czwartek, 23 wrzesień 2010 10:36

Siewca genocydu

Napisane przez

Filozofowie i teolodzy niemal zawsze próbują doszukać się jednej teorii, któraby tłumaczyła świat: tęsknią do jedności. Dlatego społeczeństwo kapitalistyczne, pełne sprzecznych interesów, idei i programów politycznych, będące czymś na kształt wielkiej giełdy, na której trwa bezustanna wymiana dóbr i walorów, ścieranie się dążeń i marzeń, barwna i żywiołowa gra wszystkich ze wszystkimi - musi budzić odrazę u ludzi nie mogących żyć bez schematów i wszechogarniających formuł. Najwyraźniejszą i najmocniejszą formę znalazł ów wstręt w marksizmie-leninizmie.

Zamiast argumentów, których nie miał, Marks w "polemice" z Bakuninem używał inwektyw i pomówień ? zwłaszcza po rozbiciu I Międzynarodówki, która nie wytrzymała tego sporu. Obyczaj ten przejął po nim Lenin, o którego polemikach tak pisze Leszek Kołakowski: Każdego czytelnika jego pism uderzyć musi niebywała wręcz ordynarność jego stylu, nie mająca sobie równej w całej literaturze socjalistycznej. (...) Jeśli już jakiś przeciwnik nie jest sługusem obszarników i burżujów, to w każdym razie prostytutką, błaznem, łgarzem, zawodowym krętaczem itp. Upowszechnił on stylistykę, która stała się następnie obowiązującym kanonem ? lecz już pozbawionym wszelkiej osobistej pasji i sprowadzonym do biurokratycznej jednostajności ? w całej sowieckiej publicystyce. (Główne nurty marksizmu)
"Sekciarstwo" w ruchu komunistycznym zaczęło się w sposób najbardziej naturalny ? po prostu sam ruch stawał się coraz bardziej nieliczną, odrzucającą rzeczywistość sektą. Piotr Kropotkin obserwujący w Zurychu Lenina i jego towarzyszy, wspominał: Rosjanie chodzili tylko na wielkie mityngi, gdzie grzmiały mowy agitatorów socjalistycznych. Natomiast unikali codziennej cichej pracy wśród mas robotniczych. I dodawał: Byłoby dobrze, gdyby panowie układający plany działania machiny państwowej, nim zaczną zalecać swe utopie, przeszli szkołę rzeczywistego życia. Wtedy byłoby mniej projektów ustroju przyszłego społeczeństwa wedle wzoru piramidy wojskowej. Kropotkin nie pojął jednak, bo nie mieściło mu się to w głowie, że Lenina życie rzeczywiste interesuje tylko jako arena walki o władzę.
Ale w czym właściwie Stieńka Riazin, Jemielian Pugaczow czy Bohdan Chmielnicki byli od niego gorsi? Ich "charyzma" była taka sama ? tyle że bolszewikom udało się utrzymać przy władzy i, zgodnie z wzorem Maxa Webera, zrutynizować ją (mimochodem otrzymujemy też potwierdzenie tezy, na temat której tak długo toczyła się batalia wśród historyków: że mianowicie faszyzm był odpowiedzią na próby wzniecenia rewolucji we Włoszech w 1919 r. Marzyła mu się też rewolucja w miastach północnowłoskich, zorganizowana przez miejscowe ugrupowania skrajnej lewicy).
Lenin, który rano piorunował na biurokrację nowego ustroju, a wieczorem podpisywał dekret o stworzeniu nowego urzędu ? pojął, że jego państwo może się rozlecieć, jeśli ludziom pozostawi się tylko tę alternatywę, czy chcą umrzeć z głodu czy zginąć przy szturmie na Kreml (który to posępny zamek carów rewolucjoniści uznali za najlepszą siedzibę dla nowych władz). Niedługo przed śmiercią ogłasza więc NEP, który oznacza częściowy powrót do gospodarki rynkowej ? i który owocuje natychmiastową poprawą sytuacji.
Wyłonił się jednak tym samym problem równie oczywisty, jak trudny do rozwiązania: skoro gospodarka funkcjonuje obok państwa komunistycznego i wbrew jego ideologii ? jakiż był sens rewolucji październikowej? Rząd Tymczasowy nadawałby się do tej nowej roli nadzorcy swobodnie działającego rynku znacznie lepiej. Przypuszczalnie ta właśnie refleksja popchnęła Lenina do sporządzenia najbardziej niesamowitego dokumentu XX wieku ? dokumentu, który, zważywszy że niedługo potem Lenin został sparaliżowany, może być nazwany jego prawdziwym testamentem.
Jest to list do Rady Komisarzy Ludowych. Obserwując wzrost dostatku i materialnej niezależności społeczeństwa pod wpływem NEP-u, Lenin przewiduje odrodzenie się nastrojów kontrrewolucyjnych (to znaczy, mówiąc po ludzku, wolnościowych). Aby temu zapobiec, "proponuje", czyli żąda, wydania prawa, na mocy którego kara śmierci obowiązywać będzie za: propagandę antybolszewicką, albo udział w organizacji, albo poparcie dla biorących w nim udział (będące poparciem obiektywnym albo mogące być takim)...
Zlikwidowani zatem mieli być nie tylko ci, którzy szerzą "propagandę", w czym, jak sam Lenin zarządził, mieściło się także opowiadanie dowcipów. Nie tylko ci, którzy brali udział "w organizacji", czyli, według kryteriów Czeka, spotykali się co niedziela przy samowarze. Zlikwidowani mieli być wszyscy, którzy mogli to robić: wszyscy, którzy mieli samowary i którzy mieli przyjaciół.
Program Lenina, jak widzimy, to ludobójstwo doskonałe: nie ma absolutnie żadnej możliwości, by normalny człowiek mógł je przeżyć. Jakżeż niezdarne wydają się przy nim teorie Hitlera. Tylko Pol Pot dosięgnął później tych wyżyn.
Jak pisze Service, trwoga, jaką siał, sprawiała mu najwyraźniej osobistą przyjemność. W 1919 r. wystąpił z niesamowitą propozycją ? trzymaną w tajemnicy aż do upadku ZSRR. Jeśli Judenicz zacznie ofensywę, to czy nie można by spędzić ze 20 tys. robotników piotrogradzkich plus 10 tys. burżujów, ustawić za nimi artylerię, wystrzelać kilkuset i wywrzeć w ten sposób rzeczywiście potężne wrażenie na Judeniczu?
Historia zna wiele przykładów rządów despotycznych. To, co było zasadniczym novum w leninizmie, to zasada totalnego kłamstwa, jako filaru władzy. Otóż nie wszystkim wiadomo, że obróciła się ona na koniec przeciw swemu twórcy. Jeden z sekretarzy KC, Kujbyszew ? którego Lenin widział rok wcześniej w swym przybocznym truimwiracie ? zasugerował niedługo przed jego śmiercią, że "Prawda" powinna wstrzymać publikację materiałów nadsyłanych przez Lenina: powinno się wydrukować fałszywy, przeznaczony wyłącznie dla niego egzemplarz z tekstem jego artykułu. Zapobiegłoby to zamieszaniu w partii, jakie wywołać musiał jego atak na Stalina.

(?)

 

Krzysztof Raszyński
Wyświetlony 5741 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.