niedziela, 30 maj 2010 09:15

"Niepodległość" po latach

Napisane przez

Słabo jest powszechnie znane to pismo - może lepiej powiedzieć: czasopismo lub periodyk, bo jest to rocznik.

 

W dodatku jest ono na wysokim poziomie intelektualnym, a więc wymagające pewnego przygotowania do odbioru. Owszem, znane wśród grona historyków i osób interesujących się dziejami najnowszymi; szkoda jednak, że zbyt mało popularne.

?Niepodległość? ukazywała się w Polsce przed wojną. Została wznowiona po wojnie, w 1948 r. i zaczęła ukazywać się w Londynie, jako organ Instytutu Józefa Piłsudskiego tamże. A wydawano je w porozumieniu z Instytutem Józefa Piłsudskiego w Nowym Jorku. Tam jak przed wojną, tak i tuż po wojnie, ?Niepodległość? była poświęcona najnowszym dziejom Polski, ze szczególnym uwzględnieniem historii Józefa Piłsudskiego i jego obozu.
W ten sposób pismo, acz ukazujące się z dala od kraju, znalazło odbiorców wśród kręgu ludzi związanych z ideami Komendanta i Marszałka, zarówno w kraju, jak i na emigracji, zwłaszcza jednak w środowisku ludzi nauki. To właśnie na łamach tego periodyku pojawiały się teksty naukowców z kraju, dokumentujących w ten sposób nieznane obszary działań w walce o niepodległość Polski.
Dzięki zmianom politycznym w kraju, ścisła współpraca Instytutów Józefa Piłsudskiego w Londynie i Nowym Jorku zaowocowała przeniesieniem pisma do Polski. Wydawcą stało się działające od kilku lat Towarzystwo Przyjaciół Instytutów Józefa Piłsudskiego Za granicą. ?Niepodległość?, jak głosi podtytuł: ?czasopismo poświęcone najnowszym dziejom Polski?, pod egidą wspomnianego Towarzystwa, zaistniało w Polsce od 2002 roku. Był to tom LII (czyli XXXII po wznowieniu), a redaktorem naczelnym został Andrzej Przewoźnik, który tę funkcję pełni nadal aż do dziś.
Po kilku latach towarzystwo Przyjaciół Instytutów Józefa Piłsudskiego przekształciło się w 2005 roku w Instytut Józefa Piłsudskiego z siedzibą w Warszawie. Ma on ambicje kontynuować tradycje przedwojennego takiegoż Instytutu, poświęconego ? tak wtedy, jak i teraz ? badaniom najnowszej historii Polski. Kolejny zatem tom ?Niepodległości?, numer LVI, z 2006 roku, ukazał się pod auspicjami nowego, czy raczej wznowionego wydawcy, mianowicie reaktywowanego w kraju, jak wspomniano, Instytutu Józefa Piłsudskiego.
Jego celem jest skupienie badaczy dziejów najnowszych Polski, zwłaszcza badaczy dziejów obozu piłsudczykowskiego. Chodzi nie tylko o publikowanie artykułów i opracowań na łamach periodyku, ale także pomoc w publikowaniu i wydawaniu prac i książek związanych z szeroko pojętą tematyką walki o niepodległość Polski.
Trudno wymieniać wszystkie, a nawet tylko niektóre publikacje, jakie ukazały się na łamach tych pięciu numerów ?Niepodległości?, jakie ukazały się już w kraju. Właściwie każdy z nich ? ?Rozprawy? i ?Materiały źródłowe?, jak zatytułowane są działy pisma, zasługuje na odrębne omówienie. Nie wspominając już o takich działach, jak ?Miscellanea?, ?Sylwetki? i ?Recenzje?. Zwłaszcza że są to kompetentnie, rzetelnie i wnikliwie napisane teksty (opracowania i artykuły) przez doświadczonych badaczy ? głównie historyków zajmujących się dziejami najnowszymi kraju.
Wystarczy powiedzieć, że ? nie wdając się w organizacyjne szczegóły ? wśród redaktorów ?Niepodległości? i jej współpracowników (ci którzy podjęli inne zajęcia, nadal utrzymują kontakty z pismem) są znani naukowcy, niekiedy zaś naukowcy i zarazem popularyzatorzy tematu. Należą do nich prof. Andrzej Krzysztof Kunert, Arkadiusz Adamczyk, młody historyk dr Marek Gałęzowski (stanowiący obok wspomnianego redaktora naczelnego Andrzeja Przewoźnika, skład redakcji), znany dobrze czytelnikom ?Opcji na Prawo? Tomasz Serwatka, Sławomir Cenckiewicz, który był sekretarzem redakcji, ale nadal związany jest z pismem. Wśród zaś Komitetu Redakcyjnego znaleźć można takie nazwiska, jak Anna Cienciała, Adolf Juzwenko, Zbigniew S. Kowalski, John Micgiel, Andrzej Suchcitz, Włodzimierz Suleja, Piotr Wandycz, Zbigniew Wójcik.
Należy dodać i to, że mimo sygnalizowanego wysokiego poziomu intelektualnego i naukowego pisma (co samo w sobie jest jego zaletą), zamieszczane w nim teksty są świetnie i przystępnie napisane. Warto dodać, że pisanie na wysokim poziomie naukowym, a zarazem w sposób zrozumiały i przystępny dla czytelnika zainteresowanego tematem, a nie będącego fachowcem, jest oznaką świetnego warsztatu i zarazem oznaką prawdziwego naukowca. Pisze się bowiem nie tylko dla grona profesjonalistów, lecz i po to (a może przede wszystkim po to), by spopularyzować możliwie powszechne w społeczeństwie, pewne myśli, opinie i idee.
Warto więc poświęcić ?Niepodległości? więcej uwagi, gdyż czasopismo to przybliża nie tylko zapomniane przez wielu idee, zasługujące na nieustanne przypominanie, lecz także wydobywa z niezasłużonego zapomnienia mało znane fakty, promuje ludzi i sylwetki zasługujące na istnienie w naszej świadomości. Wreszcie ? co ważne ? pozwala zastanowić się nad aktualnością pewnych, zdawałoby się, historycznych już myśli, w dzisiejszych czasach. Czasach, w których tak brakuje nam rozmaitych autorytetów. Czasach zarazem, kiedy jednocześnie widać tęsknotę za autorytetami. Tymczasem nie rozpłynęły się one w pomrokach dziejów. Są niemal pod ręką. Te z najnowszych naszych dziejów, to nie są tylko postaci z podręczników historii. Służyć mogą po dziś dzień jako ?kierunkowskazy? społeczne i narodowe.

Wyświetlony 3368 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.