wtorek, 29 czerwiec 2010 17:34

Układy publiczno-prywatne

Napisane przez

Nareszcie dobra wiadomość dla państwowej informatyzacji. Latem tego roku funkcjonariusze ABW"weszli" do MSWiA i do PKO BP. Przyznam, że jestem tym zaskoczony - nie dlatego, że do nich doszło, ale że tak późno. Od wielu lat nikt nie reagował, gdy NIK wysuwał dużo poważniejsze zarzuty do wielu państwowych i samorządowych komputeryzacji. Lepiej jednak późno niż wcale.

 

Urzędnicy PKO BP podejrzani są o uczestnictwo w "komputerowej" aferze korupcyjnej. Według koordynatora służb specjalnych Zbigniewa Wassermana: Pracownicy banku są podejrzewani o przestępstwo polegające na narażeniu banku na szkodę ogromnych rozmiarów. Grozi za to 10 lat więzienia. ABW wszczęła śledztwo w sprawie kontraktu na rozbudowę systemu informatycznego, wykonanego przez konsorcjum spółek Asseco Poland i Softbanku z grupy PROKOM.

W przypadku MSWiA ? funkcjonariusze ABW zatrzymali Leszka Ciećwierza, b. wiceministra spraw wewnętrznych w rządach Millera i Belki. Zatrzymany odpowiadał w MSWiA za realizację komputerowej wymiany dowodów osobistych i paszportów. Oprócz Ciećwierza zatrzymano także byłego dyrektora Centrum Personalizacji i Dokumentów oraz jego zastępcę. Zatrzymanym zarzuca się niedopełnienie obowiązków oraz niegospodarność przy kontrakcie na zakup komputerów.
Informatyzacje w MSWiA i PKO BP to przykłady tzw. outsourcingu publicznego.

Outsourcing
Jedną ze strategii rozwoju firm jest tzw. outsourcing ? korzystanie z wykonawców zewnętrznych. Pozwala to na skoncentrowanie działalności firmy na działaniach związanych z jej podstawową sferą działalności, a działania pomocnicze, np. księgowość, transport, sprzątanie itp., zlecać firmom zewnętrznym. Za autora outsourcingu uważa się Henry'ego Forda, potentata samochodowego w latach 20. minionego wieku, twierdzącego: Jeśli jest coś, czego nie potrafimy zrobić taniej i lepiej niż nasi konkurenci, nie ma sensu, żebyśmy to robili sami.
Outsourcing różni się od typowej transakcji kupna-sprzedaży, przy której sprzedawca zainteresowany jest przede wszystkim własnym zyskiem, a nie ograniczaniem wydatków kupującego. W transakcji outsourcingu powinno być inaczej: zakłada się, że między zleceniodawcą i wykonawcą istnieje związek partnerski, w którym obaj partnerzy zainteresowani są racjonalnym ograniczeniem swoich kosztów, a dopiero w dłuższej perspektywie maksymalizacją zysków obu stron.
Współpracę podmiotów publicznych z prywatnymi reguluje m.in. ustawa o "Partnerstwie Publiczno-Prywatnym": Przed podjęciem decyzji o realizacji PPP podmiot publiczny powinien sporządzić wstępną analizę przedsięwzięcia (skutki finansowe, ryzyko przedsięwzięcia), odrębnie analizując jego realizację przez firmę prywatną oraz jego realizację przez podmiot publiczny. Wynik analizy powinien wskazywać i uzasadniać, który ze sposobów realizacji przyniesie większe korzyści dla interesu publicznego.

Outsourcing informatyczny
Informatyzując małe instytucje, według ekspertów, bardziej opłacalne jest powierzenie tego zadania wykonawcy zewnętrznemu. Pozwala to uniknąć kosztów związanych z zatrudnieniem dodatkowych pracowników, których umiejętności, po realizacji zadania, mogą nie być potrzebne. Jednak w miarę wzrostu wielkości projektu powierzenie jego realizacji firmie zewnętrznej staje się coraz mniej opłacalne. Oszczędniejsze wtedy będzie posiadanie zespołu informatyków ? są wykorzystywani efektywniej. Dla dużych przedsięwzięć informatycznych, np. informatyzacja ZUS czy dużego urzędu miejskiego, zatrudnienie informatyków powinno być opłacalne i wielokrotnie tańsze od wykonawstwa zewnętrznego. Kłania się wtedy Ford: Jeśli jest coś, co potrafimy zrobić taniej i lepiej niż nasi konkurenci, jest sens, żebyśmy to robili sami.

Kasa do wzięcia
Według raportu Ministerstwa Nauki i Informatyzacji z grudnia 2004 r. prawie 3/4 urzędów publicznych korzysta z outsourcingu informatycznego. Wiele instytucji publicznych, posiadających własnych informatyków, korzysta z outsourcingu informatycznego. Dlaczego?
Powód jest oczywisty ? jest to, jak dotychczas, jeden z bezpieczniejszych sposobów na wyprowadzanie bardzo dużych pieniędzy z publicznej kasy. Wiele przedsięwzięć informatycznych zmienia się wtedy z partnerstwa publiczno-prywatnego w układ publiczno-prywatny. Takie "partnerstwo" jest bezpieczne ? nie jest poddane społecznej kontroli, jak np. wybudowanie czy remont drogi, której jakość wykonania można samemu ocenić jadąc po niej. Wykonawca drogi nie może też ustalać dowolnie wysokich kosztów, gdyż znane są obowiązujące na rynku stawki np. za kilometr drogi.
Publiczny outsourcing informatyczny jest bardzo drogi. Widać to najlepiej na przykładzie firmy PROKOM. Ten "łowca" państwowych zleceń wykonał informatyzację ZUS zespołem tylko kilkudziesięciu informatyków. Dlaczego więc ZUS, zatrudniający ponad 500 informatyków, nie wykonał tego samodzielnie? Komputeryzacja tego molocha kosztowała państwo już 3 mld zł. Dodatkowo każdego roku PROKOM "kasuje" 150 mln zł za nadzór nad systemem, a ZUS, mimo posiadania własnych informatyków, nie potrafi wprowadzić samodzielnie żadnych zmian w systemie. Uzależnił się całkowicie od wykonawcy ? chyba nie z głupoty?
A PROKOM? Za pieniądze, zarobione w większości na państwowych zleceniach, kupił niedawno w Kazachstanie złoża ropy naftowej szacowane na 2 mld baryłek ? odpowiada to zapotrzebowaniu Polski na 13 lat!
(?)
Edward Leszczyński

Wyświetlony 5844 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.