poniedziałek, 21 czerwiec 2010 16:23

Prusacy, do pracy!

Napisał

Dobrych parę lat temu część amerykańskich Murzynów wpadła na prosty, jak im się wydawało, pomysł zarobienia pieniędzy. Zażądali oni od rządu Stanów Zjednoczonych odszkodowań za to, że ich przodkowie zostali wywiezieni z Afryki jako niewolnicy. Wielu sprytnych adwokatów już zaczęło się kręcić wokół sprawy, licząc na spore zyski, kiedy jeden z polityków zaproponował nieoczekiwane rozwiązanie. Postawił on sprawę tak: "Wypłacimy wam odszkodowania, a potem zapakujemy was na statki i wywieziemy z powrotem do Afryki. Co wy na to?". No i od tamtej pory do kwestii odszkodowań nikt nie wraca.

 

Całkiem niedawno również grupa sprytnych Niemców wpadła na pomysł, jak łatwo można by zarobić trochę grosza. Niemiecka spółka, znana jako Powiernictwo Pruskie, złożyła do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka 22 pozwy, w których domaga się zwrotu majątków pozostawionych przez Niemców na zachodnich ziemiach obecnej Polski. Aby wzmocnić swoje żądania, reprezentujący powiernictwo adwokat stwierdził, że wypędzenie Niemców z ziem zachodnich było aktem zbrodni przeciw ludzkości, a za zbrodnię tą odpowiedzialni są Polacy.

Cóż w takiej sytuacji robić? Wypłacenie Niemcom odszkodowań i wysłanie ich do Afryki raczej nie wchodzi w grę. Trzeba znaleźć jakieś inne rozwiązanie. Można, na przykład, powiedzieć im tak: w porządku, dostaniecie te swoje odszkodowania, ale my was wywieziemy z powrotem na ziemie zachodnie, a więc do Polski. Może brzmieć to nieco absurdalnie, ale zastanówmy się trzeźwo, czy czasem nie przyniosłoby to nam pewnych korzyści. Niemcy, a zwłaszcza Prusacy, słyną z solidności. Powiernictwo Pruskie dysponuje sporym majątkiem, a jego członkowie i ich rodziny na pewno dobrze wspominają państwo hitlerowskie, skoro uważają, że jego klęska i związane z nią konsekwencje były "zbrodnią przeciw ludzkości". I to właśnie można by wykorzystać. Hitler, jak wielu twierdzi, zaprowadził porządek w sferze infrastruktury. Zbudował autostrady, rozwinął sieć połączeń kolejowych, upowszechnił wynalazek kanalizacji i tak dalej. Ponieważ istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że wszyscy wypędzeni Prusacy byli gorącymi zwolennikami Hitlera (gdyby nie byli, wypędzono by ich wcześniej), można się spodziewać, że kontynuowaliby jego twórczą działalność, choćby w sferze transportu drogowego. Należałoby zatem rozsądnie kalkulować i nieco urealnić naszą politykę zagraniczną. Zwieźmy tu starych Prusaków, dajmy im rekompensaty w postaci byłych PGR-ów, ale pod jednym warunkiem: mają pracować na rzecz ziem zachodnich. Polskie samorządy, jak widać od lat, nie radzą sobie z niczym. Liczba kilometrów wybudowanych autostrad jest u nas mniejsza niż liczba sex-shopów, a w takim choćby Wrocławiu, gdzie władza odprawia co jakiś czas kosztowne medialne sabaty, w rodzaju starania się o Expo, spora część mieszkańców pozostaje bez kanalizacji a ruch drogowy wzorowany jest na krajach arabskich. No więc pogrobowcy Hitlera, z ich niechęcią do rozwiązań w stylu krajów "trzeciego świata", byliby tu jak najbardziej na miejscu.
(?)
Damian Leszczyński

Wyświetlony 3909 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.