poniedziałek, 17 maj 2010 18:12

Autorytety czy pomocnicy plutonu egzekucyjnego?

Napisane przez

Niewiele dyskusji toczonych wśród historyków dociera do szerszego grona odbiorców. Niektóre z nich mają jednak poważne znaczenie, dalece wykraczające poza uzyskanie przewagi w akademickim sporze. Kilka lat temu toczyła się dyskusja dotycząca definicji, a przez to form i skali oporu społecznego w Polsce. Obecnie podjęto starania, aby ją wznowić. Dysputa ta, toczona na łamach czasopism i sal wykładowych, ma poważne konsekwencje dla naszego stanu wiedzy o przeszłości, ale też, co istotne, ma pewien podtekst polityczny.

Nie będziemy tutaj wnikliwie analizowali wszelkich niuansów polemiki. Skupimy się na naszkicowaniu dwóch głównych stanowisk wobec tego problemu i ich konsekwencjach. Warszawscy historycy Andrzej Friszke oraz Andrzej Paczkowski opowiedzieli się za definicją oporu społecznego uznającą za formy sprzeciwu niewielką ilość zjawisk, wymierzonych w porządek polityczny i ideologiczny. Koncepcja taka spotkała się ze sprzeciwem nieżyjącego już Tomasza Strzembosza z KUL i wrocławskiego historyka Łukasza Kamińskiego. Ten ostatni uznał, że w warunkach braku możliwości legalnego przeciwstawiania się komunistom, opór wobec władz przybierał wiele różnych form, pozornie niemających nic wspólnego z wyrażaniem sprzeciwu. Były to m.in. strajki robotników, sabotowanie przez chłopów realizacji obowiązkowych dostaw, dopiski na kartach do głosowania, bikiniarstwo, chuligaństwo, rozpowszechnianie plotek czy odmowa uczestniczenia w organizowanych przez władze uroczystościach. Dla zaliczenia do tego kręgu zachowań mają znaczenie zarówno intencje podejmujących działanie, jak i specyfika systemu totalitarnego zmierzającego do pełnej kontroli nad jednostką i stworzenia ?nowego człowieka?, co powoduje, że sprzeciwem staje się szeroka paleta zjawisk.
Oba naszkicowane stanowiska mają ogromne znaczenie dla naszego wyobrażenia o społeczeństwie polskim, szczególnie w czasach stalinowskich. To z kolei ma poważne konsekwencje dla oceny osób zaangażowanych w działania po stronie komunistów. Wśród nich są osoby powszechnie znane, z wykreowaną opinią ?autorytetów?, jak np. Wisława Szymborska, Tadeusz Mazowiecki (chociażby jego sławetny artykuł we ?Wrocławskim Tygodniku Katolików?, w którym potępił sądzonego w 1953 r. w pokazowym procesie biskupa kieleckiego Czesława Kaczmarka) czy Bronisław Geremek (członek PZPR w latach 1950-1968).
Jeżeli przyjmiemy koncepcję Friszkego i Paczkowskiego, zawężającą formy sprzeciwu, to społeczeństwo w latach 1944-1956 r., będzie jawiło się jako zniewolone i niestawiające poważniejszego oporu komunistom. Skoro sprzeciw wobec komunistów był niewielki, to dlaczego dzisiejsze ?autorytety? miałyby być wyjątkiem? Jeżeli jednak uznamy za słuszne argumenty Strzembosza i Kamińskiego, to wówczas społeczeństwo jawi się jako stawiające opór komunistom na masową skalę, w wielu różnorodnych formach. Wówczas ?autorytety? jawią się jako osoby współdziałające z komunistami w dławieniu oporu Polaków przeciw systemowi totalitarnemu. A to już jest zupełnie coś innego!
Literaturoznawca Michał Głowiński napisał, że pisarze tworzący powieści socrealistyczne w latach 1949-1955 ukazywali świat z perspektywy funkcjonariusza aparatu terroru. Głównym pozytywnym bohaterem byli prokuratorzy, milicjanci, UB-ecy, sekretarze partii komunistycznej, nieukrywający swych represyjnych zamiarów i zobowiązań, narzucający komunistyczny ład. Sprawę centralną stanowiło przyznanie perspektywie ubeckiej roli głównego czynnika strukturalnego. Z funkcjonariuszem identyfikował się nie tylko opowiadający, ale i sam autor. Wnioski te skłoniły Głowińskiego do wyrażenia dobitnej oceny literatów tworzących powieści socrealistyczne. Napisał, że literat stawał się wspólnikiem plutonu egzekucyjnego. Mocne słowa, ale prawdziwe.
(?)
Michał Pluta
Wyświetlony 3184 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.