sobota, 01 maj 2010 12:47

Trzeba być przyjacielem przede wszystkim prawdy, a nie Platona Rozmowa z Markiem Zającem

Napisane przez

Jesteś zwolennikiem lustracji osób duchownych?

Tak, i to z powodów zarówno ideowych, jak i pragmatycznych. Kościół jako wspólnota powinien służyć za wzorzec sprawiedliwości, dążenia do prawdy, skruchy, pokuty, zadośćuczynienia i wybaczenia. Nic dodać, nic ująć. A jeżeli chodzi o pragmatykę, wiadomo przecież, że archiwa IPN i tak ujrzą światło dzienne. Dlatego Kościół, aby pozostać wiarygodnym, powinien wyprzedzić historyków i dziennikarzy. Bo gdy będzie musiał zmierzyć się z oskarżeniami przyparty do muru, będzie już za późno na przekonujące wyjaśnienia.

 

Pytam o to, bo jako jeden z niewielu przedstawicieli tzw. liberalnego skrzydła w Kościele opowiadałeś się publicznie za lustracją abp. Stanisława Wielgusa. Jako ówczesnemu szefowi działu religijnego ?Tygodnika Powszechnego? niełatwo chyba było mówić jednym głosem z ?Gazetą Polską??
Czyżbyś twierdził, że cierpię na alergię ideologiczną? Ale teraz serio: trzeba być przyjacielem przede wszystkim prawdy, a nie Platona. Sprawa abp. Wielgusa była przełomem dla świeckich w Polsce. Po raz pierwszy po 1989 r. różne środowiska, często bardzo skonfliktowane, przemówiły jednym głosem. I to miało kluczowe znaczenie, ogromnie wzmocniło siłę oddziaływania. Gdyby nie to współbrzmienie, łatwo byłoby zbagatelizować opinie wysuwane przez jedno tylko środowisko. Można by np. powiedzieć, że liberalny ?Tygodnik Powszechny? znowu zwalcza autorytet biskupów. Albo dowodzić, że całe zamieszanie jest prowokacją oszalałych lustratorów z prawicy. Ale tym razem nic nie wyszło z tanich chwytów.

 

A biskupi? Chyba zwalczające się frakcje w Episkopacie istnieją, skoro ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski pisał o lobby antylustracyjnym!
Nie powiedziałbym, że w Episkopacie istnieje lobby antylustracyjne w rozumieniu grupy biskupów, która jest doskonale zorganizowana w torpedowaniu wszelkich inicjatyw zmierzających do ujawnienia kościelnych teczek. Odnoszę natomiast wrażenie, że w Episkopacie, jak to na ogół bywa, dominuje siła bezwładności. Liczy się przede wszystkim troska o święty spokój. A nie każdy spokój jest święty. Odkładanie w nieskończoność spraw trudnych, często w poczuciu fałszywie rozumianej troski o autorytet Kościoła, mści się okrutnie.

 

Ks. Isakowicz-Zaleski zaskoczony zmianą stanowiska lustracyjnego RM zapytał wprost: Czego naprawdę o. Rydzyk tak bardzo się boi? Myślisz, że o. Rydzyk, będąc blisko władzy, mógł mieć jakieś przecieki z IPN-u dotyczące jego najbliższych współpracowników?
Akurat tuż przed naszą rozmową tygodnik ?Wprost? oskarżył ideologa Radia Maryja, Jerzego Roberta Nowaka, o kontakty z bezpieką. To wyjątek w najbliższym otoczeniu o. Rydzyka czy jeden z wielu podobnych? Nie wiem, nie widziałem teczek. Ale niepokojące, bez względu na przyczynę, są wyraźne przechyły na antenie Radia Maryja. Przyznasz, że np. rozgłośnia o. Rydzyka niezwykle ostrożnie obchodzi się z Rosją. Siecze wszystkich dookoła, ale z Kremlem nie zadziera. A przecież w tym przypadku jest jasne, co byłoby zgodne z polską racją stanu.

 

Istnieje bowiem wielkie, a czasem nawet w tym gronie nieuświadamiane zagrożenie, że Kościół w Polsce utożsamiany jest jedynie z pozycją Radia Maryja ? powiedział kard. Stanisław Dziwisz. Dodał, że należy odwołać cały zarząd RM i Telewizji Trwam. W odpowiedzi abp. Michalik powiedział ?Dziennikowi?: Według mnie, cały szum medialny wokół Radia Maryja może być związany z tym, że zbliżają się wybory do parlamentu i powstają nowe media religijne, np. w TVN ma być kanał poświęcony religii. Być może, chodzi o wyeliminowanie Radia Maryja i ludzi, którzy inaczej postrzegają rzeczywistość. Czy mamy już do czynienia z otwartą wojną hierarchii?
Radio Maryja zawsze wywoływało na forum Episkopatu ogromne emocje. Wyobraź sobie, że w latach 90. zwolennicy o. Rydzyka wśród biskupów, gdy sprawę rozgłośni próbowano poruszyć na forum Episkopatu, zaczynali... tupać, żeby zablokować debatę. Tyle że Episkopat zawsze dbał, aby z obrad nie wyciekały szczegóły. Dlatego ujawnienie niedawnego przemówienia kard. Dziwisza to przełom. To, o czym wiedział wąski krąg wtajemniczonych, stało się wiedzą publiczną. W najbliższych tygodniach Episkopat będzie starał się powrócić do poprzedniego stanu i dawkować przepływ informacji. Ale spór wśród biskupów będzie trwał i na pewno nabierze dodatkowych rumieńców.

 

Abp Michalik powiedział również: Nikt jakoś nie chce likwidować ?Tygodnika Powszechnego?, bo np. ogłosił, że większość księży opowiada się za zniesieniem celibatu, mimo że rzeczywistość jest inna i nauczanie Kościoła jest na ten temat inne. Może faktycznie krakowskie środowisko katolickie uprawia zwykłe czepialstwo i ?TP? jako część koncernu medialnego ITI eliminuje konkurencję?
Krótko o zacytowanym zarzucie ze strony przewodniczącego Episkopatu. ?Tygodnik? nigdy nie kwestionował nauczania Kościoła co do celibatu. W numerze 6. i 7. z tego roku (przy okazji zapraszam do lektury) zajął się badaniami prof. Józefa Baniaka. Okazało się bowiem, że wielu księży w Polsce widzi siebie w sytuacji księdza z żoną i własną rodziną. Nad tymi wynikami każdy odpowiedzialny katolik powinien się zastanowić. Tyle.
Co do eliminowania konkurencji, nie wymagam od nikogo, aby wierzył w dobrą wolę redakcji ?Tygodnika?. Można przypisywać redakcji najniższe pobudki. Ale logika obowiązuje wszystkich. Przecież kanał religijny TVN jest adresowany do zupełnie innego odbiorcy niż media związane z o. Rydzykiem. Równie dobrze można by powiedzieć, że prawicowa prasa atakuje np. ?Gazetę Wyborczą? czy ?Politykę?, aby zniszczyć rynkowych konkurentów. To bzdura.

 

Marek Zając: ur. 1979, w latach 2000-2005 redaktor ?Tygodnika Powszechnego?, w latach 2005-2007 ? szef działu religijnego ?Tygodnika Powszechnego?. Od czerwca 2007 szef działu zagranicznego w projekcie Polskapresse. W TVP 1 prowadzi program ?Między niebem a ziemią?. Laureat dziennikarskiej nagrody ?Ślad? im. Bp. Jana Chrapka.
(?)
rozmawiał Łukasz Adamski
Wyświetlony 5069 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.