Nr 4/64 ? kwiecień 2007

Nr 4/64 ? kwiecień 2007

 

W numerze:


niedziela, 30 maj 2010 10:49

Czyj uniwersytet?

Napisane przez
W "Raporcie wieczornym" TVN 24 zaproszony gość, socjolog prof. Ireneusz Krzemiński, z nieskrywanym obrzydzeniem - i nie stroniąc od wytwornej gestykulacji, wymownie wskazującej na "kłopoty z głową" niemiłych mu osób - komentował ostatnią inicjatywę konstytucyjną "frakcji fanatyków" w PiS z marszałkiem Markiem Jurkiem na czele. Odniósł się też przy okazji do niedawnego wystąpienia ministra Romana Giertycha w Heidelbergu. Odraza mego Szanownego Kolegi Profesora osiągnęła stan zgorszenia, kiedy przypomniał sobie, że do owego "skandalu" doszło w miejscu, jak się słusznie wyraził, symbolicznym dla Europy - podobnie jak Oxford, Cambridge czy inne miasta uniwersyteckie.
niedziela, 30 maj 2010 10:48

Action Francaise - skaza kontrrewolucji

Napisane przez
Ideowa spuścizna Charlesa Maurrasa i założonej przez niego organizacji "Action Francaise" (dalej AF) stała się wielkim źródłem inspiracji dla kręgów prawicowych, tradycyjnych i konserwatywnych.
niedziela, 30 maj 2010 10:47

Miłość wśród ludu

Napisane przez
O miłości napisanych zostało mnóstwo powieści, poezji, fraszek, powstały liczne opracowania filozofów, teologów, socjologów, psychologów. Wydaje się, że nic nowego na ten temat już nie da się powiedzieć. A jednak nadal nie wszystko jest jasne i oczywiste. Zwłaszcza jak wyglądała i wygląda miłość ludowa. Tym aspektem zajmowali się etnografowie i zajmują antropolodzy kultury. Ich opracowania są mniej znane, a jednak pasjonujące. Bo też miłość jest inna w każdej warstwie społecznej, środowisku, no i odmienna w przypadku każdego człowieka, dlatego można o niej nieskończenie. Inaczej też wyglądała miłość ludowa dawniej, ta tradycyjna, inaczej obecnie: może nie tyle ludowa, ile wywodząca się z tradycji ludowej. Zwłaszcza, że pojęcie miłości wiąże się nie tylko z burzą namiętności, ale i z obowiązkami, rodziną, oczekiwaniami otoczenia. Bywa bowiem i bardzo pragmatyczna. To co wiemy o niej przede wszystkim z Chłopów Reymonta, to tylko fragment, a…
niedziela, 30 maj 2010 10:46

Wywiad z Indianą Jonesem!

Napisała
czyli z piętnastoletnim Przemkiem Galantem, który nie chodzi do szkoły, a uczy się w podróżach.
niedziela, 30 maj 2010 10:44

Kocham, biję

Napisane przez
Mówi się, że dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane. Obawiam się, że niektóre kampanie społeczne w imię słusznych idei mogą bardziej szkodzić niż pomagać. Z ekranu komputera spogląda smutny miś z zabandażowanym uchem, natomiast z billboardów miejskich uśmiechają się do mnie szczęśliwe rodziny, zapewniając "kocham, nie biję". Pominę może problem, w jaki sposób jest to finansowane (choć nie jest to przecież bez znaczenia), a zapytam: jaki jest cel tej akcji? Ma zmniejszyć przemoc w rodzinie; tylko jakie będzie jej rzeczywiste działanie?
niedziela, 30 maj 2010 10:43

Wstyd dla polskiej kinematografii

Napisał
W filmie Floriana Henckla von Donnersmarck pt. Życie na podsłuchu nie brakuje wątków oddanych mało wiarygodnie i scen budzących zażenowanie. Niespecjalnie przekonuje postać twardego ubeka, na którego twarzy nagle mknie łza wzruszenia. Dość naiwna może też wydać się sama fabuła, której twórcy skądinąd nie sposób odmówić zdolności zręcznego konceptu. Wynika z niej też wniosek, że panujące w świecie przekonanie o szlachetnym i planowym działaniu Gorbaczowa, w celu demontażu sowieckiego imperium, jest już tak niepodważalne, że autorzy filmu uznali, iż na wyrażenie tego faktu wystarczy sekwencja trwająca parę sekund. Widać tak już jasne jest skojarzenie - pojawia się Gorbi, więc zaraz, dzięki jego dobremu sercu, runie mur berliński.
niedziela, 30 maj 2010 10:41

Krwawa ciemnota

Napisane przez
Przyznam się otwarcie - jestem niezwykle wybrednym współczesnym widzem, którego trudno usatysfakcjonować. Bynajmniej nie dlatego, że chciałbym, aby każde filmowe dzieło zawsze propagowało wartości indywidualistyczne i stawało w obronie słusznej sprawy. Moje wymagania są zupełnie innej natury i wynikają z życzeń, których spełnienie przez wielu hollywoodzkich reżyserów często graniczy z cudem. Zależy mi bowiem na tym, aby ambitne kino, poruszające aspekty konfliktów dzisiejszego świata było spójne i najzwyczajniej w świecie sensowne. Niestety, Krwawy diament nie spełnia tego podstawowego kryterium, pokazując przy tym niezwykle naiwną i kompletnie pomyloną wizję Afryki w świetle prawa międzynarodowego.
Jako uczciwy człowiek nie mam się z kim identyfikować, może dlatego przypisuje mi się idee anarchistyczne. Długo się zastanawiałem, co w zamian i już wiem – najlepsza jest monarchia. Przecież to się sprawdzało wszędzie przez stulecia. Komu to przeszkadzało? – Cytat z wywiadu Kazimierza Staszewskiego dla "Gazety Wyborczej".
niedziela, 30 maj 2010 10:36

Wspomnienia Misesa

Napisał
Urodzony we Lwowie w 1881 roku Ludwig von Mises był z pewnością wybitnym, a jednocześnie bezkompromisowym indywidualistą, dlatego zawsze pozostawał na uboczu głównego nurtu akademickiego.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.