wtorek, 31 sierpień 2010 21:04

Jak to z Cyprem było

Napisane przez

Na arenie wielkich dziejów Cypr pojawił się dawno, dawno temu, w czasach znanych z opowieści, kiedy to z piany morskiej wyłoniła się najpiękniejsza z bogiń - Afrodyta. Na brzegu wyspy powitały ją - jak głosi mit - Wdzięki, Uśmiechy i Igraszki, które odtąd spotkać można było wśród jej świty. Piękna Pani udała się na zwiedzanie wyspy, a spod jej stóp wykwitały przecudne kwiaty.

Kwiaty i dziś można znaleźć na Cyprze, podobnie zresztą jak i usłyszeć o Afrodycie, której mit jest stałym elementem opowieści, jakimi karmi się turystów, tak w greckiej, jak i w tureckiej części wyspy. Ostatnimi też czasy dość często słychać w naszych mediach o Cyprze i konflikcie cypryjskim. Przyznać jednak muszę, że te opowieści, a zwłaszcza ferowane opinie naszych ekspertów i dziennikarzy wywołują we mnie podejrzenie, że panowie ci (rzadko panie) bardzo chętnie wsłuchują się w mity, choć już o metryce sięgającej stereotypów dziejów najnowszych i XX w.
Położony we wschodniej części Morza Śródziemnego Cypr od 1570 r. znajdował się w granicach Imperium Osmańskiego, które zdobyło go wówczas na Wenecji. Wcześniej władali nim Genueńczycy, królowie jerozolimscy, Bizantyjczycy, Imperium Rzymskie, Grecy, Egipcjanie, Asyryjczycy... Pod panowaniem tureckim rozpoczęła się migracja ludności tureckiej z kontynentu i odpływ Greków. W rezultacie do XVIII stulecia ci ostatni zostali zdominowani na wyspie, a swą demograficzną pozycję odbudowali dopiero w okresie okupacji Cypru przez Wielką Brytanię, po traktacie berlińskim z roku 1878. Wtedy to z kolei Turcy opuszczali wyspę. W roku 1913 Cypr został formalnie włączony do Imperium Brytyjskiego, a kiedy Turcja przystąpiła do I wojny światowej po stronie mocarstw centralnych, anektowany przez Brytyjczyków. W roku 1925 otrzymał jeszcze status kolonii. Po II wojnie światowej, kiedy Imperium Brytyjskie rozpadało się, pojawił się też "problem cypryjski".
W 1950 r. Brytyjczycy nadali Cyprowi autonomię. Grecki ruch narodowy, którego wybitnym przedstawicielem był arcybiskup Makarios, stojący na czele cypryjskiego kościoła prawosławnego, domagał się przyłączenia wyspy do Grecji (plan ENOSIS). Tak też wypowiedziała się w plebiscycie większość ludności, którą stanowili Grecy. Kiedy w odpowiedzi na działalność greckiego ruchu narodowego w 1955 r. Turcja zgłosiła pretensje do wyspy, wybuchły zbrojne walki pomiędzy ludnością grecką i turecką. Zabiegi dyplomacji brytyjskiej doprowadziły do rokowań, podczas których Grecja obstawała przy przyznaniu jej Cypru, Turcy zaś domagali się raczej podziału wyspy pomiędzy oba państwa.
W lutym 1959 r. w Zurichu i w Londynie została zawarta umowa pomiędzy Wielką Brytanią, Grecją i Turcją oraz dwoma zamieszkującymi wyspę narodami. Grecja i arcybiskup Makarios zrezygnowali z przyłączenia Cypru. Zamieszkiwany wówczas przez blisko 600 tysięcy ludności Cypr został 16 sierpnia 1960 r. proklamowany suwerenną Republiką Cypru. Jej ludność składała się z dwóch zamieszkujących ją narodów ? greckiego i tureckiego, przy czym Turkom, stanowiącym ponad 20% ludności nadano status "odrębnej społeczności", a nie "mniejszości etnicznej". Na czele republiki stał prezydent ? reprezentujący ludność grecką, podczas gdy wiceprezydent wybierany był spośród społeczności tureckiej. W rządzie zasiadać miało zawsze siedmiu Greków i trzech Turków. W parlamencie, do którego wybory miały być przeprowadzane osobno przez obie społeczności, 70% mandatów mieli Grecy, a 30% Turcy. Jednakże, w przypadku gdyby reprezentanci tureccy w rządzie lub parlamencie byli jednomyślni w swym gronie, mogli zawetować decyzje i uchwały greckiej większości. Powstałe spory rozstrzygałyby wówczas mieszane sądy. Gwarantami całego układu byli sygnatariusze postanowień z Londynu i Zurichu ? Wielka Brytania, Grecja i Turcja. Pokój nie trwał jednak długo.
Turcja osiągnęła swój plan minimum. Grecja była stroną przegraną. W 1963 r. rozpoczęła się fala szykan wobec ludności tureckiej. Jesienią Makarios ? prezydent i arcybiskup w jednej osobie ? zaproponował zniesienie prawa tureckiego weta, motywując ten postulat potrzebami uprawnienia procedury legislacyjnej. Paramilitarne oddziały greckie de facto rozpoczęły czystkę etniczną. Kilka tureckich wsi na północy znalazło się po prostu w stanie oblężenia. Oczywiście, Turcy jako słabsi liczebnie zaczęli szybko przegrywać w tej walce.

(?)

 

Marzena Godzińska
Wyświetlony 6850 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.