sobota, 13 listopad 2010 13:19

Religijna Łotwa, czyli wzór święta idealnego

Napisane przez

Czas, w którym teraz jesteśmy, przejście pomiędzy lipcem i sierpniem, to okres, kiedy możemy obserwować jedno z najbardziej charakterystycznych świąt łotewskich, związane z kultem zmarłych! To nietypowe z kilku powodów zjawisko, które pomimo wkraczającej doń nowoczesności utrzymuje i spaja na Łotwie religię z kulturą.

To, o czym jest mowa, to kościelne święto Kapu svetki, co ludzie tłumaczą jako "Święto cmentarza" lub "Święto mogił". Odbywa się na przełomie miesięcy wakacyjnych, zasadniczo w ostatnią niedzielę lipca lub pierwszą sierpnia. Kapu svetki jest ewenementem kulturowym z racji swojej tematyki w tej części roku, genezy powstania, ekumeniczności, oraz domniemanych korzeni pogańskich, które acz nie są widoczne jak na dłoni, to dopełniają cały obraz zjawiska.
Kapu svetki jest świętem kościelnym, a nie liturgicznym. Powołane zostało w 1948 roku, jako forma obrony wierzących przed ateizacją i rozpadem rodziny. Święto proste w swojej budowie, zakładało obok dbania o mogiły rodzinne, odprawienie w intencji zmarłych nabożeństwa i uroczysty obiad dla bliskich zjeżdżających się z całego kraju. Przypomnijmy tylko, że za ZSRR Kościół katolicki i protestancki stały się wrogiem numer jeden władzy radzieckiej. Według prawa wyznaniowego, kościoły stanowiły własność państwa, zostały więc zamknięte. W wielu założono tzw. muzieja naucznowo ateizma, a w większości składy i magazyny. Mogły jednak funkcjonować wtedy, kiedy zebrała się 20-osobowa rada parafialna, tzw. dwadcatka. Występowała ona do władz o zwrócenie kościoła i płaciła wysoki podatek za użytkowanie świątyni. Jednak wobec poważnych represji trudno było takie dwadcatki organizować, a równie trudno było zdobywać pieniądze. Był to więc rozbój w majestacie prawa.
Wraz z kolektywizacją gospodarki rozpoczęła się walka o zmianę światopoglądu obywateli na całkowicie laicki. We wszelkich dziedzinach życia społecznego, też prywatnego ? w obrzędach rodzinnych typu chrzest, ślub i pogrzeb ? wprowadzono obrzędy świeckie, tzw. grażdanskije rituały. Dotyczyło to również takich świąt, jak Wszystkich Świętych i Zaduszki.
W latach 1950-1970, władze komunistyczne w akcji ateizacji społeczeństwa radzieckiego, usiłowały wprowadzić święto konkurencyjne dla Kapu svetki w tym samym terminie i o podobnym scenariuszu. Te, jak je nazywano dni pamjati usopszych po grażdanskom rituale, mimo swej materialnej atrakcyjności, nigdy nie przyjęły się w pełni i nie przyniosły władzom oczekiwanego rezultatu. Organizowane były przez rady kołchozowe lub organizacje partyjne. Uroczystość odbywała się zwykle w sobotę, na tydzień przed odbywającym się Kapu svetki. Młodzieżówka ? komsomolcy ? przygotowywała wcześniej cmentarz, sprzątając wszystkie groby.
Scenariusz takiego dnia zawierał wiele podobnych do Kapu svetki zachowań, acz bardziej pompatycznych i głośnych: muzykę, recytację specjalnych wierszy, skierowanych do przedstawicieli różnych zawodów, śpiewy chóralne i przemowy "ku czci" w wykonaniu zasłużonych, lokalnych działaczy partyjnych. Akceptował także spożywanie posiłków przy grobach, w tym alkoholu. Był to iście barbarzyński synkretyzm ? jakby tradycyjnych "dziadów" z akademią pierwszomajową. Drugą interesującą kwestią Kapu svetki jest jego postępująca ekumeniczność, polegająca na wspólnym, ale jeszcze nie wszędzie, sprawowaniu święta przez kapłanów różnych konfesji. Dotyczy to czterech głównych wyznań na Łotwie: katolików, prawosławnych, ewangelików i baptystów.

 

Jednym z przykładów takiej ceremonii jest Kapu svetki w Aluksne, położonym w regionie Vidzeme, w Inflantach Szwedzkich. Cmentarz w Aluksne jest ogromny. W jego obrębie znajdują się stykające się ze sobą groby protestantów, katolików, baptystów i prawosławnych. Części te były niegdyś od siebie oddzielone, ale w miarę zajmowania przestrzeni na nowe pochówki zetknęły się ze sobą. Nikomu to nie przeszkadza, a nawet sprzyja temu, aby kapłani trzech konfesji ? protestant, katolik i baptysta, sprawowali nabożeństwo na zmianę, przy wspólnym ołtarzu.
Imponuje nie tylko ekumenizm, ale i rozmach organizacji. Na cmentarzu, na wzgórzu, na leśnej polanie przed murowaną kaplicą stoi mównica; z boku przy stoliku organy elektryczne; za nimi ławka, na której siedzą kapłani; dalej z prawej strony chór. Po obu stronach polany ławki, na których siedzą wierni.

(...)
Mateusz Braun

Wyświetlony 7166 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.