sobota, 01 maj 2010 12:22

Między fascynacją a wyższością

Napisane przez

Polska nigdy nie miała kolonii, a Polacy przez większą część swoich dziejów nie palili się do egzotycznych wypraw.

 

Jakie więc mogły u nas kształtować się postawy wobec Afryki i Afrykanów? Rzeczywiście, w okresie Rzeczypospolitej szlacheckiej państwo nie podjęło, wzorem zachodnioeuropejskim, wyścigu po odkrywane ziemie zamorskie; wyjątkiem byli żądni przygód i poznawania świata ludzie, lecz dołączali oni do wypraw portugalskich, hiszpańskich, holenderskich, angielskich... Wiek XIX to okres rozbiorów, gdy nie istniało państwo, inne więc sprawy były powodem trosk Polaków. Dopiero po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. zrodziło się zainteresowanie zamorskimi terytoriami. Na uzyskanie kolonii było więc za późno, bo wszystko zostało wcześniej podzielone, ale bezradne starania przyniosły, dzięki licznym dosyć wyprawom na Czarny Ląd, nieco praktycznej znajomości Afryki. A później przyszła wojna, następnie zaś okres PRL, kiedy to wyjazdy zagraniczne były ostro limitowane, a propaganda nachalnie obrzydzała kolonializm i równie nachalnie pochylała się z troską nad Afryką, której trzeba pomóc, bo sama sobie nie poradzi: argument identyczny jak w poprzedniej epoce, głoszącej ?jarzmo białego człowieka?, czyli pomoc Afryce, bo sama sobie nie poradzi. Trochę racji w tym co głosiła propaganda komunistyczna było, co teraz widać, ale jeszcze więcej hipokryzji.

Tak więc postawy Polaków wobec Afryki i Afrykanów były kalką postaw zachodnioeuropejskich. Tyle że tam, bezpośredni kontakt z Afryką miały rzesze kupców, żeglarzy, misjonarzy, podróżników, pracowników administracji państwowej, dziennikarzy, a doliczyć trzeba jeszcze ich rodziny, podczas gdy u nas kontakt bezpośredni był udziałem praktycznie jednostek. Kiedy więc mówimy o Polakach jako społeczeństwie, zbiorowości, tym bardziej widać że postawy wobec transsaharyjskiej egzotyki były kalką Europy zachodniej. Tym bardziej, że o ile dla wielu z zachodniej Europy Afryka były to rzeczowe interesy gospodarcze czy polityczne, dla naszych rodaków ? czysta egzotyka. Jednocześnie zaś przyjmowanie postaw zachodnioeuropejskich za swoje, miało dodatkowe znaczenie: podkreślało, że Polacy są równie dobrymi Białymi, jak Anglicy, Francuzi, Belgowie, itd., co wzmagało samopoczucie Polaków, że są równoprawnymi Europejczykami.
Naturalnie, istniały i swoiste nasze wzory, kształtujące polskie podstawy: Henryka Sienkiewicza W pustyni i w puszczy, Josepha Conrada Jądro ciemności, ale i Juliana Tuwima Murzynek Bambo. Te dzieła, włącznie z wierszykiem Tuwima dla dzieci, najbardziej kształtowały postawy Polaków wobec Afryki, od XIX wieku do dziś właściwie. Warto zauważyć, że przedstawiany w nich obraz Afryki i jej mieszkańców, nie różnił się od schematu czy też stereotypu zachodnioeuropejskiego.
Jeśli coś się zmienia w tym widzeniu, to dopiero dziś. Acz i tu jesteśmy ? w tym przypadku na szczęście ? za zachodnią Europą, mającą kłopoty z czarnymi (i nie tylko) przybyszami, gdy u nas, acz Polska staje się również krajem imigracji kolorowych, stale przebywających u nas Murzynów szacuje się na 2-3 tys. osób rocznie. Właśnie, Murzynów. Książka przynosi bowiem zaskakujące dla nas stwierdzenie, że słowo ?Murzyn? odbierane jest przez adresatów za obraźliwe. Zaskakujące, bo jest ono neutralne. Oczywiście ?Banan?, ?Asfalt?, ?Czarnuch? itp. wyrażają pogardę czy też poczucie wyższości, ale ?Murzyn?? Czy nie z powodu słabej znajomości polszczyzny i jej odcieni semantycznych u przybyszów z południa?
Można więc powiedzieć, że postawy Polaków wobec Afryki i Afrykanów, a ogólniej relacje Biali?Czarni, były i są w znacznej części, jeżeli nie przeważającej, przez stereotypy. Zarazem przesłaniem tej pracy, jak ją można odczytać, jest, że autor stara się udowodnić tezę, iż postawy wobec innych ludzi, nawet tak diametralnie odmiennych kulturowo, nie są określane jedynie przez stereotypy ? te stanowią tylko jeden z czynników wpływających na nasze zachowania, które zależą od bardzo wielu kontekstów. Z drugiej strony autor dowodzi, że stereotypy odgrywają ważną rolę, chroniąc nas przed tym co nazywa ?nadmiarem informacji? ? inaczej zostalibyśmy pogrzebani pod informacjami, jak pod lawiną, a stereotypy upraszczając świat, czynią go łatwiej strawnym. Po wtóre zapewniają poczucie bezpieczeństwa, jakie daje świadomość przynależności do danej grupy, wszyscy bowiem chcemy należeć do społeczności, z którą możemy się utożsamić. A wreszcie nie sposób na wszystkich patrzeć jednakowo. Jeżeli mamy kochać wszystkich, to nie kochamy nikogo, zawsze bowiem do różnych ludzi i grup mamy zróżnicowane uczucia, co nie znaczy, że tych których nie lubimy, gotowi jesteśmy likwidować. Wystarczy, jeśli jesteśmy emocjonalnie obojętni. Stereotyp ? nazwijmy go ?rasowy? ? wyostrza nasze spojrzenie, lecz zarazem stępia ostrze wrogości.
W pracy przewija się jeszcze jeden motyw. Kwestia pojęcia rasy; pojęcia potępianego przez polityczną poprawność, może dlatego, że wykoślawionego chyba umyślnie przez ?postępowców?. Przypomnę więc co pisał L. C. Dunn w eseju Rasa a biologia, zamieszczonym w zbiorze Rasa a nauka. Trzy studia, PWN, Warszawa 1961: Moim zdaniem termin ten [rasa] jest nam potrzebny do oznaczania pewnej kategorii biologicznej, która ? aczkolwiek trudna do określenia ? tym niemniej stanowi rzeczywisty składnik struktury populacji ludzkich na Ziemi. Wydaje się, że lepiej będzie zdefiniować ten termin, wyjaśnić jego użycie i uwolnić go od jego znaczeń niesłusznych i błędnych, niż po prostu usunąć go całkowicie, rezygnując w ten sposób z rozwiązywania problemu. Niestety, ponad pół wieku jakie minęły od napisania tych słów (1951 r.; polski przekład eseju był o dziesięć lat późniejszy) dowodzi, że łatwiej było chować głowę w piasek, niż podejmować dyskusję. Dobrze, że ta praca to czyni.

 

Maciej Ząbek, Biali i Czarni. Postawy Polaków wobec Afryki i Afrykanów, Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UW & Wyd. DiG, Warszawa 2007

Wyświetlony 3110 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.