niedziela, 29 sierpień 2010 05:47

Na Dzień Niepodległości Stracone lata III Rzeczpospolitej

Napisane przez

Zawsze w okolicach 11 listopada powracają dyskusje na temat II Rzeczpospolitej, jej twórców, działalności Józefa Piłsudskiego i Romana Dmowskiego, czynu zbrojnego Polaków w okresie I wojny światowej, powstań śląskich i wojny z bolszewikami, itd. Ostatnio historycy, politycy i publicyści coraz częściej wskazują na różnice w kształtowaniu się państwowości polskiej w latach "międzywojnia" a latami po 1989 r. Jednak nawet przy dość pobieżnym porównaniu obu okresów nasuwa się pytanie: "co zrobiliśmy z otrzymaną wolnością?"

 

Pokolenie tworzące II Rzeczpospolitą musiało zbrojnie walczyć o granice z bolszewicką Rosją i Niemcami, a także z mniejszymi państwami. W krótkim czasie trzeba było stworzyć nowoczesną armię, i to praktycznie od podstaw, która musiała samotnie zatrzymać bolszewicki pochód, niosący żagiew rewolucji do całej Europy.
Udało się to dzięki ówczesnej pomocy zachodnich aliantów, ale trudno było osiągnąć tak wielki sukces bez ofiarności całego społeczeństwa, zaangażowania się Polonii, jak i działalności tajnych organizacji, które kilkanaście lat wcześniej przewidziały, że w niedalekiej przyszłości kraj będzie potrzebował doświadczonych elit ? wojskowych, gospodarczych, politycznych. Polsce niepodległej przydało się również polityczne doświadczenie środowisk zasiadających w parlamentach trzech zaborczych państw.
Wielu polityków II RP ? Ignacy Daszyński, Wincenty Witos, Janusz Radziwiłł, Roman Dmowski ? swoje pierwsze ostrogi polityczne zdobyło w zaborczych parlamentach. Bez ich wiedzy, kontaktów, znajomości zakulisowych gier, zaangażowania nie byłaby możliwa skuteczna walka o granice Polski na konferencji w Wersalu, a później odbudowa państwa.
W świecie dyplomacji polska państwowość była traktowana jako przejściowa anomalia w panoramie europejskich państw. Ten negatywny stosunek ujawnił się zwłaszcza w 1939 r. Ówczesny sowiecki szef dyplomacji Mołotow określił Polskę mianem wersalskiego bękarta Europy, wtórowali mu politycy III Rzeszy. Warto jednak pamiętać, że kilkanaście lat wcześniej to właśnie premier Wielkiej Brytanii mówił o Polsce, jako historycznym fiasku, dążenia zaś do odzyskania Śląska skomentował jeszcze mniej dyplomatycznie: lepiej dać małpie zegarek niż Polakom Górny Śląsk. Pomimo niesprzyjającego układu międzynarodowego Polacy spontanicznie szli do kolejnych powstań ? Wielkopolskiego i Śląskich. Polski czyn zbrojny w pierwszych latach niepodległości zapewnił nienaruszalność granic przez ponad dwadzieścia lat. Mimo wszystko było to duże osiągnięcie, gdyż II Rzeczpospolita miała spory i zatargi graniczne praktycznie z wszystkimi sąsiadami.
Po zakończeniu działań zbrojnych trzeba było odtworzyć infrastrukturę gospodarczą, przemysłową, a także finansową odrodzonego państwa. Pamiętajmy, że II Rzeczpospolita powstała z połączenia trzech zaborów. Istniejące różnice nie dotyczyły tylko charakterów mieszkańców poszczególnych regionów, ale podstawowych kwestii gospodarczych, społecznych, niejednokrotnie wręcz życiowych. W nowo powstałym państwie istniały trzy oddzielne systemy walutowe, finansowe, gospodarcze, oświatowe, polityczne itd. W pierwszym okresie w obiegu były pieniądze państw zaborczych ? marki, korony i ruble. Podobnie było z system prawnym, dopiero kodyfikacja różnych kodeksów sprawiła, że cała Polska miała spójny system prawny. Ich ukoronowaniem było uchwalenie konstytucji kwietniowej, której rozwiązania skopiował po II wojnie światowej generał Charles de Gaulle. Trzeba było odbudować kraj ze zniszczeń, zwłaszcza po wojnie z bolszewikami, którzy demontowali i rabowali wszystko, co napotkali na drodze przemarszu. Ocenia się, że w wyniku kilkuletnich działań wojennych zniszczono ponad 1,8 mln. budynków, a pięć milionów osób straciło swoje mieszkania.
Każdy z trzech byłych zaborów miał inne uwarunkowania, przez 123 lata był podporządkowany Berlinowi, Wiedniowi lub Moskwie. Najlepszym przykładem tego stanu rzeczy był ówczesny system kolei odziedziczony po zaborcach. Początkowo składał się on z trzech oddzielnych tras, które nie tylko trzeba było scalić w jeden ogólnopolski system (brakowało np. połączenia z Wielkopolski do Mazowsza), ale również jednorodny, bo tory rosyjskie były szersze od europejskich. W ciągu kilkunastu lat Polska nie tylko stworzyła w miarę nowoczesną sieć, ale tak rozbudowała przemysł kolejowy, że w latach trzydziestych oceniano, iż polskie parowozy były najlepsze w Europie.
Duże piętno na gospodarce odcisnął "wielki kryzys" lat dwudziestych, który głównie uderzył w drobnych rolników. Ceny artykułów rolnych spadły o ok. 60 proc., potem doszło do spadku produkcji przemysłowej, a w konsekwencji do powstania hiperinflacji. Wprawdzie Polska w dalszym ciągu była biednym krajem rolniczym, istniały poważne konflikty społeczne, co jakiś czas wybuchały afery gospodarcze (np. min. Czechowicza), odsetek analfabetów sięgał blisko 40 proc., ale odnotowywano poważne sukcesy w wielu gałęziach przemysłu ? telefonicznym, chemicznym, samochodowym, lotniczym, zbrojeniowym. Konsekwentna praca sprawiła, że w latach trzydziestych Polska stawała się w miarę rozwiniętym krajem, który miał zdolną kadrę inżynierską. Polacy stali się twórcami wielu nowatorskich rozwiązań naukowych, a polska szkoła kryptologii ? oparta na młodych naukowcach ? przyczyniła się do złamania szyfru niemieckich maszyn Enigma. Polskie konstrukcje lotnicze nie ustępowały najlepszym na świecie, powstały dobre samoloty sportowe, bombowe i myśliwce, utworzono linie lotnicze "Lot", a w Raszynie wybudowano najwyższy na świecie masz radiowy. Zbudowana od podstaw Gdynia stała się nie tylko polskim oknem na świat i naszą wizytówką, ale także jednym z największych portów Europy. W środkowej Polsce rozpoczęto budowę w strategicznym miejscu, bo w widłach Wisły i Sanu Centralnego Okręgu Przemysłowego. W ramach COP wybudowano m.in. elektrownię w Rożnowie, kombinat w Stalowej Woli, zakłady samolotowe w Mielcu i Rzeszowie, fabryki zbrojeniowe w Sanoku i Radomiu oraz chemiczne w Dębicy i Niedomicach. COP miał być kołem zamachowym pozostałych dziedzin gospodarki.
(?)
Piotr Bączek
Wyświetlony 6397 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.