niedziela, 29 sierpień 2010 10:38

Podstęp postępu

Napisane przez

Czymże jest postęp? - można zapytać. Tyle się słyszy o konieczności doskonalenia życia społecznego, czyli właśnie dokonania postępu. Także o tym, jak to antypostępowa reakcja i ciemnogród rzucają światłym postępowcom pod nogi belki (czy inne premiery). Znaczy się - postęp ważna rzecz. Tylko, kurka wodna, czym on się je?

W potocznym, zdroworozsądkowym rozumieniu postęp to przekształcanie czegoś w coś innego, lepszego. Postęp społeczny jest więc procesem przekształcania rodzimej kultury, starej, więc z założenia do bani, w kulturę nową, różowiutką, upudrowaną i wymazaną lukrem. Mierzy się go poprzez porównania do krajów bardziej postępowych, więc oczywista, że bardziej rozwiniętych (kraj rozwinięty acz niepostępowy to ewenement, jak np. coraz bardziej zaściankowe USA). Efekt jest taki, że mamy do dyspozycji jedyny słuszny wzorzec rozwoju, który zakłada powszechną równość, swobodę obyczajową i obywatelskie rozkułaczanie burżujów.
Postęp to konieczność, rzecz nieodwołalna, wręcz przeznaczenie ludzkości. Ci, którzy twierdzą inaczej, podając swoje alternatywne, a więc wypaczone pomysły, są zwykłymi szkodnikami. Jeśli trzeba, postęp należy zaprowadzać siłą, dążyć doń po trupach ? wszystko, co robimy, robimy przecież w imię świetlanej przyszłości ludzkiej rasy.
Jednym z głównych przejawów postępu jest rosnące znaczenie mniejszości, zwłaszcza mniejszości seksualnych. W społeczeństwie postępowym każdy człowiek powinien mieć przecież możliwość swobodnego realizowania popędów. Dlatego ? na ten przykład ? różnej maści ekshibicjonistom trzeba organizować Marsze Równości i Obnoszenia Się Z Przyrodzeniem, by całe społeczeństwo mogło ich podziwiać, jednocześnie uświadamiąjąc się we własnej postępowości. Przy czym jedyną właściwą reakcją wobec tak obnażonej seksualności powinno być uwielbienie, w żadnej zaś mierze zgorszenie. Gorszą się tylko wieśniaki, a nie ludzie postępowi!
Kolejnym wyznacznikiem postępowości jest tzw. wrażliwość społeczna, czyli wyczulenie na ciężki los nieudaczników, połączone z jednoczesnym brakiem litości dla kapitalistów i wyzyskiwaczy. Byle niedojda, miernota i pijaczyna powinni mieć takie same warunki jak zaradny przedsiębiorca czy zdolny naukowiec. Równość jest bowiem fundamentem postępu. Należy poprawić niepoprawną naturę, która niesprawiedliwie obdarza ludzi talentami i po prostu uniemożliwić ich realizację.
Aby tego dopiąć, należy wrócić do gospodarki planowej, odebrać ludziom majątek, po czym zapędzić ich do PGR-ów. Oczywiście, zanim do tego dojdzie, wystarczy nakładać na zbyt obrotnych drakońskie podatki i dręczyć ich lotnymi brygadami mafii urzędniczych. W ten sposób każdy zrozumie, że najbardziej opłaca się siedzieć cicho i żebrać o pomoc socjalną, co jest zachowaniem niezwykle postępowym.

(?)
Tomasz Węcki
Wyświetlony 3664 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.