sobota, 31 lipiec 2010 13:17

Narodowa Organizacja Wojskowa na Śląsku

Napisane przez
Prowokacja czy rzeczywisty opór?

Dla badaczy powojennego podziemia niepodległościowego zagadkę do dnia dzisiejszego stanowi dość efemeryczna organizacja działająca na Śląsku Cieszyńskim od czerwca 1945 do października tegoż: Narodowa Organizacja Wojskowa. Jej działalność obfituje w wiele zagadek i niejasnych sytuacji, o których wyjaśnienie należałoby się pokusić.
Przeglądając zachowane materiały NOW trudno nie oprzeć się wrażeniu, że była to organizacja od początku do końca sterowana przez komunistyczne służby specjalne, co zresztą nie było niczym wyjątkowym, jeśli chodzi o podziemie narodowe. Z całą pewnością możemy stwierdzić, że była to organizacja dokładnie infiltrowana przez Urząd Bezpieczeństwa, czemu zawdzięcza swoje błyskawiczne rozbicie. Narodowa Organizacja Wojskowa była częścią Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, jest ona też przykładem dziwnego zjawiska: nowo pozyskanym członkom nie mówiono, jak naprawdę nazywa się organizacja. Przysłany na teren powiatu cieszyńskiego Edward Bąk "Strzemię" otrzymał polecenie od działacza NZW z rejonu Krakowsko-podhalańskiego, używającego pseudonimu "Igniewicz" (prawdopodobnie pchor. Władysław Kęsek), by nie używać nazwy NZW i nie ujawniać jej podwładnym1. "Strzemię" po aresztowaniu zaprzeczał, jakoby dowodzona przez niego organizacja miała cokolwiek wspólnego z podziemiem narodowym. Na pytanie przesłuchującego, jaka jest różnica między NSZ a NOW odpowiedział:
Różnica między NOW a NSZ jest następująca (...) NSZ za najmniejsze przewinienie morduje ludzi, NSZ jest reakcyjny, że on z nikim kompletnie się nie liczy, że kto im wejdzie w drogę to zaraz strzelają. Na tych co chodzą na obławy grup leśnych na nich teraz i po zmianie ustroju wydany jest w Polsce wyrok śmierci na każdym kroku do nich strzelają2.
Oczywiście, może tu chodzić o chęć "wybielenia" swoich czynów przed UB; wiadomo, że NSZ zwalczany był przez władze komunistyczną z całą bezwzględnością. Podobny schemat zeznań powtarza się jednak wśród pozostałych aresztowanych członków NOW, twierdzą oni kategorycznie, że nic nie wiedzieli o swej przynależności do NZW, wielu z nich twierdziło, że należało do AK:
(...) Ja byłem czynnym członkiem nielegalnej organizacji AK, a potem przekształciła się w NOW, która wchodziła w skład armii gen. Andersa (...)3
Narodowa Organizacja Wojskowa swój szybki rozwój zawdzięcza Stanisławowi Klusowi "Szary", niezwykle zaangażowanemu w organizowanie jej struktur. Jest to nieco zagadkowa postać, przed wojną mieszkaniec Cieszyna, w czasie okupacji członek Hitlerjugend w Cieszynie, później przedostaje się na teren Kieleckiego, gdzie wstępuje do AK, wraca na teren Śląska Cieszyńskiego wraz z ofensywą Armii Czerwonej.
Powiat cieszyński, w którym działała NOW, podzielony został na pięć obwodów. Obwód I: Cieszyn i okolice, Obwód II o kryptonimie "Wędrowiec": Skoczów i okolice, Obwód III "Patron": obszar powiatu rybnickiego, Obwód IV ? w trakcie tworzenia, miał objąć: Wisłę, Ustroń i Goleszów. Obwód V "Kraniec" swym zasięgiem obejmował Koniaków, Istebną i Jaworzynkę4.
W skład NOW weszła część partyzantów "Wędrowca", dawnego oddziału partyzanckiego Inspektoratu Rybnickiego AK pod dowództwem Pawła Heczki (grupa po rozbiciu NOW uniknęła aresztowań i przystąpiła do Konspiracyjnego Wojska Polskiego). Komendantem powiatowym organizacji został Edward Bąk "Strzemię", jego zastępcą Stanisław Klus "Szary", szefem wywiadu Paweł Mitręga.
Działalność NOW, polegała głównie na atakach dywersyjnych na patrole UB, MO, likwidowaniu szczególnie szkodliwych funkcjonariuszy komunistycznego aparatu represji, jak również żołnierzy Armii Czerwonej i NKWD, oraz akcjach rekwizycyjnych. We wrześniu 1945 w okolicach Skoczowa patrol dywersyjny pod dowództwem Emila Ruśnioka "Gustlik" dokonał napadu na radzieckie auto wojskowe, zabijając oficera Armii Czerwonej i kierowcę, dwóch pozostałych raniąc. Organizacja miała "wtyczki" w MO, m.in. wśród biorących udział w akcjach milicjantów w Jasienicy, oraz w UB: członkiem NOW był funkcjonariusz UB Jan Dziedzic "Mściciel". Likwidowano również szczególnie szkodliwych funkcjonariuszy UB i działaczy PPR, a także, co ciekawe, NOW zajmowała się "wyłapywaniem" ukrywających się często właśnie w szeregach "władzy ludowej" dawnych współpracowników władz niemieckich i wymierzaniem im sprawiedliwości.
Kluczowym zamierzeniem dowództwa NOW było wyprowadzenie sporej grupy członków organizacji za granicę, przez Czechosłowację do Włoch. Akcję zaplanowano na 7 października 1945 r., a miała przebiegać kilkuetapowo, pierwszy z etapów miał polegać na koncentracji części oddziałów i pozorowanym ataku na posterunek MO w Skoczowie, co w zamyśle organizatorów spowodowałoby zaalarmowanie PUBP w Cieszynie i ruszenie z odsieczą tamtejszej grupy operacyjnej na pomoc milicjantom ze Skoczowa. Odsiecz z Cieszyna miała zostać zaatakowana na zaminowanej drodze między Cieszynem a Skoczowem. Osłabione gmachy UB i MO w Cieszynie miała zaatakować inna grupa partyzantów, która rozbiwszy areszty i uzupełniwszy zapasy amunicji, miała następnie przedostać się za granicę5.
_____________
1 Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach, sygn. IPN Ka 03/856, t. I, Akta śledcze w sprawie Edwarda Bąka i in., k. 44.
2 AIPN, Katowice sygn. 03/856, t. I k 54.
3 Tamże, zeznanie Jana Krechuta, k.92.
4 AIPN Katowice, sygn. IPN Ka 03 /856, t. I, Akta śledcze w sprawie Edwarda Bąka i in., k. 44 - 47.
5 AIPN Katowice, sygn. IPN Ka 03/856, t. I, Protokół przesłuchania J. Krechuta z 18 październik 45 r., k. 91.
(?)
Andrzej Krzystyniak

Wyświetlony 4562 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.