czwartek, 11 listopad 2010 16:50

Polska, Polacy i "honor Zachodu" - Bestseller sezonu

Napisane przez

Wręcz niewiarygodne, a jednak prawdziwe: doczekaliśmy się chwili (i książki), kiedy znów powraca się do wyjątkowych cech polskiego charakteru, polskich zasług dla Zachodu oraz zasad honoru w polityce międzynarodowej, których nie respektowano w odniesieniu do tego kraju. Wszystko to w nowym bestsellerze noszącym tytuł "A Question of Honor", wykupywanym ostatnio przez wszystkie środowiska amerykańskiej Polonii – z myślą o potencjalnych sojusznikach i przyjaciołach...

Lynne Olson i Stanley Cloud, para amerykańskich dziennikarzy legitymujących się efektownymi karierami w tutejszych mediach i znaczącym książkowym dorobkiem, napisała i wydała ostatnio książkę o całej sprawie polskiej i Polakach, jako o "zapomnianych bohaterach II wojny światowej". Rzecz otrzymała z miejsca dobre recenzje, wyszła w znaczącym nakładzie 75 tysięcy egzemplarzy, co dowodzi, że nie jest to żadna pozycja marginalna ani ciekawostkowa. Sądząc zaś po entuzjazmie towarzyszącym spotkaniom autorów z czytelnikami w wielu miastach i stanach (ostatnio w Chicago na Zjeździe Dyrektorów Krajowych KPA) ta właśnie książka o Polsce i Polakach, a także "honorze" w polityce wielkich mocarstw ? stała się prawdziwym wydarzeniem jesieni 2003. Cóż to za dobra dla nas wszystkich wiadomość, cóż za wspaniała niespodzianka, szczególnie w chwili, kiedy wydawało się już, że zła dla nas passa, której sztandarem stała się oszczercza książka Jana T. Grossa "Sąsiedzi", w sposób nieodwracalny przekreśliła nadzieję, że następne pokolenia znajdą w naszej historii i tradycji coś dla siebie godnego uwagi, przykuwającego, prawdziwie inspirującego.
Na czym jednak polega odkrycie duetu autorskiego Olson & Cloud, co istotnie sprawiło, że w ich książce nagle temat polskiego udziału w II wojnie światowej okazał się znów pasjonujący i aktualny, po tylu już pozycjach polskich i emigracyjnych autorów, na przestrzeni tak wielu lat? Paradoks w tym przypadku polega na tym, że były szef biura waszyngtońskiego "Timesa", tak jak była korespondentka z Białego Domu dla "Baltimore Sun" ? nie wymyślili doprawdy niczego, o czym byśmy dotąd nie wiedzieli ani też nie słyszeli! Zebrali jednak bardzo skrupulatnie i w sposób doprawdy atrakcyjny, przemyślany wszystkie dotychczasowe fakty oraz argumenty dla anglojęzycznego czytelnika, które przez ostatnie pół wieku starała się głosić w tym kraju i na Zachodzie nasza emigracja niepodległościowa. Tyle że to, co brzmiało poprzednio z tak małym i jakże frustrującym skutkiem, w ich fachowych rękach i pięknym literacko wywodzie stało się praktycznie zajmującą lekcją historii, pasjonującym dla czytelnika wywodem.
"Kwestia honoru" zapowiada zrazu zamiar skromny, ale w praktyce wychodzi potem daleko poza jego rozmiary. Podtytuł książki głosi, że będzie to rzecz o Dywizjonie Kościuszkowskim, czyli o tradycjach jednostki lotniczej, powstałej z pomocą i przy udziale amerykańskich pilotów w czasach I wojny światowej, którzy z sympatii i wdzięczności dla Polaków (znając wkład Kościuszki i Pułaskiego w ich wojnę rewolucyjną!) postanowili przyjść z pomocą w szczególnie trudnej chwili, kiedy wojna polsko-bolszewicka roku 1919- 1920 zaczęła zagrażać stabilności kruchej niepodległości młodego państwa. O tradycji tej z kolei pamiętali młodzi polscy piloci z Dęblina, kiedy hitlerowski "blitzkrieg" w 1939 r. zmusił ich do emigrowania i długiej wędrówki ? najpierw do Francji, a potem Wielkiej Brytanii, dając tam nieoczekiwanie sposobność do zademonstrowania wyjątkowych umiejętności i motywacji w przełomowym momencie wojny powietrznej o Anglię. Słynne słowa o czasach, w których "tak wielu zawdzięczało swój los ? wyczynom tak niewielu" odnosiły się w końcu, w znakomitej mierze właśnie do brawury i bohaterstwa polskich lotników, którzy ustanowili wówczas niepobite przez innych rekordy.
Autorzy snują więc żywą opowieść o "trzech muszkieterach" polskich dywizjonów (których, jak u Aleksandra Dumasa, okazało się w sumie czterech, a nawet pięciu). Skupiają się na rodowodzie, biografiach i awanturniczych losach Zdzisława Krasnodębskiego, Witolda Urbanowicza, Mirosława Ferica, Jana Zumbacha i Witolda Łokuciewskiego, asów legendarnego Dywizjonu 303, którzy zestrzelili dziesiątki niemieckich myśliwców i bombowców, stając się publicznymi bohaterami na Brytyjskich Wyspach. Ich dalsze losy potoczyły się dość znamiennie: Feric zginął w powietrzu jeszcze w lutym 1942 r. Witold Łokuciewski, któremu po demobilizacji przypadł smutny przywilej zdejmowania z Mustangów insygniów Dywizjonu Kościuszkowców, stal się też jednym z tych, którzy postanowili wrócić do powojennej Polski, a nawet z czasem zostali militarnymi attaché komunistycznego rządu. Spotkało go za to frontalne potępienie ze strony dawnych druhów lat wojny, jacy pozostali na Zachodzie, ale nie zrobili tam później życiowych karier. Jan Zumbach włączył się w awantury polityczne w Afryce i zwykły przemyt, co opłacił życiem. Krasnodębski trafił do kanadyjskiej firmy produkującej telewizory, jako techniczny inspektor. Urbanowicz wylądował na niższych stanowiskach w marketingu i produkcji linii lotniczych Eastern, a potem American Airlines. Po wielu latach wszyscy doczekali jednak honorów i uznania w III Rzeczypospolitej i w jednostkach dzisiejszego lotnictwa, które mają ich za swoich wielkich bohaterów...
(?)


Lynne Olson & Stanley Cloud:
A Question of Honor, The Kosciuszko Squadron: Forgotten Heroes of World War II,
Alfred A. Knopf, New York, 2003, stron 496.

Wojciech A. Wierzewski
Wyświetlony 7564 razy
Więcej w tej kategorii: « Pod peerelowski wiatr Zielnik polski »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.