Wydrukuj tę stronę
poniedziałek, 03 maj 2010 14:47

Pawlik Morozow uczy tolerancji

Napisane przez

Nigdy, najdelikatniej mówiąc, nie ceniłem nauczycieli. Zbyt wielu spotkałem takich, którzy prezentowali poziom umysłowy poniżej miernego. Niemal wszyscy byli sympatykami postkomunistów. Kilka lat temu, przed wyborami prezydenckimi, kolega był na tyle niedyskretny, że w szkole, podczas lekcji, pytał nauczycieli, na kogo będą głosować. Prawie wszyscy zapowiedzieli oddanie głosu na Kwaśniewskiego. Wielu z nich za komuny realizowało, jako członkowie PZPR, zadania partii "na odcinku młodzieży". Było i tak, że otwarcie gardłowali za SLD, histeryzowali na wspomnienie politycznych konkurentów postkomunistów, a przed wyborami zapraszano do szkoły na pogadankę posłankę SLD, jednocześnie szefową okręgu ZNP, aby uświadomiła uczniom, co jest słuszne, a co nie. Nigdy na tych spotkaniach nie byłem, może i dobrze, bo zakończyłyby się skandalem, a mnie pewnie wywalono by ze szkoły.

 

Propagandowy spektakl urządzony przez nauczycieli, albo tylko im zlecony, potwierdza moją opinię o tej grupie zawodowej. Wirtualna Polska poinformowała o liście otwartym skierowanym do Ministra Edukacji Narodowej, Romana Giertycha podpisanym, jak dotychczas przez 77 nauczycieli. Gdybym przeszedł się po okolicznych knajpach, zapewne zebrałbym podobną ilość podpisów pod listem w sprawie skierowania na odwyk Aleksandra Kwaśniewskiego, ale takiej informacji Wirtualna Polska już by nie zamieściła.
W liście czytamy: Wyrażamy sprzeciw wobec działań Ministra Edukacji Narodowej godzących w takie wartości jak wolność sumienia, tolerancja, otwartość i swobodna wymiana myśli ? wartości, które powinna szanować nowoczesna europejska szkoła. Przykładem takich działań ma być zakaz wstępu do szkół niektórych organizacji: pacyfistycznych, ekologicznych, wolnościowych, choć działają one legalnie ? argumentują belfrowie. Agencje towarzyskie też działają legalnie, co nie jest powodem, aby funkcjonowały w szkołach, chociaż pewnie uczniowie chcieliby tego. Uczennice trochę mniej. Legalnie działa też Młodzież Wszechpolska, a swego czasu w postępowych mediach przetoczyła się histeria pod pretekstem, ?wkraczania do szkół? wszechpolaków, co, jak się okazało, nie miało nic wspólnego z rzeczywistością. Belfrowie najwyraźniej nie rozumieją, że w szkołach dzieci powinny się uczyć, a nie być indoktrynowane. Innym rażącym przykładem takich poczynań był zakaz korzystania z podręcznika ?Kompas? i usunięcia szefa CODN Mirosława Sielatyckiego ? czytamy dalej. To, że o jeden podręcznik mniej muszą kupować rodzice, szkoły czy nauczyciele, to dobrze, będą mieli więcej pieniędzy w kieszeniach, a że jednego urzędasa mniej, to też dobrze. Gorzej, że pewnie ktoś inny zajął jego stołek.
Wspomniany list powstał, jak poinformowała Wirtualna Polska, po opublikowaniu w ?Wysokich obcasach? artykułu o Marzannie Pogorzelskiej ? nauczycielce języka angielskiego z Kędzierzyna-Koźla, autorce specyficznego pisma wysłanego do Romana Giertycha oraz portalu internetowego Gazeta.pl. Ciekaw jestem, czy również pieniądze otrzymuje od szkoły, w której jest zatrudniona oraz od Adama Michnika? Nauczycielka pobiła swoisty rekord Pawlika Morozowa, który rzekomo miał donieść władzom na członka swojej rodziny (w rzeczywistości ta wersja jest propagandową fikcją) i utrzymała list w tonie donosu na samą siebie! Widać, że skończyła dobrą ideową szkołę.
?Przekazuję moim uczniom informacje i poglądy o równości osób homoseksualnych pod każdym względem. Staram się prostować stereotypy i krzywdzące poglądy dotyczące tych osób ? pisze w donosie. W tekście opublikowanym w internetowej wersji ?Wysokich obcasów? Pogorzelska mówi: przekazuję uczniom swoje poglądy. Co ciekawe, jej głównym zarzutem wobec Giertycha jest to, że jako minister forsował swoje poglądy. A jednocześnie, bez cienia żenady przyznaje, że sama wpaja uczniom ?swoje poglądy?! Nauczycielka najwyraźniej nie wie, że szkoła nie jest jej prywatnym folwarkiem i zatrudniona jest po to, aby uczyć języka angielskiego, a nie wpajać młodym ludziom lewicowe brednie. Belfrom trudno przyzwyczaić się, że to uczniowie mogą mówić w szkole to, co chcą, a nie nauczyciele. Inaczej jest to indoktrynacja. Jak jej się to nie podoba, to niech się zwolni z pracy. Nikt jej tam nie trzyma. Na swoje nieusprawiedliwienie dodam, iż zgadzam się z teorią Karola Darwina, o czym również informuję swoich uczniów ? pisze dalej donosicielka. Kiedy o tym mówi? Na lekcji języka angielskiego?
Pogorzelska zarzuciła Giertychowi ideologizację szkół. Jest to typowe odwracanie kota ogonem. Szkoły są bardzo zideologizowane, to prawda, ale dominująca jest ideologia lewicowa, obowiązuje wychwalanie Unii Europejskiej, a jestem pewien, że wielu belfrów nie jest w stanie oderwać się od marksizmu. To, co słuszne i niesłuszne, wyznacza regularnie ?Gazeta Wyborcza?. W efekcie, nie tylko każda inna ideologia, ale nawet podważanie haseł lewicowych zgodnie ze standardami myślenia zdroworozsądkowego traktowane jest w szkole niepoważnie, jako ględzenie dziwaków, którym powinno się uświadomić, co powinni myśleć. Lewica ma rację, bo tak Michnik powiedział, koniec, kropka, reszta to faszyzm. W artykule w ?Wysokich obcasach? nie zabrakło deklaracji Pogorzelskiej o jej przynależności do inteligencji (w rzeczywistości ćwierćinteligentów). Napisała bowiem, że demokracja w Polsce jest zagrożona. Komentarz dotyczący jej poziomu umysłowego w tym miejscu jest zbędny. Gdybym napisał, że jest głupia, byłoby to zbyt delikatne.
(?)
Michał Pluta




 

 

 
Wyświetlony 4731 razy
Michał Pluta

Najnowsze od Michał Pluta

Artykuły powiązane

Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.