sobota, 31 lipiec 2010 11:35

Wyzwoliciele (Zakończenie)

Napisane przez

Zbrodnie niemieckie doczekały się już tomów opracowań w ciągu 57 lat badań polskich naukowców. Od 1945 r. eksponowano je przez cały czas rządów komunistów, próbując nawet zrzucić na Niemców zbrodnie, których nie popełnili (np. zbrodnia katyńska). Uczono w szkołach dzieci o tym, jak Niemcy zabijali Polaków w Gliwicach i w Bydgoszczy w 1939 roku, o tym, jak zrównali z ziemią w 1944 roku stolicę Polski, wspominano obozy zagłady. Spisywano relacje świadków tamtych strasznych dni, by jak najwięcej świadectwa zostawić dla przyszłych pokoleń.

 

Natomiast zbrodnie rosyjskie popełnione na narodzie polskim w samych tylko latach 1944-1945 nigdy nie były oficjalnie podawane. Po prostu nigdy ich "nie było". Armia Czerwona od 1941 roku, a szczególnie od 1944 roku występuje w roli sojusznika. Nawet Alianci zachodni, generałowie amerykańscy zachwycali się i dawali prezenty generałom sowieckim1. O Armii Czerwonej oficjalnie wyrażano się z szacunkiem, zapewniając uparcie, że ta robotniczo-chłopska biedna armia w jakimkolwiek "wyzwolonym" kraju, nigdy nie dopuszczała się przemocy wobec ludności cywilnej ani nie stosowała terroru. W jej szeregach byli tylko prostoduszni żołnierze. By użyć słów marszałka K. Rokossowskiego, nie ma powodów do obaw przed żołnierzem sowieckim. Nie skrzywdzi. Przeciwnie, obroni słabszego, udzieli pomocy tym, którzy jej potrzebują2. Ten sam marszałek, który został aresztowany na polecenie Stalina i okaleczony w trakcie przesłuchań (wybito mu zęby), w innej książce poświęconej armii, którą dowodził, napisał: Źródłem siły (...) było genialne kierownictwo towarzysza Stalina, który był duszą, inicjatorem i organizatorem wszystkich zwycięstw Armii Radzieckiej (...)3.

Jednakże wbrew tym pozytywnym świadectwom fakty historyczne są bezsporne. Na ziemiach polskich Armia Czerwona odznaczyła się niesłychaną brutalnością, nie zdobywając absolutnie choć cienia sympatii społeczeństwa polskiego. Raporty z terenu, wspomnienia są dostatecznym przykładem. Żołnierze tejże armii kradli wszystko, co wpadło im w ręce, wywoływali awantury, mordowali, gwałcili zawsze wtedy, gdy mieli na to ochotę. Nie będzie przesady w twierdzeniu, że w niektórych rejonach (w których słaba była administracja polska i brak WP i MO) traktowali Polaków jak niewolników.
Armia Czerwona była w istocie armią okupacyjną i nie różniła się zbytnio od niemieckiej. Dewastacja terenów, niszczenie upraw rolnych, brak przestrzegania elementarnych przepisów dotyczących zachowania się w lesie, sposoby polowania na zwierzynę, wywożenie surowców i całych zakładów4 z Polski, osłabiały i tak znajdującą się w 1945 r. w katastrofalnym stanie gospodarkę kraju. Wiele fabryk, których nie zdążyli zabrać lub wysadzić Niemcy, zostało dosłownie ogołoconych ze wszystkiego przez żołnierzy sojuszniczej Armii Czerwonej.
Rok 1945 to rok pierwszy ukrytej okupacji sowieckiej. Polscy komuniści (np. Bierut, Gomułka, Wasilewska) zdobyli i utrzymali władzę w Polsce tylko dzięki obecności Armii Czerwonej w naszym kraju. Niechętny stosunek do Polaków (choć miał swe źródło także w historii) nie był czymś wyjątkowym. W innych krajach zachodnich i środkowo-wschodnich zachowywali się podobnie. Przestępstwa w Niemczech, na Węgrzech czy w Czechach świadczą dobitnie, że bandytyzm był rozpowszechnionym zjawiskiem w Armii Czerwonej. Według słów K. Rokossowskiego, Armia Czerwona cieszyła się wielką sympatią i miłością oraz miała poparcie nie tylko narodu radzieckiego, lecz całej postępowej ludzkości5.
Ilu obywateli polskich: cywili, żołnierzy czy milicjantów zginęło z rąk sowieckich żołnierzy w 1945 roku? Ostateczne i dokładne dane nie są możliwe do ustalenia, nie wszystkie bowiem morderstwa były zgłaszane. W 1945 r. zdarzały się zaginięcia. Rozsądnie będzie jeszcze nie podawać ostatecznej liczby, lecz rząd liczb będzie liczony nie w setkach, a w tysiącach. Przykładowo, według Mirosława Golona popełniono na samym Pomorzu Nadwiślańskim tylko w pierwszej połowie 1945 r. co najmniej kilkadziesiąt tysięcy przestępstw kryminalnych (...)6. Dla innych regionów kraju: Mazowsza, Śląska nie ma jeszcze dokładnych obliczeń.
Ustalenie ilości gwałtów na kobietach jest również bardzo trudne, bo nie zgłaszano wszystkich i niektóre kobiety padały ofiarą wielokrotnych gwałtów.
Praca opiera się tylko na opracowaniach i polskich źródłach, opisując zbrodnie i przestępstwa widziane oczami Polaków (co tylko w niewielkim stopniu jest nieobiektywne). Brak w niej danych rosyjskich: rozkazów, wymarszów, spisów rzeczy "trofiejnych", numerów dywizji i nazwisk sprawców przestępstw.
Kończąc tę krótką pracę na temat obecności Sowietów w 1945 r. na ziemiach polskich, należy z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że nie wszyscy żołnierze Czerwonej Armii dopuszczali się przestępstw, choć skala przestępczości była wprost olbrzymia (i niespotykana w armiach Aliantów).
Pisząc ostatnie zdanie warto zacytować twierdzenie Mirosława Golona, że krzywda cywilnej ludności pohańbiła bohaterstwo i inne militarne zasługi czerwonoarmistów.
__________
1 O.N. Bradley, Żołnierska. epopeja, s. 58; przykładowo gen. Bradley dostał pistolet rosyjski z pięknie wyrzeźbioną rękojeścią, a Koniew nowiutkiego jeepa ze skrzynką papierosów i karabinem.
2 K. Rokossowski, Żołnierski obowiązek, s. 423.
3 K. Rokossowski, 35 lat Armii..., s. 39.
4 Patrz M. Golon, Polityka radzieckich władz wojskowych i policyjnych, s. 215-270.
5 K. Rokossowski, 35 lat Armii..., op. cit. s. 37.
6 M. Golon, Polityka..., op. cit., s. 18.
Kristian Kowalski

Wyświetlony 3405 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.