wtorek, 31 sierpień 2010 18:36

Procesy - O tolerancję dla mniejszości

Napisał

Incydent w parku zmierzał do swojego naturalnego końca. Rzecz rozgrywała się na niewielkiej polance, skrytej za dorodnym rododendronem, w cieniu rzadko rosnących wysokich drzew. Kobieta nie stawiała już oporu, czekając tylko gniewnie na uwolnienie się spod realizującego się właśnie Alfreda K.


Nagle, łamiąc jakby gotowy już wygasnąć scenariusz, zza krzaka wyskoczył jakiś człowiek, obrzucił Alfreda K. wulgarnymi słowami: ? Gwałcicieeel! Sk...syn! ? i z rozmachu przyłożył mu pięścią w rozanieloną akurat twarz. Stało się to już na oczach dwóch policjantów, którzy dotarli na polankę chwilę później. Policjanci rozdzielili sprawnie całą trójkę i przystąpili do legitymowania. Akcję zakończyło aresztowanie.
Proces odbył się miesiąc później. Oskarżony Zenon M. został skazany na pół roku więzienia. W uzasadnieniu sąd stwierdził m.in: Współczesne społeczeństwo nie toleruje aktów agresji wymierzonych w jakiekolwiek mniejszości. Oskarżony Zenon M. dopuścił się takiego czynu wobec Alfreda K. na oczach funkcjonariuszy policji. Poszkodowany Alfred K. jest zarejestrowanym członkiem mniejszości osób niewolących seksualnie i jako taki zasługuje na szacunek społeczny i ochronę ze strony organów państwa. Nie zasługują na uwagę usprawiedliwienia oskarżonego, jakoby ofiara gwałciła jego żonę, a on sam wezwał policjantów. Napaść na Alfreda K., przedstawiciela mniejszości, miała charakter zuchwały i jawnie prowokacyjny (tym bardziej że oskarżony nie ograniczył się do obelżywych słów i przeszedł do argumentu siły), a jako taka zasługuje na szczególne potępienie ze strony organów demokratycznego państwa. Nie będziemy tolerować ksenofobii i nietolerancji! Wypada wyrazić solidarność z ofiarą, a z pogardą odrzucić postawę zatwardziałego napastnika.
Proces wzbudził, rzecz jasna, wielkie zainteresowanie mediów, jak zwykle tropiących z zaangażowaniem przejawy kołtuństwa, nietolerancji i nienawiści przekształcającej się w akty agresji wymierzone w mniejszości. Część prasy skrytykowała nawet wyrok, stwierdzając, że jego mała dotkliwość zachęci innych do następnych linczów. Przeprowadzono liczne wywiady z Alfredem K., stał się on nawet popularną postacią, z wdziękiem i swadą wypowiadającą się na rozmaite tematy społeczne.

(?)
Romuald Lazarowicz
Wyświetlony 3314 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.