poniedziałek, 30 sierpień 2010 11:07

Od redakcji

Napisane przez

Anuncio vobis gaudium magnum: Habemus Papam! Uczestniczymy w tej radości, z nadzieją, szacunkiem i sympatią witając Benedykta XVI, papieża-Niemca, choć w żywej pamięci mamy przeżycia związane z odchodzeniem z tego świata papieża-Polaka. Kwietniowe smutne dni były dla nas czasem ostatniej pielgrzymki Jana Pawła II do ojczyzny. I ponownie ? może na krótko ? odmienione zostało oblicze tej ziemi. Nas wszystkich, bo przecież od dawna nikt inny nie wywarł na Polaków takiego wpływu, jak właśnie polski papież.


Wyrażając wszakże sympatię do nowego papieża i przywiązanie do poprzedniego, wypada przypomnieć, że Ojciec Święty to nie gwiazda mediów czy wybraniec ludu. Wielu komentatorów, których wypowiedzi słyszeliśmy u początku pontyfikatu Benedykta XVI, zdaje się tego nie rozumieć. Analizowane są jego uśmiechy i pierwsze kroki, jego polityczne uwarunkowania. A przecież winniśmy Ojcu Świętemu przede wszystkim pokorę i wsłuchiwanie się w jego słowa. O jedno i drugie trudno w dzisiejszym świecie. Dominuje laicyzm, fałszywe pojęcie egalitaryzmu i duch demokracji, w tym wypadku zupełnie nie na miejscu. Podnoszą się głosy o konieczności "dostosowania Kościoła" do wymogów współczesnego świata i złożenia daniny na ołtarzu bożka tolerancji.
W tym numerze "Opcji", wypełnionym w sporej części tekstami związanymi z sylwetkami obydwu papieży, poruszamy parę ważkich problemów współczesnej sytuacji Kościoła i staramy się wyjaśnić związane z tym nieporozumienia i mity.

Redakcja
Wyświetlony 6424 razy

Więcej w tej kategorii: DUCH »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.