Nr 7-8/79-80, lipiec - sierpień 2008

Nr 7-8/79-80, lipiec - sierpień 2008

 

W numerze:


poniedziałek, 05 kwiecień 2010 21:28

Tak wygląda europeizm

Napisał
Nie interesuje mnie sport i nie mam w domu odbiornika telewizyjnego, więc myślałem, że ominą mnie jakoś bokiem te mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Niestety, zarówno w pracy, jak i na ulicy nikt nie mówi o niczym innym. Mecze, gole, piłkarze - wokół ciągle to samo. Ciężko ma w tym kraju osoba, której nie interesuje piłka nożna i nie obchodzi, kto wygra, a kto przegra dany mecz i cały turniej. Zawzięci fani powywieszali z balkonów biało-czerwone flagi, a kierowcy powtykali w swoje samochody mniejsze proporczyki, co ma rzekomo pomóc "naszym" piłkarzom. Jak dzieci. Czyżby oni wszyscy wierzyli w moc nadprzyrodzoną?
poniedziałek, 05 kwiecień 2010 21:25

Geneza i międzynarodowy kontekst Powstania Warszawskiego

Napisane przez
Decyzja o jego podjęciu, 1 sierpnia 1944 r.,  należała do ludzi (Delegat Rządu RP na Kraj Jan St. Jankowski, komendant AK gen. Tadeusz Bór-Komorowski i członkowie jego sztabu), którzy "pracując w Podziemiu" w ograniczonym stopniu znali brutalne realia dyplomatyczne oraz w niewielkiej mierze brali je pod uwagę. Nie przewidzieli ani twardego oporu militarnego Niemców, ani perfidii politycznej Stalina, ani też niedostatecznej pomocy Anglii i USA. Te zaś czynniki ostatecznie zadecydowały o straszliwej klęsce Polaków.
poniedziałek, 05 kwiecień 2010 21:24

Polskie tropy w Ameryce ( XVII): Oddalający się kraj

Napisane przez
Powstanie niepodległej Polski po zakończeniu I wojny światowej zasadniczo zmieniło stosunek amerykańskiej Polonii do kraju, a zarazem wpłynęło na nowy sposób myślenia emigracji o sobie. Przez poprzednie dekady "sprawa polska" jednoczyła wszystkie, najbardziej nawet zantagonizowane srodowiska i organizacje w Ameryce, stanowiła niepodważalny aksjomat i święty cel ich aktywności. Brało się to w takim samym stopniu z typowego dla nowo przybyłych poczucia winy za opuszczenie bliskich, co z wpojonego im pod zaborami płomiennego patriotyzmu. Wybuch wojny, stanowiącej oczekiwany od pokoleń moment nadziei na zasadniczą zmianę układu sił w Europie, spowodował imponującą falę ofiarności wszystkich ugrupowań polonijnych w Stanach. Nie mówiąc o powszechnym zapale, z jakim wstępowano na ochotnika do Armii Błękitnej, która walczyć miała na francuskim froncie z Niemcami. Jednak powracający z Polski kombatanci tejże formacji przywieźli nader gorzkie doświadczenia i głęboki zawód w sercach. Pomimo ofiarnej służby dla polskiej sprawy…
Nie jest przypadkiem, błędem lub językowym niechlujstwem autora, że tytuł niniejszego odcinka różni się od poprzednich. W przeciwieństwie bowiem do legitymizmu francuskiego czy hiszpańskiego, nie istnieje "legitymizm włoski". W świetle istoty prawowitości "Włochy" to rzeczywiście "jak się ponoć był wyraził kanclerz Metternich" "pojęcie geograficzne". Istnieją bez wątpienia Włochy (Italia), jako jedna z najwspanialszych kultur w łonie cywilizacji łacińskiej, będąca bezpośrednią spadkobierczynią cywilizacji rzymskiej. Faktem politycznym jest też istnienie, od 147 lat, zjednoczonego państwa włoskiego, przez 85 lat w formie monarchicznej, a od 62 lat w formie republikańskiej.
poniedziałek, 05 kwiecień 2010 21:19

Histeria i propaganda

Napisał
Starożytni Grecy byli przekonani, że histeria wywoływana jest przez przemieszczanie się w obrębie ciała pewnego żeńskiego organu, a dokładnie macicy. Teoria ta została dziś zarzucona, choć pewne jej elementy przetrwały w kulturze, czego dowodem jest choćby stosowanie w celu ukojenia nerwów waleriany, którą kompani Hipokratesa uważali za jedyny skuteczny środek zdolny zmusić macicę do powrotu na właściwe miejsce. Dzisiejsze wyjaśnienia histerii są bardziej skomplikowane i mniej malownicze, jednak na poziomie symbolicznym nadal można by opisywać ją jako wynik przemieszczania się wewnątrz ciała jednego z ważnych organów - mózgu, co prowadzi do efektu tzw. pustej makówki.
poniedziałek, 05 kwiecień 2010 21:17

Czy globalizacja zagraża lokalności?

Napisane przez
Zagadnienia globalizacji dotykano szeroko na świecie już w latach dziewięćdziesiątych poprzedniego wieku, kiedy to ostateczny upadek i kompromitacja komunizmu jako idei oraz systemu politycznego otworzyły niektórym oczy na wizję świata bez ideologii (Raymond Aron), koniec historii (kazus neokonserwatysty Francisa Fukuyamy, zmuszonego w obliczu brutalnych faktów do wycofania się ze swojej sztandarowej tezy), tryumf postmodernizmu czy świt ery postpolityki.
poniedziałek, 05 kwiecień 2010 21:15

Polacy, Rumuni, Ukraińcy

Napisane przez
Jest rzeczą stwierdzoną wielokrotnie w badaniach socjologicznych, że my, Polacy, cechujemy się zaniżoną samooceną, albowiem nawet w ocenie społeczeństw najbardziej nam niechętnych wypadamy lepiej, niż kiedy oceniamy sami siebie. "Bo, my, Polacy, to tak zawsze - niczego nie potrafimy zrobić porządnie - nigdy nie potrafimy się zorganizować - gdzie dwóch Polaków tam trzy partie, nigdy, zawsze" - to jest stały ton utyskiwania polskich inteligentów na swoją nację.
poniedziałek, 05 kwiecień 2010 21:14

13 punktów Leona XIII

Napisane przez
Przypadający na lata 1878-1903 pontyfikat Leona XIII często uważany jest za przełomowy, gdyż miało się wtedy dokonać otwarcie Kościoła katolickiego na nowoczesność, a zwłaszcza na społeczne i polityczne przemiany, które ona przynosi. Myliłby się jednak ktoś, kto owo „otwarcie” rozumiałby jako bezkrytyczne przyjęcie jakichś nowości, a porzucenie starych zasad, na których Kościół przez wieki opierał się w swoim nauczaniu. Wielkość pontyfikatu Leona XIII polegała właśnie na tym, że papież ten potrafił odnieść niezmienne zasady katolickiej nauki społecznej do wielu aktualnych, często wręcz palących problemów współczesnego mu świata, nie ograniczając się przy tym – jak jego bezpośredni poprzednicy – do napiętnowania błędów, lecz oferując zarazem pewne pozytywne wskazania. Encykliki Leona XIII pokazują nam, jak może wyglądać odważna, budująca konfrontacja Kościoła ze światem. Jednocześnie lektura tych dokumentów uświadamia nam, jak bardzo współczesny świat oddalił się od Kościoła i jego tradycyjnego nauczania. Jeśli…
poniedziałek, 05 kwiecień 2010 21:12

Dobry kompromis

Napisane przez
Problem tak zwanej aborcji powraca w Polsce jak senny koszmar. W poprzedniej kadencji sejmu była szansa na zmianę naszego haniebnego prawa i objęcie ludzkiego życia ochroną od chwili, kiedy się ono faktycznie zaczyna. Niestety, nie udało się. Najbardziej zadziwiający był jednak fakt, że przeciwnikami zmian okazali się również ludzie, którzy deklarują swój szacunek dla życia i przywiązanie do tradycyjnych wartości. Często uzasadniali swoją postawę lękiem o to, by nie stało się jeszcze gorzej.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.