niedziela, 29 sierpień 2010 11:01

Krótko

Napisane przez

Starsi Czytelnicy pewnie pamiętają grę pod hasłem "Wejdą, nie wejdą?", zaprezentowaną nam w 1981 r.

Podobną grę zaprezentował nam obecnie mistrz suspensu Włodzimierz Cimoszewicz. "Wystartuje, nie wystartuje?" ? lud z niepewności gryzł paznokcie. Jednak wystartował i czuje się tak pewny swego zwycięstwa w wyborach, że już teraz demonstruje maniery i poszanowanie prawa, do jakich nas przyzwyczaili obecni lokatorzy pałacu prezydenckiego. Ta nieciekawa postać, kreowana na męża stanu, cieszy się niezwykłym poparciem autorów sondaży i kierownictwa mediów. Dzień w dzień telewizje wszelkiej maści prezentują kolejne odcinki serialu "Włodzimierz Cimoszewicz, a potem długo nic", czyli uprawiają reklamę kandydata schodzącego ze sceny politycznej SLD. Rachuby tej partii są oczywiste, na co jednak liczą media?

RL
Wyświetlony 3117 razy
RL

Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.