poniedziałek, 21 czerwiec 2010 18:15

Marszałek Śmigły-Rydz

Napisane przez

Drugiego grudnia 1941 r. umarł nagle w Warszawie, w wieku zaledwie 55 lat, Edward Rydz-Śmigły, prawa ręka Piłsudskiego w armii, a w latach 1935-39 faktycznie druga, po prezydencie RP, osoba w Polsce. Odchodził nie tylko w zapomnieniu, pod fałszywym konspiracyjnym nazwiskiem Adama Zawiszy, lecz potępiony przez większość narodu za klęskę wrześniową, a przede wszystkim za pospieszne opuszczenie kraju nocą z 17 na 18 września 1939 r., kiedy walczyły jeszcze Warszawa, Lwów, Modlin i Hel... Dopiero upływ wielu lat spowodował rewizję sądów badaczy, publicystów i zwykłych ludzi o Śmigłym. W 30-40 lat po jego zgonie na powązkowskiej mogile – teraz już "oficjalnej" – zapłonęło (i płonie nadal) dziesiątki świeczek i zniczy.

 

Z Rydzem mamy nieco podobną sytuację, jak w wypadku Mościckiego i Becka. Człowiek niewątpliwie zdolny i inteligentny postawiony został przed zadaniami, których wykonać nie był w stanie. W efekcie oceniany jest z perspektywy najgorszej, czyli klęski wrześniowej, przez siebie przecież niezawinionej. Jest niemal truizmem stwierdzenie, że kampanię wrześniową przy takim położeniu geograficznym, jak Polacy (okrążenie z trzech stron przez Niemców i sowiecki cios ze wschodu), przegraliby nawet tak genialni stratedzy jak Napoleon, von Moltke, Gustaw Adolf czy Fryderyk II. A przecież Rydz ? choć jednostka wybitna ? geniuszem nie był. Oczywiście, były szczegółowe błędy Naczelnego Dowództwa, ale to nie one przesądziły o tragedii kraju.

Edward Rydz urodził się 11 marca 1886 r. we wschodniogalicyjskim miasteczku Brzeżany, koło Tarnopola, w ubogiej rodzinie. Po ukończeniu tamtejszego gimnazjum filologicznego, złożył maturę w słynnym krakowskim Gimnazjum św. Anny, po czym zapisał się w 1905 r. na Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie. Jak widać, nie było to wykształcenie zapowiadające przyszłego wojskowego, i to tak wysokiej rangi. Nieliczne fotografie z owych lat studenckich (1905-1913) prezentują nam młodzieńca szczupłego, średniego wzrostu, z bujnym zarostem, ubranego jak typowy przedstawiciel młodopolskiej "cyganerii". Z tego właśnie środowiska wyszło wielu legionistów Piłsudskiego. Najsłynniejszym był Wieniawa-Długoszowski.
Młody, pełen ideałów Rydz stał się wielbicielem Komendanta, który właśnie rozpoczął swoją robotę paramilitarną w Galicji. Więcej przeto czasu niźli studiom, poświęca ćwiczeniom Związku Walki Czynnej oraz "Strzelca". Rok 1913 przynosi w życiu "Śmigłego" (bo taki pseudonim przybrał) dwa ważkie fakty: dyplom ASP oraz szefostwo lwowskiego oddziału "Strzelca". W momencie wybuchu Wielkiej Wojny jest w Legionach Piłsudskiego majorem, a w 1916 roku ? w wieku 30 lat ? już pułkownikiem! Jest wesoły, sympatyczny, pracowity, skromny i powszechnie lubiany. Szczególnym sentymentem darzy go sam Komendant.
Kiedy w lipcu 1917 r., po tzw. kryzysie przysięgowym, Prusacy internowali Piłsudskiego (i Sosnkowskiego) w Magdeburgu, Śmigły został głównym komendantem tajnej, antyniemieckiej POW (Polskiej Organizacji Wojskowej), mającej być zalążkiem przyszłej niezależnej armii polskiej. Jego prawą ręką był parę lat młodszy Bogusław Miedziński. W momencie klęski Państw Centralnych, ale jeszcze przed powrotem Komendanta do Warszawy, czyli na przełomie października i listopada 1918 r., Rydz miał swoje polityczne "pięć minut". Mianowicie premier "rządu" Rady Regencyjnej Świeżyński oferował mu (na czas nieobecności Piłsudskiego) posadę "ministra wojny". Śmigły odmówił.
Został natomiast ministrem spraw wojskowych (także w zastępstwie Komendanta) w lubelskim Tymczasowym Rządzie Ludowym Republiki Polskiej, utworzonym 7 listopada 1918 r. pod kierunkiem Ignacego Daszyńskiego. Rydz nie miał wówczas kontaktu z Piłsudskim i nazbyt pochopnie związał się z owym lewicowym gremium, z czego po 10 listopada Piłsudski zadowolony nie był. Dlatego polityczny debiut okazał się dla Rydza porażką. Komendant dobrze to zapamiętał i od tej pory przeznaczał go wyłącznie do prac stricte wojskowych. Nakazał mu odcięcie się od Daszyńskiego, co skutkowało upadkiem całego socjalistycznego gabinetu.
U zarania Polski Niepodległej, jeszcze w listopadzie, Śmigły zostaje generałem. Ma nieco ponad 32 lata, co jest przecież ewenementem. Podobnie jak sam Piłsudski, był wojskowym samoukiem, nie mogąc równać się zawodową rutyną z doświadczonymi generałami pochodzącymi z armii austriackiej czy rosyjskiej (Rómmel, Rybak, Berbecki, Rozwadowski, Szeptycki, Hallerowie). Prezentował jednak duży talent, brawurę, mocne nerwy i opanowanie. Jeżeli chodzi o zaufanie Piłsudskiego, to spośród generałów legionowych rywalizował z Kazimierzem Sosnkowskim. Choć byli prawie rówieśnikami, a z Marszałkiem dzieliło ich 18 lat, pozycja ich obu była odmienna.
O ile Sosnkowski miał rozleglejsze horyzonty polityczne oraz był bardzo samodzielny w myśleniu, Rydz był dla Piłsudskiego nie tyle partnerem, lecz sprawnym i posłusznym wykonawcą. Szczególnie pozytywnie odznaczył się podczas wojny z bolszewikami, w kwietniu 1919 r. zdobywając Wilno, w rok potem zaś ? Kijów. W sierpniu 1920 r. bierze aktywny udział w kontrofensywie znad Wieprza i w pościgu za Moskalami. W tymże roku poznaje też na Ukrainie swą żonę, rozwódkę Martę Thomas (primo voto Zaleską). Małżeństwo pozostało bezdzietne. Śmigły sukcesywnie awansował, zwłaszcza po przewrocie majowym 1926 r. Wobec odsunięcia Sosnkowskiego od sanacyjnej "góry" stał się "najstarszym" piłsudczykowskim generałem.
Piłsudski tuż przed zgonem narzekał bardzo na swych generałów. Ciemno widział perspektywy Polski w jakiejkolwiek przyszłej wojnie (świadectwo hr. Jana Szembeka, wiceszefa MSZ). Jednakże najwyżej spośród wiernych sobie tzw. inspektorów armii poważał właśnie Edwarda Rydza. Jednoznacznie wskazał nań jako na swego następcę w listopadzie 1934 r., kiedy to powiedział adiutantowi M.B. Lepeckiemu, iż w razie niedyspozycji na defiladzie z okazji Święta Niepodległości ma go zastąpić gen. Śmigły. To było zapewne decydującym powodem, że prezydent RP i rząd jednogłośnie nominowali go 13 maja 1935 r., w parę godzin po śmierci Marszałka, na stanowisko Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych.
(?)
Tomasz Serwatka

Wyświetlony 3224 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.