wtorek, 31 sierpień 2010 21:43

siążek ci u nas mało

Napisane przez

Wiele razy zastanawiałem się, jak to jest, że od 15 lat przybywa nam rok po roku kilka tysięcy ekonomistów, idee socjalizmu pozostają zaś "wiecznie żywe". Mises, Hayek, Rothbard to wciąż "undergroundowi" ekonomiści, a zwolennicy "szkoły austriackiej" czy "szkoły publicznego wyboru" to w zasadzie sekta.

Trudno w rodzimych gazetach ekonomicznych o prawdziwie wolnorynkowy komentarz. Niezwykle rzadko pojawiają się opinie i analizy liberalnych myślicieli takich jak Sowell, Friedman, Buchanan czy Becker, nawet w polskich wydaniach Buisness Weeka czy Wall Street Journal, gdzie wspomniani ekonomiści publikują niemal "na co dzień". W zasadzie trudno się dziwić skoro ilość wolnorynkowych woluminów przetłumaczonych na język polski jest zadziwiająco skromna. Poza noblistami: Friedmanem, Hayekiem, Buchananem oraz najważniejszym propagatorem wolności gospodarczej Ludvigiem von Misesem, żaden z wielkich liberałów czy libertarian nie doczekał się solidnej bibliografii w języku polskim.
Co gorsza, niewiele pojawiło się na rynku wydawniczym książek omawiających twórczość wspomnianych myślicieli. Po prawdzie, tylko Krzysztof Kostro opisujący działalność Hayeka w Hayek kontra socjalizm oraz Marek Belka zajmujący się Miltonem Friedmanem.
Poszukiwania klasycznych dzieł wolnorynkowej ekonomii podsunęły mi tezę, że najważniejsi teoretycy kapitalizmu są w Polsce praktycznie nieznani! A skoro nie są nam znani, to jak możemy budować kapitalizm na zdrowych, uczciwych zasadach? Jak możemy walczyć o wolność jednostki, jak dyskutować, jeśli ciężko o solidne wsparcie intelektualne? Jak przekonywać niezdecydowanych bądź nieświadomych?
Doprawdy, zdumiewająco mizerna jest oferta krajowych wydawnictw książkowych.
Dość powiedzieć, że do 1989 roku udało się wydać zaledwie kilka pozycji propagujących kapitalizm, wolność gospodarczą i swobodny przepływ towarów. Były to na ogół dzieła klasyczne, autorów takich jak Adam Smith, David Ricardo, J.S. Mill. Rodzynkiem w czasach intelektualnej bryndzy był Fritz Machlup, którego wydano w 1986 roku nakładem PWN. Oczywiście, nie zapominam o książkach wydawanych na emigracji, tudzież w tzw. drugim obiegu, lecz skromniutkie nakłady i (nazwijmy to eufemistycznie) brak promocji, okazały się poważną przeszkodą dla wydawców. Dziś tamte propozycje są praktycznie niedostępne.
W takiej to mizerii intelektualnej przyszło pisać doktoraty i habilitacje dzisiejszym wykładowcom akademii ekonomicznych i uniwersytetów (notabene w większości zakładanych w "złotej dobie" komunizmu). Pomyślałby kto, że po 1989 roku głodni kapitalizmu i wolnej gospodarki ekonomiści rzucą się do tłumaczenia hayeków, rothbardów czy innych buchananów. Do odrobienia było przecież 50 lat zaległości! Istotnie, początki były niezłe. W latach 1990-93 na rynku pojawiły się ważne pozycje wolnościowe m.in. Inny szlak de Soto, Droga do wolności Hayeka, eseje Beckera, Ekonomia w jednej lekcji Hazlitta, kilka dzieł Miltona Friedmana, Kapitalizm do lat 18 Hessa, a za sprawą Fundacji Taylora Teoria cen Stiglera.

Cztery wydawnictwa
W pierwszej połowie lat 90. działalność wydawniczą rozpoczęły Centrum im. Adama Smitha, Arcana czy Instytut Liberalno-Konserwatywny. Za sprawą CAS poznaliśmy wybitnego specjalistę od podatków Alvina Rabushkę z Hoover Institute (pracują tam również Milton Friedman, Scott Atlas i Thomas Sowell), Richarda Stroupa czy Jamesa Gwartneya, którego wolnorynkowcy cenią za działalność w Heritage Fundation (jest odpowiedzialny za słynny raport na temat wolności gospodarczej). Wreszcie CAS wydał książkę Bez obawy o przyszłość bodaj najsłynniejszego chilijskiego ekonomisty z czasów Pinocheta Jose Pinery. Pinera, na co dzień ekspert CATO Institute, zasłynął jako autor rewolucyjnego projektu prywatyzacji ubezpieczeń społecznych.
Lubelski ILK wydał m.in. dwa zestawy esejów z miesięcznika "Freeman", Biurokrację oraz Planowany chaos Misesa, eseje Hayeka i Grombachera, a co najważniejsze, sprzedawał na polskim rynku angielskojęzyczne dzieła apologetów kapitalizmu.
Krakowskie "Arcana" wydały trzy tytuły Misesa, dwa Hayeka, zbiór esejów pt Szermierze wolności czy Chrześcijanie za wolnością Alejandro Chafuena.
Niby sporo, jak na krótki artykuł, ale grubo za mało jak na lata, które mijały od rozpoczęcia "wolnorynkowych" przemian. Otóż po dziś dzień aktywnością wydawniczą wykazują się jedynie "Arcana". ILK i CAS praktycznie milczą od paru lat. Schedę po nich próbuje przejąć Fijor.com. Warszawskie wydawnictwo przypomniało m.in. casowskie Od Adama Smitha do bogactwa Ameryki Alvina Rabushki (propagator m.in. podatku degresywnego) oraz ilkowskie Moralność kapitalizmu czyli zbiór esejów z "Freeman". Znakomite są własne propozycje, jak chociażby Tajemnica kapitału Hernando de Soto czy świeże, tegoroczne libertariańskie klasyki Rynek i Wolność Tannehilów oraz Złoto, banki, ludzie ? krótka historia pieniądza Murraya Rothbarda czy Ekonomia dla normalnych ludzi Gene Callahana. Póki milczy ILK, Fijor.com jest jedynym krajowym wydawnictwem, które propaguje libertarianizm.

(?)

 

Bartłomiej Rabij
Wyświetlony 5032 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.