niedziela, 29 sierpień 2010 11:10

Kto nas żywi?

Napisane przez

Pora żniw. Hodowcy i plantatorzy mają pełne ręce roboty. Wieś przeżywa okres wzmożonej aktywności. Niedawno miałem okazję wziąć udział w dyskusji poświęconej polskiemu rolnictwu. Okazało się, że rolnikom dzieje się źle. Ceny maszyn i nawozów wysokie, informacja o dotacjach kiepska, a orać trzeba. Za to ceny plonów spadają, konkurencja nie śpi, pomoc państwa jest niewystarczająca. Pomyślałby kto – jest jak w każdej branży. Otóż nie! Zdaniem rolników, są oni wyzyskiwani, harują za pół darmo, żywią naród, a naród im na ręce patrzy.
Nie mogąc pogodzić się z niedolą rolniczej braci, zwróciłem uwagę na szereg dobrodziejstw, z których korzystają polscy farmerzy. Oj, dowiedziałem się ja jasności Bożej za takie bezeceństwa. Rolnikowi jest ciężko i basta. Pewnie! Nie neguję, wszelako postanowiłem bacznie przyjrzeć się wydarzeniom "z branży" oraz pokusić się o odpowiedź na pytanie: czy żywiciele narodu istotnie go żywią?

Maj
Do 31 maja bieżącego roku Agencja Restrukturyzacji Rolnictwa przyjmowała wnioski o dopłaty bezpośrednie oraz dofinansowanie upraw na terenach uciążliwych do gospodarowania. Dopłaty niemałe, wypłacane od hektara. 25 maja ministerstwo rolnictwa poinformowało, że rolnicy złożyli mało wniosków, więc termin ich przyjmowania Bruksela wydłużyła do 25 czerwca. Do końca maja Agencja potwierdziła ok. 1,5 mln przyjętych wniosków. Przyrost w stosunku do 2004 roku o kilkanaście procent. Tylko w jednym województwie rolnicy złożyli mniej wniosków niż w ubiegłym roku.
Media podały informację o spadku cen zbóż. W magazynach pełno zboża, niedługo żniwa. Rolnicy niezadowoleni. Rząd uruchomił interwencyjny skup pszenicy. Interwencyjny ? znaczy w cenie wyższej niż obowiązująca na rynku. Do zakontraktowania jest jeszcze 700 tysięcy ton pszenicy. Podatnik na tej operacji traci różnicę pomiędzy ceną rynkową a ceną skupu, pomnożoną przez 700 000.Tymczasem polscy plantatorzy truskawek alarmują: Unię Europejską zalewają tanie truskawki z Chin oraz Maroka. Polscy rolnicy liczą, że Komisja Europejska stanie na wysokości zadania i zatrzyma ów "potop". W bieżącym roku spodziewane są bardzo wysokie zbiory, wyższe niż w 2004 roku, po których w chłodniach wciąż pozostało tysiące ton truskawek. Według informacji "Agrobiznesu" tylko w chłodni w Kielcach znajdowało się pod koniec maja 3 000 ton ubiegłorocznych truskawek. Oznacza to, że ceny polecą w dół. Rolnicy zapowiadają, że nie będą zbierać truskawek, tylko pozwolą im zgnić na polu, jednocześnie domagają się wprowadzenia ograniczeń importowych dla truskawek. Kosztem dla podatnika będzie różnica ceny każdej tony truskawek zebranych przez rolnika zamiast tony zaimportowanej z Chin czy Maroka.

Czerwiec
Przedstawiciele największych państwowych cukrowni apelowali do rządu o uruchomienie interwencyjnego skupu cukru. Cena kilograma spadła poniżej 2,6 zł za kilogram.
Okazuje się, że w całej Europie magazyny cukrowe pękają w szwach. Światowe dane za 2003 rok wskazują, że stosunek spożycia do zapasów cukru wynosi 46,8%. Wyraża się to w ilości 67,2 mln ton cukru. Cena w Londynie 0,814 zł/kg, cena nowojorska zaś ? 0,64 zł/kg. Tymczasem państwowa telewizja przekazała, że w związku z ogromnymi zapasami cukru... czekają nas podwyżki jego ceny! Interwencyjny skup już niedługo stanie się faktem. Zdumiony sprawdziłem informację. O dziwo, telewizja nie kłamała. Radzieccy twórcy ekonomii tryumfują zza grobu.
Tyle że to jeszcze nie koniec. Plantatorzy buraków cukrowych (w sile 260 tysięcy) będą walczyć o więcej. Zdumiewające, lecz czekają nas podwyżki cen towaru, który zalega magazyny, a podaż od 1986 roku wciąż przewyższa popyt!
Rolnicy mają mało powodów do radości, ceny wieprzowiny nadal nie wróciły do spodziewanego poziomu, miało być ok. 4 zł/kg, jest 3,80. Od zimy ceny prosiąt są cały czas niższe, niż zapowiadano w ubiegłym roku. A przecież w ubiegłym roku były rekordowo wysokie! Czyżby ambitni rolnicy co roku chcieli bić rekordy? Pięknie, lecz dla nas, mięsożerców oznacza to ciut droższe ceny w sklepie mięsnym. Czy stać nas na "dopingowanie" tych rekordów?
Na internetowych stronach związanych z rolnictwem pojawiały się informacje sugerujące, że sprawa paliwa "dla rolników" nie przepadła na zawsze. Być może z okazji wyborów, a może całkiem na serio, w sejmowych kuluarach znów wspomina się o tańszym paliwie dla rolników. Ponadto rolnicze media kolportowały informację z Czech: 70 tamtejszych kotłowni opalać będzie instytucje publiczne starymi ziarnami zbóż. To ponoć szansa, aby skupowane przez agencje rolnicze ziarno się nie marnowało...

Polscy libertarianie
Przy okazji wizyty na targach rolniczych, odwiedziłem stoisko Agencji Rynku Rolnego (ARR), gdzie prezentowana była oferta dla rolnictwa. Wynika z niej, że ARR, jako tzw. agencja płatnicza, może zaoferować rolnikom w ramach unijnej Wspólnej Polityki Rolnej dopłaty do 50 (!) różnego typu przedsięwzięć gospodarczych ? od dopłat do przechowywania mięsa po dopłaty do produkcji i zbytu miodu czy nawet dostarczanie nadwyżek żywnościowych najuboższej ludności UE.

(?)
Bartłomiej Rabij

 
Wyświetlony 5648 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.