wtorek, 01 czerwiec 2010 15:30

Od redakcji

Napisane przez

Dobroczyńcy przyrody z miast i wsi (z przewagą miast) podnieśli niewiarygodny rwetes i wpadli w niesłychaną egzaltację.

 

W obronie rzekomo zagrożonego kawałka ziemi gotowi są przypinać się łańcuchami do drzew (na użytek kamer już to zresztą robią), spać na mrozie, obżerać się grochówką z kotła i w szlachetnym milczeniu znosić wyzwiska ludzi, którym usiłują zrobić krzywdę. Braterstwo tego towarzystwa i roztropne miny na użytek dziennikarzy budziłyby śmiech, gdyby nie to, co swoim protestem chce ono wymusić. Oto jego zdanie, jego poglądy mają być ważniejsze niż życzenia, zdrowie i życie ludzi, którzy mieszkają w okolicy. Oni sami to grupa szlachetnie motywowanych entuzjastów, którzy w dodatku znajdują pełne zrozumienie i poparcie u swoich zagranicznych przyjaciół, ?dokładnie poinformowanych?, o co w tej sprawie chodzi. Druga strona to jakiś kompletny ciemnogród (zresztą zaopatrzony w krzyże, wiadomo, o czym to świadczy!), na swoją nową drogę może zaczekać kolejne 15 lat. Wygląda na to, że bezpośrednią cenę za członkostwo w UE zapłacą mieszkańcy okolic nieszczęsnej rzeczki.

Ekologiczna histeria z końca lutego osiągnęła takie rozmiary, że usunęła nawet z pola widzenia tę, wywołaną raportem na temat WSI. A przecież i ta awantura tak pięknie nam się zaczęła rozwijać! Zdążyliśmy wysłuchać wzburzone głosy, jak to raport zaszkodził naszemu wywiadowi, który długo się po tym nie podniesie, jak bardzo ucierpiało państwo i pojedynczy ludzie... Nie ma przecież nic złego we współpracy z wywiadem niepodległego państwa... To, że zamiast ochroną państwa, funkcjonariusze zajmowali się prywatnymi geszeftami i tego państwa podkopywaniem jakoś umknęło z pola widzenia krytyków.
Redakcja

Wyświetlony 6205 razy

Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.