poniedziałek, 03 maj 2010 14:53

Cywilizacja radości, cywilizacja frustracji

Napisane przez

Są tacy... Ha, ha, ha... Są tacy ludzie ? zaczął siwy pan o poczciwym wyglądzie, witając Adama Michnika na Uniwersytecie Wrocławskim ? którzy uważają, że tworzenie III RP było czymś złym... Ha, ha, ha... Naprawdę są tacy ludzie.

 

Kiedy poczciwy pan skończył wstęp, Redaktor zasiadł na pomarańczowym fotelu w Auli Unii Europejskiej. Mimo że siedzisk, wyglądających jakby wyrwano je ze statku kosmicznego (Scotty, teleportuj nas! ? cytat ze ?Star Treka? wyrwał się siedzącemu koło mnie koledze), było więcej, przybyli wraz z Michnikiem pretorianie, z gryzącym długopis wrocławskim redaktorem ?Wyborczej? ? Jerzym Sawką na czele, stali przez cały czas trwania wykładu. Dziękuję ba-ba-bardzo ? przemówił Ten, Któremu Nie Jest Wszystko Jedno. A potem było o Kościuszce, który nie mógł spać i o pamiętnikach Juliusza Ursyna-Niemcewicza. Mogło być nawet ciekawie, nagle jednak Redaktor przypomniał sobie, gdzie się znajduje, powiódł oczyma po zgromadzonych na sali wykładowcach ? i zaczęło się. Deklaracje o współpracy z komunistycznymi służbami. Deklaracje, czyli pułapka na ludzi i łamanie sumień. Deklaracje, czyli państwo wrogie obywatelowi (tak na marginesie: to są inne państwa?). Słowem: nihil novi sub sole. Później było o wspaniałościach transformacji, o przejściu od socjalizmu do gospodarki wolnorynkowej (sic!) i cudzie demokratyzacji. Jak już pisałem: nihil novi. Lecz zaraz potem zrobiło się ciekawiej.
Dwie są Polski! ? zagrzmiał Redaktor. ? Dwie tradycje. Dwie cywilizacje! Szeroko otworzyłem klejące się powieki. Pierwsza cywilizacja, dowiedziałem się, zdaje sobie sprawę z tego, że rok 1989 był rokiem cudów; to cywilizacja ciesząca się z tego wszystkiego, co przyniosło nam ostatnie osiemnaście lat. Druga zaś to cywilizacja frustracji. Cywilizacja podejrzliwości i strachu; cywilizacja szubienic, których było za mało. Niestety, Michnik nie ciągnął tego fascynującego wątku zbyt długo. Od dwu cywilizacji przeskoczył do mętnych rozważań nad trwającą w Polsce zimną wojną domową i zagrożoną demokracją, którą trzeba ratować. Wtrącając czasem takie smaczki, jak: każda prywatyzacja zawsze jest nieuczciwa i niesprawiedliwa ? albo: demokracja jest dla mądrych i dla głupich, dla uczciwych i nieuczciwych. Znów robiło się nudno. Wtedy jednak Redaktor przypomniał sobie o liście...
Tak, o liście ? tu należy się Czytelnikom kilka słów wyjaśnienia. Na początku spotkania młodzi działacze Prawa i Sprawiedliwości rozdawali ludziom przybyłym na spotkanie kopię listu do Adama Michnika, napisanego przez Pawła Rybickiego (również z PiS). Jeden egzemplarz, dostarczony osobiście przez Rybickiego, dostał się w ręce Redaktora, który postanowił odnieść się do kilku zapisanych weń zdań.
Bez Ciebie nie wiedzielibyśmy, że zabójcy to ?ludzie honoru? ? napisano w liście. Michnik odpowiedział: Nigdy nie mówiłem, że zabójcy to ludzie honoru; ja napisałem, że generał Kiszczak okazał się być człowiekiem honoru. Potem bronił jeszcze przez chwilę Jaruzelskiego (choć, niestety, słowa odpieprzcie się od generałów! nie padły) i przeszedł do: Dziękujemy za naukę, iż prawdy należy szukać na sali sądowej. Po co wikłać się w dyskusję, skoro można zatrudnić adwokatów? Redaktorowi poczerwieniały lica, odpowiedział jednak. Ja nie będę dyskutował, ja idę do sądu i sąd ma kazać mnie przeprosić. Fajnie, prawda? Do jednego zdania odniósł się jeszcze: Redaktorze, masz dostęp do Prawdy. Tobie ona została powierzona pierwsza w posiadanie, tak samo, jak dostęp do esbeckich teczek. Odpowiedź była powalająca: Nie będę się wdawał, to było dawno. I nikomu nie zaszkodziłem. Mnie zastanawia raczej, komu Redaktor pomógł? Przecież jemu nie jest wszystko jedno.
Na tym skończył się wykład ? przyszła pora, ażeby większość licznie zgromadzonej w auli publiczności poświęciła się dwuminutowym oklaskom, a redaktor Sawka mógł wreszcie usiąść obok Nadredaktora. Nadszedł czas na pytania od publiki. Bezstronnym moderatorem został... Jerzy Sawka.

 

(?)
Daniel Nogal
Wyświetlony 5070 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.