czwartek, 30 wrzesień 2010 11:04

Czysto rozrywkowa opowieść sensacyjna

Napisane przez

Motto:
Literatura rozrywkowa nie może być nudna ani iść na skróty (gdy N. wszedł do pokoju, jego zabójca już tam był ? w czysto rozrywkowej powieści sensacyjnej musimy wiedzieć, jak ten zabójca się tam dostał! )
          Agnieszka Fulińska, Cyberjeleń na cyberrykowisku, "Nowa Fantastyka" V 2001

 
Zabójca wszedł do pokoju ? dlatego, gdy N. wszedł do pokoju, jego zabójca już tam był.
? Kim pan jest? ? zapytał N.
? Jestem z ZUS-u ? zgodnie z prawdą odpowiedział zabójca.
? Co, za dużą emeryturę dostaję?- sarkastycznie tym razem zapytał N.
? Za dużą ? zgodnie z nowymi wytycznymi odpowiedział zabójca.
? To co teraz będzie? ? bezradnie zapytał N.
? Teraz podpisze pan ten papier ? doradził zabójca wyciągając z neseserka jakiś papier. N. zabrał się do czytania. Druczek był standardowym wnioskiem eutanazyjnym i wyglądał tak:
? Nie podpiszę ? zdecydował N., oddając zabójcy druczek.
Zabójca ponownie otworzył neseserek.
Wewnętrzną stronę neseserka stanowił ekranik.
? Proszę usiąść i sobie to obejrzeć ? zaproponował zabójca i nacisnął PLAY.
N. usiadł i zaczął sobie oglądać.
Na ekraniku widział Marylkę, koleżankę z II piętra domu spokojnej starości. Wersja oficjalna głosiła, że dwa lata temu padła ofiarą gangu notocyklistów. W wykafelkowanym na biało wnętrzu dwóch zupełnie niepodobnych do gangu notocyklistów panów ubranych w foliowe fartuszki poddawało Marylkę obróbce. Gdy podczas obróbki Marylce wylazło coś z brzucha, N. zaczął się wiercić.
? Zaraz wrócę ? oświadczył N.
Zabójca nacisnął STOP, z neseserka wyjął foliowe woreczki. Podał je N., mówiąc:
? Proszę rzygać bez krępacji.
N. nie okazał krępacji.
Zabójca ponownie nacisnął PLAY.
? To już niedługo ? pocieszył.
Istotnie, panowie wpakowali Marylce na kark wsiąd.
? No to cyk ? powiedział jeden pan
? No to cyk ? zgodził się drugi pan i uruchomił wsiąd. Wsiąd zaczął cykać. Marylka ze swej strony zaczęła z naciskiem nadmieniać, że podpisze. Po dwóch minutach przestała nadmieniać. Zasadniczo przestała cokolwiek.
? Daj pan ten papier ? poprosił N.
? Proszę ? zabójca podał papier.
N. złożył podpisy i odcisnął kciuki.
? Nie ma świadków ani tych z rządu ? N. zaczął piętrzyć trudności.
? Nie ma sprawy ? zabójca ani myślał ustępować przed piętrzącymi się trudnościami.
Wyjął z neseserka dwa długopisy, zielony i czerwony.
N. opanowało dziwne przeświadczenie, że zielony do prawej ręki, a czerwony do lewej ? nie na darmo zdobył w młodości stopień śródlądowego sternika jachtowego.
Istotnie, zabójca pisał oburącz i do tego synchronicznie ? dla oszczędności czasu.
N. miał zamiar ponarzekać:
? 40 lat płaciłem składkę. Średnio 1000 zł miesięcznie, to jest 12000 zł rocznie. 480000 zł zapłaciłem.100000 dolarów!.
? Zgadza się- zgodził się zabójca.
? Jestem emerytem dopiero trzy lata! ? N. się rozsierdził.
? Nie bądź pan taki Korwin-Mikke. Jaki sens miałoby to wszystko, gdybyś pan był emerytem jeszcze 37 lat? Żadnego sensu by to nie miało, a już żadnego sensu ekonomicznego na pewno ? wyjaśnił zabójca pakując do neseserka papierek i kierując się do drzwi.
? Jak to... będzie? ? zaciekawił się nieco bojaźliwie N.
? Bezboleśnie i bezpłatnie ? krzepiąco zapewnił zabójca.
? Ale...kiedy? ? uściślił pytanie N.
? Jak tylko pan zaśnie ? odpowiedział zabójca ? czyli za jakieś pięć, sześć dni. Nie wygląda mi pan na uparciuszka ? pogodnie zażartował na pożegnanie i wyszedł z pokoju. Tak samo jak wszedł, drzwiami.
Wyświetlony 6521 razy

Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.