Wydrukuj tę stronę
sobota, 31 lipiec 2010 13:39

Casus "Jankowski"

Napisane przez

Ksiądz Michał Czajkowski od dawna gościł w mediach często, ale w zupełnie innej roli niż 17 maja. Tego dnia pojawiła się szokująca dla wielu wiadomość - znany kapłan i orędownik dialogu chrześcijańsko-żydowskiego był płatnym agentem bezpieki.

Dwa dni wcześniej usłyszałem przypadkiem rozmowę dwóch sympatycznych starszych pań wybierających się na spotkanie z księdzem Michałem Czajkowskim we wrocławskim Klubie Inteligencji Katolickiej. Mój stosunek do prelegenta był bardzo krytyczny z racji jego wątpliwych z punktu widzenia katolicyzmu tez, stąd też zapamiętałem entuzjazm owych pań, żeby podzielić się nim z równie sceptycznym wobec księdza profesora przyjacielem i niewinnie ponarzekać na to, "co też się po tym Soborze w Kościele dzieje". Niedługo później Polskę obiegła wieść, że Michał Czajkowski przez ćwierć stulecia był płatnym agentem bezpieki, donoszącym, między innymi, na arcybiskupa Bolesława Kominka i księdza Jerzego Popiełuszkę. Ze skruchą muszę wyznać, że wiadomość tę przyjąłem nie bez satysfakcji ("zawsze wiedziałem, że z tym księdzem coś jest nie tak"), podobnie jak wielu innych krytyków tego rodzaju dialogu z żydami, jaki promował (jakże często na łamach "Gazety Wyborczej") domniemany agent "Jankowski". Adam Wielomski niezwłocznie (tegoż 17 maja) napisał: "Czajkowski całe życie był w awangardzie ekumenizmu i dialogu z judaizmem; był zawsze ekumeniczny, otwarty, chętnie dialogował. Wszyscy zawsze myśleli, że te cechy charakteryzowały tylko dialog ekumeniczny z żydami. Teraz się okazało, że był ekumeniczny i otwarty na dialog także z SB".

Po pewnym namyśle doszedłem jednak do wniosku, że ? nawet jeśli wiadomość o współpracy ks. Czajkowskiego jest prawdziwa (a skoro nawet Jan Rokita ? człowiek, który tak żarliwie występował przeciwko lustracji w 1992 roku ? stwierdził, że materiały dotyczące ks. Czajkowskiego są absolutnie pewne, to wątpliwości pozostaje raczej niewiele…) ? to nie do mnie należy ferowanie wyroków w tej sprawie. Urodziłem się zbyt późno, żeby na własnej skórze doświadczyć terroru komunizmu, terroru, który nie takich jak Czajkowski łamał. Nie wiem, czym został do współpracy zachęcony, etc. Nie sposób też nie wziąć pod uwagę momentu, w którym "Jankowski" zerwał współpracę z SB ? uczynił to zaraz po śmierci księdza Jerzego Popiełuszki, na którego donosił. Decyzja o wycofaniu się z haniebnego (choć dochodowego) procederu w takim właśnie momencie była na swój sposób heroiczna i wymagała odwagi ? co oczywiście nie rozgrzesza "Jankowskiego" z samej współpracy, ale stanowi swego rodzaju "okoliczność łagodzącą". Nie jest to dla mnie sytuacja przyjemna, ale nieomal w kwestii Michała Czajkowskiego zgadzam się z opinią ks. Adama Bonieckiego. Chociaż więc czyn godzien jest potępienia, nie zdecydowałbym się na potępianie człowieka.
(?)
Piotr Tadeusz Waszkiewicz

Wyświetlony 4987 razy
Piotr Tadeusz Waszkiewicz

Najnowsze od Piotr Tadeusz Waszkiewicz

Artykuły powiązane

Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.