwo, szwajcarski sąd orzekł, że ma on ?prawo do samodeterminacji?, wyrokując, że ?choroba psychologiczna? to wystarczająca podstawa do zezwolenia na popełnienie samobójstwa i uzyskanie w tym pomocy ze strony osób trzecich. Co jeszcze bardziej zatrważające, w uzasadnieniu sąd powołał się na... Europejską Konwencję Praw Człowieka.
 
Komu mało, niech wie, że obecnie rządząca w Belgii koalicja zaapelowała niedawno, by ?prawem? do eutanazji ?obdarować? również dzieci i młodzież, bo ustawa z 2002 roku dopuszcza jedynie uśmiercanie niemowląt, dzieci do 12 miesiąca życia oraz osób pełnoletnich.
 
To prawo czy bezprawie? I jak powyższe w ogóle komentować? Może warto powtarzać: świat zmienia się szybciej niż kiedykolwiek przedtem, a zmiany te zachodzą w dziedzinach kształtujących fundamenty naszego człowieczeństwa. Na nowo usiłujemy zdefiniować pojęcia w rodzaju ludzkiej godności, odpowiedzialności, wolności, sensu i celu życia ? i wobec tych wyzwań bezradnie rozkładamy ręce. Co gorsza, w tych warunkach próba odpowiedzi na pytanie o ludzkie przeznaczenie staje się niemożliwa (lub odpowiedź zbyt przerażająca), a człowiek utyka w obezwładniającej frustracji, degenerując się w rewelacyjnym tempie.
 
Rzeczywistość negocjowana
Kryteria kulturowe, na których zbudowano nasz świat, zanikają. Modne stało się kwestionowanie zasad albo otwarte demonstrowanie przekonania, że żadnych zasad generalnie nie ma, że są tylko interesy. ?Postęp? sprawił, że terminy, takie jak prawość, godziwość, szlachetność czy przyzwoitość, eksmitujemy do słownika staropolszczyzny, a ?nowoczesne? bzdury rozprzestrzeniają się z prędkością światła, stąd wszelka patologia paradować poczyna z kłamliwym szyldem normy, obowiązującą zaś do wczoraj normę obarcza się epitetem patologii.
 
Zamiast orientować się według wewnętrznej busoli indywidualnych, ale zarazem odwiecznych, niezawodnych zasad, nasze działanie w coraz większym wymiarze determinują oczekiwania innych ludzi. Coraz częściej postrzegamy samych siebie w krzywym zwierciadle, ponieważ na co dzień przyglądamy się sobie nie swoimi oczami. Pląsamy więc w nonsensownym trudzie, bezproduktywnie usiłując odnaleźć siebie w bezosobowym tłumie.
 
Prostytuujemy utrwalony system wartości, kwestionując powszechnie obowiązujące normy (obowiązujące do niedawna). Uzależniamy je od negocjacji, przyzwalając na interpretacje warunkowane rezultatem głosowania (czyli zdaniem większości). Na własną zgubę kreujemy rzeczywistość, w jakiej zapominamy o podstawowej powinności człowieka myślącego ? czyli o dążeniu do prawdy.

(...)

Wyświetlony 2462 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.