poniedziałek, 30 sierpień 2010 09:30

Sowiecki janczar

Napisane przez

9 maja, na uroczystości 60. rocznicy Dnia Zwycięstwa, na osobiste zaproszenie Putina, przyjechał do Moskwy Wojciech Jaruzelski. Odznaczony na Kremlu, rozchwytywany przez Rosjan, udzielał wielu wywiadów w prasie i telewizji. Podobną też do Putina prezentował interpretację historii i ocenę obecnych stosunków polsko-rosyjskich.

Wypowiedzi Putina i Jaruzelskiego były i są nadal szeroko komentowane w Polsce. W komentarzach przeważa oburzenie wobec przemilczenia przez Putina udziału Polski w II wojnie światowej, na niepotrzebny wyjazd Jaruzelskiego do Moskwy, na treść jego wypowiedzi itd.
Rozumiejąc głosy oburzenia, zapytam jednak, czy można się było spodziewać prawdy od dwóch komunistów, ludzi czynnie zaangażowanych w budowę najbardziej zakłamanego i zbrodniczego w dziejach systemu komunistycznego? Według Czarnej księgi komunizmu (Stephane'a Courtis i jego 10 współpracowników, w tym Andrzeja Paczkowskiego ? autora Europa pod rządami komunizmu), liczba ofiar komunizmu w świecie w latach 1917-1989 to około 100 milionów. Liczby te szokują szczególnie w zestawieniu z liczbą ofiar, jakie miał na swoim sumieniu faszyzm ? 25 milionów ofiar. Autor Czarnej księgi, nie widzi różnicy między "ludobójstwem na tle klasowym" a "ludobójstwem na tle rasowym" i oba klasyfikuje jako "zbrodnie przeciw ludzkości". Reżimy komunistyczne nie popełniały kryminalnych czynów tylko od czasu do czasu, ale były z natury swojej organizacjami kryminalnymi. Z zasady wszystkie rządziły okrutnie, bezprawnie i bez szacunku dla ludzkiego życia, posługując się brutalną przemocą. Masowe gwałty wynikały z rozmyślnej polityki komunizmu, którego nieludzkość w kilka dekad zdołała przyćmić wszystkie zbrodnie dotychczasowych "nacjonalizmów".
Czy można było w Moskwie usłyszeć prawdę, gdy upadek komunizmu w byłym bloku sowieckim nie przyniósł ze sobą odpowiednika procesów norymberskich ani dekomunizacji? Status "byłego komunisty" nie niesie za sobą żadnych negatywnych konsekwencji, a karalny był i jest każdy, nawet nieznaczny, kontakt z faszyzmem. Np. w Austrii, Kurt Waldheim, jej były prezydent, został okryty światową niesławą, kiedy tylko wyszły na jaw jego związki z nazizmem.
Czy można było spodziewać się od Putina uznania zbrodni katyńskiej za ludobójstwo, kiedy to w Parlamencie Europejskim nasi sojusznicy w UE odmówili takiej oceny? Może dziennikarze nie powinni tak bardzo oburzać się na to, że Jaruzelski pojechał do Moskwy, ale wyjaśnić polskiemu społeczeństwu, dlaczego generał, odpowiedzialny za wiele zbrodni, nie siedzi w więzieniu! Dlaczego pojechał do Moskwy i na Syberię, a nie mógł dojechać na rozprawę sądową w sprawie zbrodni grudnia 1970!
Należy się także ludziom wyjaśnienie, dlaczego żaden z komunistycznych notabli biorących udział w Okrągłym Stole nie został ukarany za to, co zrobił w czasach PRL? W opinii publicznej wywołuje to przypuszczenie, że chroni ich jakaś tajna umowa, zawarta przed lub w czasie trwania Okrągłego Stołu. Czy potwierdzeniem tej opinii jest utworzenie niedawno Partii Demokratycznej (dawniej UW, ROAD, lewica OKP, część PZPR), z inicjatywy ludzi z dawnej opozycji, stawiających, co najmniej od czasu Okrągłego Stołu, na stworzenie w Polsce nowej elity władzy wspólnie z częścią ludzi z PZPR? Świadczyć o tym mogą wypowiedzi i działania niektórych przedstawicieli dawnej opozycji:
Mazowiecki ? I premier RP, w swoim exposé mówił: Nie będę premierem malowanym. Przeszłość odkreślamy grubą kreską. Nie wspomina nic o rozliczeniach za popełnione przez komunistów zbrodnie.
Michnik ? określa jako "frustratów bez kwalifikacji" posłów solidarnościowych żądających przejęcia majątku po byłej PZPR oraz odebrania specjalnych przywilejów emerytalnych prominentom komunistycznych.
Geremek ? w wywiadzie dla francuskiego "Figaro", podkreśla zasługi generała i twierdzi, że: wybór w 1989 roku Jaruzelskiego na prezydenta zapobiegł wojnie domowej.

(?)
Edward Leszczyński
Wyświetlony 5613 razy
Więcej w tej kategorii: « List otwarty UPR Krótko »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.